To będzie kolejny przegląd ładnych kwiatków, które między innymi można posiadać we własnych ogrodach. Jeśli jednak mamy mało miejsca trzeba będzie udać się na obszary zieleni publicznej. Jedną z nich jest katowicki ogródek botaniczny przy ulicy Jagiellońskiej 28. Co nieco już z niego pokazywałem. Czas na drugie wejście. To było 16 kwietnia tego roku.
Jedną z funkcji takich ogrodów jest ochrona ginących gatunków ex sito, czyli poza obszarem naturalnego występowania. Takim przykładem jest miłek wiosenny – Adonis vernalis. Tutaj w Katowicach możemy obejrzeć kilka kęp tego gatunku. Wyróżniają go delikatne postrzępione na nitkowate odcinki liście oraz duże żółte kwiaty posiadające ponad dziesięć płatków korony. W porywach bywa ich nawet dwadzieścia. To gatunek rodzimy dla flory Polski. Najwięcej stanowisk posiada w paśmie Wyżyn Środkowo-Polskich na wschód od trawersu źródeł Pilicy. Jest jeszcze kilka rozproszonych miejscówek. Generalnie ma status gatunku narażonego na wymarcie i w związku z tym podlega ścisłej ochronie gatunkowej. Wymaga zabiegów ochrony czynnej, jako że uwielbia przede wszystkim miejsca trawiaste, stepowe. Z natury to bylina, zatem jeśli wejdziecie w jego posiadanie drogą kupna to będziecie się mogli nim cieszyć przez wiele lat. Na naszym bliskim wschodzie uchodzi za niezłe ziółko. Ze względu na jego status w naszym kraju nie będę rozwiał tego wątku. Wspomnę jeszcze, że jest to również roślina trująca.
W tutejszym ogródku natrafiłem na drugi gatunek botanicznego kolekcjonerskiego tulipana. Pierwszym był biało-kwitnący tulipan dwukwiatowy. Ten ma kwiaty o płatkach różowych i sporej żółtej nasadzie. Te plamy razem tworzą wyraźne koło we wnętrzu korony. Kolejną cechą są szerokie blaszki liściowe. Jako dzikus jest rodzimy dla flory wysp południowej części Morza Egejskiego i zachodniej Turcji. Tamże uwielbia skały i kamieniste zbocza. Uchodzi za gatunek kolekcjonerski, botaniczny. Może być uprawiany w gruncie lub pojemnikach. Optimum kwitnienia przypada na przełom kwietnia i maja. Mam go w swoim chrzanowskim ogrodzie. Cebulki nabyłem w portugalskim paleciaku. Katowickie okazy były chore, ale wyglądały kwitnąco. Poraża je rdza niekreślonego gatunku. To było, póki co, moje pierwsze spotkanie z tym rodzajem choroby na jakimkolwiek tulipanie.
Trzeci bohater nosi łacińską nazwę Baptisia australis. Teraz dopiero rusza z wegetacją, ale ma już zawiązane kwiatostany. Ta wspaniała bylina o kwiatach barwy indygo pochodzi z USA. Kwitnące okazy widziałem w tym samym miejscu w maju 2024 roku. Teraz wyróżnia się ciemnoniebieskimi pędami. Ze względu na wysoką odporność na mróz i niskie wymagania glebowe nadaje się do wielu ogrodów. Odpowiednio wyeksponowana jako soliter będzie stanowiła bardzo mocny kolorystyczny akcent. W dużym uproszeniu liczno-kwiatowe kwiatostany pokrojowo są zbliżone do łubinu. Wszak razem reprezentują rodzinę bobowatych. Dekoracyjne są nawet czarne strąki utrzymujące się do pierwszych mrozów.
Piotr Grzegorzek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze