Reklama

Pomiędzy kościołem NSPJ a Czarną Przemszą

Dopiero co, bo w poniedziałek 20 lipca zajechałem do Mysłowic. Wstępnie celowałem w jakieś chaszcze na peryferiach. Niestety, zapowiadał się raptowny wzrost wilgotności powietrza. Dlatego wysiadłem pod kościołem p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa i wzdłuż ulicy Krakowskiej podszedłem do rzeki. Następnie ruszyłem ku obrzeżom dolnej części Parku Zamkowego. Następnie w okolicy ulicy Hugona Kołłątaja zawróciłem w stronę rynku i ruszyłem w drogę powrotną do Chrzanowa. W sumie zebrało się sporo materiału zdjęciowego. Wkrótce w Internecie pojawi się pełen tryptyk.

Przyszły bulwar

Generalnie od czasu wielokrotnych wizyt w tej okolicy mogę powiedzieć, że tutaj nie zaszły istotne zmiany. Można jedynie zauważyć, że stopniowo znika ścieżka biegnąca po śladzie kolei piaskowej. Z tego co kojarzę docelowo ma biec tędy ścieżka rowerowa. Nawet jeśli ta inwestycja nie dojdzie do skutku, to przy odrobinie wysiłku można by urządzić tutaj trakt spacerowy.

W lokalnym drzewostanie dominuje amerykański klon jesionolistny. Kolejną obcą dominantą jest czeremcha amerykańska. Inne drzewa, w tym klon jawor, stanowią znikomą domieszkę. Jest też lipa drobnolistna, klon polny oraz dąb szypułkowy. Zauważyłem jeszcze morwę białą. W odpowiedniku runa wciąż dominują łany skrzypu zimowego. Idąc w górę prawego brzegu Czarnej Przemszy natrafiamy na spory antropogeniczny dopływ. Śledzę go od początku obecnego wieku. Jest jak jest, niestety, po prostu nie mając innego wyboru wszyscy mieszkający w tej okolicy siusiają do rzeki. Gdyby nie pewna groza i panująca tutaj atmosfera, widok jest malowniczy. Także tutaj w rzece widać festony rdestnicy grzebieniastej.

Reklama

 

Cyprysik

W drugim etapie tego spaceru podszedłem na skraj parku. Tutaj wyróżniają się spore połacie porośnięte pokrzywami i towarzyszącymi jej roślinom azotolubnym. Wyróżniają się płaty bluszczyku kurdybanka. Jest jaskier rozłogowy. Trafił się jeszcze rdest plamisty.

W tej okolicy podczas rewitalizacji Parku Zamkowego posadzono sporo iglaków obcego pochodzenia. Dokładniej to cyprysik błotny. Jest on rodzimy dla flory bagien i terenów zalewowych wzdłuż południowo-wschodnich wybrzeży USA. Drzewo tu i ówdzie trafia do parków. Między innymi zobaczymy go w Pławniowicach koło Gliwic. Ponieważ Czarna Przemsza bywa bardzo wylewna, cyprysik posadzony w tym miejscu może czuć się jak w swojej amerykańskiej ojczyźnie. Teraz tak na oko mają ponad cztery metry wzrostu. Znaczy się zadomowiły się na dobre. Jeszcze mają czym oddychać, skoro nie wytworzyły charakterystycznych dla tego gatunku powietrznych korzeni, czyli pneumatoforów.

Reklama

 

Ładne kwiatki

Jak to w parku, posadzono tutaj sporo ciekawych gatunków kwiatów. Bliżej rzeki spore łany tworzą liliowce ogrodowe. Część z nich ma kwiaty barwy różowej, część barwy żółtej. Do tego dochodzą floksy o kwiatach barwy różowej jasnej i ciemnej. Godna uwagi jest jasnożółta plama nachyłka okółkowego. Wyróżniają go nitkowate liście oraz okazałe kwiatostany. Są tam okazałe kwiaty języczkowe oraz liczne drobne kwiaty rurkowe.

Trzeba jeszcze odnotować kocimiętkę wielkokwiatową, okazałą bylinę rodem z Kaukazu. Na jednym z kwietników wyróżnia się dziewanna wielkokwiatowa przypominającą żółtą kolumnę z kosmatymi liśćmi. Poza tym na uwagę zasługuje pewien chwast. To psianka czarna w odmianie Schultesa. Wyróżnia ją w stosunku do odmiany typowej obfite owłosienie.

Reklama

Piotr Grzegorzek

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/07/2026 09:49
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości