W kolejnym artykule opowiem małe co nieco o tym, co oglądaliśmy podczas ostatniej, znaczy się trzynastej z tegorocznych zapowiadanych w naszych mediach wycieczek. Tym razem startując spod centrum handlowego w Sosnowcu Jęzorze odbyliśmy spacer lewym brzegiem Przemszy. Wstępnie planowaliśmy, że meta będzie w okolicy Jaworzna Jelenia. Niestety, że się tak wyrażę przemszański odcinek trasy zakończyliśmy w rejonie byłej linii kolej piaskowej na wschód od drogi S1. Nawiasem mówiąc to leśna końcówka ulicy Mysłowickiej. Tym nie mniej i na tak krótkim odcinku sporo się działo przede wszystkim botanicznie.
Począwszy od Trójkąta Trzech Cesarzy Czarna i Biała Przemsza tworzą Przemszę. Oczywiście nie wszyscy się z tym zgadzają, ponieważ na wielu mapach z przełomu XIX i XX wieku aż po Czarnuchowice rzekę nazywa się Czarną Przemszą. Ja ze względu na poziomy zanieczyszczeń nazywam ją przewrotnie Szarą Przemszą. Jest to w pewnym sensie prawdziwe, ponieważ ciecz w korycie ma szarą barwę z zielonkawym odcieniem. Ta ciecz zasadniczo płynie z wolna. Czasami jednak tworzy lokalne bystrza. Warto jeszcze zauważyć lokalne skupiska podobnego do trawy zielska znajdującego się w cieczy. Oznaczyłem je jako rdestnicę grzebieniastą w odmianie przerywanej, która z natury uwielbia wody szybko płynące. Inna możliwość to rdestnica grzebieniasta w odmianie zosterowatej. Ta z natury uwielbia wody żyzne, często słonawe, a taki charakter ma ciecz z koryta. Nie byliśmy zbyt dociekliwi, bo dostęp do zielska był bardzo utrudniony.
Podczas naszej wędrówki co i rusz natrafialiśmy na ładne kwiatki. Szczególnie licznie zasiedlały one otwarte piaszczyste przestrzenie. Lokalną dominantą jest goździk kartuzek o różowych kwiatach z owłosionymi płatkami. Na szczycie łodygi jest ich kilka. Drugim różowym akcentem jest zawciąg pospolity. Jego kwiaty skupiają się w główkę na szczycie łodygi. Aromatycznym akcentem jest macierzanka zwyczajna. Niebieskie kuliste kwiatostany tworzy jasieniec piaskowy. Bardzo mocnym żółtym akcentem są skupiska dziewanny wielkokwiatowej. Rośliny lokalnie miały prawie dwa metry wzrostu, spore kosmate liście oraz duże kwiaty. Z gatunków pospolitych na uwagę zasługuje kuzyn bratka, czyli fiołek trójbarwny o kwiatach dwu i trójbarwnych. Mocnym żółtym akcentem jest jeszcze superzioło, czyli dziurawiec zwyczajny. W pewnych kręgach uchodzi za ziele od 99 boleści. Na zakończenie biały akcent. To przedstawicielka rodziny goździkowatych o sporych białych kwiatach, których płatki są głęboko rozcięte. Jest nią kościenica wodna. Wyróżnia ją posiadanie pięciu znamion słupka oraz gęste ogruczolenie działek kielicha. W naszym kraju to bardzo pospolity gatunek.
Ta część Jaworzna na znacznym obszarze uległa spontanicznej sukcesji w kierunku leśnym. Widać to po bardzo zdeformowanych pniach sosen zwyczajnych oraz lokalnie znacznej domieszce brzozy brodawkowatej. Na pniach licznych sosen widać charakterystyczne ślady po ocieraniu się o nie przez dziki. Ponadto jest też czeremcha zwyczajna. Jest dąb szypułkowy. Z gatunków celowo wprowadzonych wyróżnia się sosna czarna. Z drzew obcych naszej florze zauważyliśmy morwę białą. Tutaj drobna uwaga - niezależnie od barwy owoców, w naszym kraju na otwartej przestrzeni wyrasta tylko ten gatunek. Ponadto trafiają się dobrze znane dęby czerwone, czeremchy amerykańskie oraz klony jesionolistne.
Do zobaczenia na szlaku.
Piotr Grzegorzek
PS. Czternasta tegoroczna wycieczka odbędzie się dopiero w sobotę 25 lipca 2026
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze