Reklama

Jakla. Mysłowickie stroje regionalne (cz. 7)

Jakla to rodzaj kaftana z długimi rękawami. Była długa do ud, a w dolnej części się rozszerzała. Była ciekawie zdobiona i różniła się długością, w zależności od stroju. To właśnie cechy charakterystyczne jakli sprawiły, że ona także jest wyróżnikiem, dzięki któremu można rozpoznać, skąd pochodzi osoba nosząca strój ludowy.

Jakla rozpowszechniła się w naszym stroju w XIX wieku i tak zdominowała strój, że nawet panny ubierające się w strój druhny zaczęły ją nosić, co spowodowało niemal wymarcie stroju paradnego. Spowodowane to było wygodą w noszeniu jakli. Ale też przygotowanie nie wymagało specjalnych starań. Bo jakle albo wisiały na wieszakach w szafie albo były ułożone w wertikole jedna na drugiej. Wertikoł to taka mniejsza szafa z półkami i jedną lub dwiema szufladami. I głównie służyła do przechowywania części kobiecej garderoby jak właśnie jakle, zopaski czy fortuchy.

Reklama

Z czego szyto tę część garderoby? Dawniej była to cienka wełenka (sztof), jedwab (jedbow) lub atłas, jesienią szyto ją z aksamitu (zamtowe lub plisiowe) lub grubej wełny, by zimą szyć jakle z grubego materiału, podobnego do pluszu, z jakiego szyto dawniej misie pluszowe (zilowe, z czyta się bez zmiekczania nie jako ź tylko jako z). Takie jakle, podszyte grubą flanelą, były naprawdę ciepłe i pięknie chroniły przed mrozem osoby noszące je. Jakle domowe były szyte z płótna, flaneli, kretonu.

Warto też zwrócić uwagę na fakt, że bardzo często noszono komplet z tego samego materiału i koloru z kiecką. Wtedy nazywano to ancugiem. Więc ancug to nie tylko część męskiej garderoby, ale także kobiecej.

Reklama

Jakla miała bardzo charakterystyczny krój. Tylna część była jedna, w górze dobrze dopasowana do ciała, z tyłu się rozszerzała, tworząc półkoliste zakończenie. Z przodu były dwie części nieco krótsze od tyłu, zapinane początkowo na guziki, potem na zatrzaski, na które mówiono druknopfy. Jakla zakończona była stójką. Bardzo ciekawy jest krój rękawa, gdyż zszywany był z dwóch kawałków w taki sposób, że szewki przebiegały z przodu i z tyłu ręki. Dzięki temu z boku ręki był cały płat materiału. Poza tym materiał był tak skrojony, że rękaw lekko podnosił się ku górze w górnej części, jakby był przystosowany do rąk złożonych lub pracujących. Rękawy, w zależności, gdzie były noszone były wszywane prosto lub kończyły się zaprasowaną bufką. Przy czym należy podkreślić, że jakla mysłowicka miała mniejszą bufkę niż jakla pszczyńska, której zaprasowane górne części wysoko sterczały w górę.

Reklama

Jakla mysłowicka była podobna w długości i szerokości do jakli bytomskiej. Jakle pszczyńskie były o wiele dłuższe. Za to zdobnictwo jakli bardziej przypominały te z terenów stroju pszczyńskiego. Długość jakli na terenie dawnej parafii mysłowickiej, zatem w grupie brzezińskiej, była taka, że gdyby opuścić ręce, to kończyła się ponad dłoniami. Razem ze szpicem była równa dłoniom. Podobna długość jakli obowiązywała na terenie dawnej parafii chełmskiej, czyli w grupie imielińskiej. Z kolei jakle w grupie kosztowskiej były nieco dłuższe i najdalej sięgały końca dłoni (przy opuszczonej ręce) i do tego dodawano szpic. Przy czym należy dodać, że jakle z grupy brzezińskiej nie miały pufek i rękawy były wszywane prosto. Natomiast jakle z grupy kosztowskiej i imielińskiej takie pufki posiadały i w górnej części były zaprasowane.

Reklama

Ta, bez wątpienia ciekawa część stroju mysłowickiego, miała różne kolory, w zależności od pory roku, czasu kalendarza kościelnego, czy okazji. Zawsze jakle były jednokolorowe. Tylko jakle jedwabne mogły mieć inne kolory kwiatów lub fakturę wynikającą ze sposobu tkania. I tak w adwencie i Wielkim Poście noszono jakle czarne. Zdarzało się także, że czarne jakle noszono w okresie Bożego Narodzenia, choć dopuszczano inne kolory. Jakla ślubna, którą zakładała panna młoda także była czarna, tylko szyto ją z tłoczonego jedwabiu (podobnie jak ślubną kieckę). Jakle pogrzebowe także były szyte z czarnej wełenki. Zazwyczaj czarne lub granatowe jakle zakładano także do stroju paradnego, do którego kobiety zakładały chustę purpurkę i korale, a panny wieńce - galandy. Oprócz czerni w barwach naszych jakli panowała zasada, że latem, wiosną i wczesną jesienią noszono jakle w jasnych kolorach. Dlatego letnie jakle spotykamy w kolorach niebieskim, granatowym, fioletowym, zielonkawym, żółtym, białym a nawet pomarańczowym. Dodatkowo należy podkreślić, że jakla zakładana w Zielone Święta była koloru zielonego. Natomiast jakla zakładana dziecku do I komunii świętej była biała.

Reklama

By w pełni uzupełnić tematykę barw jakli, należy dodać, że jakle noszone po domu były w różnych kolorach, ale z powodów praktycznych miały różne wzorki np. kropki, paski, bukieciki kwiatów.

Jakle były ciekawie zdobione. Musimy pamiętać, że często pojawiały się różne mody w tym zakresie. Pierwotnie jakle zdobiono haftami lub naszywanymi paskami aksamitu wzdłuż dolnej krawędzi jakli. Czasem też naszywano aplikacje sznurkowe. W początkach XX wieku to się zmieniło. Wszystkie jakle wyjściowe (niedzielne i świąteczne) musiały mieć doszyty do dolnej krawędzi szpic. To tiulowa koronka we wzory kwiatowe w kolorze czarnym, gdy jakla była ciemniejsza i w kolorze białym do jakli jasnej. Oprócz szpica na jaklę naszywano aplikacje we wzory kwiatowe, ale częściej doszywano ajnzac. Była to koronka o szerokości ok. 5-7 cm (grupa brzezińska i kosztowska) i ok. 10-15 cm (grupa imielińska). Ajnzac zawsze był w kolorze szpica. Naszywano go wzdłuż dolnej krawędzi jakli, około 1 cm powyżej. W okresie międzywojennym naszywano także ajnzac (druga nazwa to byzac) także pionowo na jaklę, w miejscu, gdzie są guziki. Ten sposób zdobnictwa wyszedł z mody w latach 30., ale do końca pozostał jako charakterystyczny element w grupie imielińskiej. Na terenie grupy kosztowskiej pojawiły się ajnzace naszywane tylko z przodu jakli. I, o ile na jaklach jedwabnych raczej ajnzaców nie stosowano, to ten element pionowy czasem na jaklach jedwabnych jest widoczny. Czasami widać też naszytą białą koronkę na stójce jakli.

Reklama

W okresie międzywojennym pojawiły się także jakle z fórbótkami. Fórbótki to pas białego materiału z haftem angielskim, marszczony i doszywany do dolnej części jakli. Noszono takie jakle zazwyczaj w niedzielne popołudnie lub w ciągu tygodnia.

Wyjściowe jakle miały jeszcze jedną ozdobę. Były to rzędy guzików. Guziki były niewielkie, białe lub w kolorze jakli, za to naszywane w dużej ilości. Były kombinacje po dwa, po trzy, po cztery, a nawet więcej. Guziki tworzyły specjalne, powtarzające się wzory. Zdobiły przód jakli i rękaw w pobliżu jego dolnej krawędzi. Pięknie zdobiły one jaklę, ale były kłopotliwe przy noszeniu chust z frędzlami, gdyż często się o nie haczyły. Za to guziki nie służyły do zapinania. W tym celu wszywano zatrzaski.

Reklama

Jakle noszone po domu też były ozdabiane, ale już nie tak imponująco. Z przodu zazwyczaj był jeden rząd guzików, na który zapinano jaklę. Ozdobą takiej jakli była doszyta do dolnej części, zaprasowana w szerokie plisy falbana. Nazywano ją krauzą. Zatem były to jakle z krauzom, jak to mówiły kiedyś chopionki.

Warto też na koniec dodać, że jaklę zawsze noszono na fartuchu. Wyjątkiem był czas prac w domu, kiedy to nakładano zopaskę na jaklę. Miało to służyć dodatkowej ochronie jakli przed ubrudzeniem.

Reklama

Tomasz Wrona

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/06/2026 14:40
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama