Imielin planuje modernizację oraz rozbudowę Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych. Kilka dni temu otwarto oferty wykonawców.
Przedsięwzięcie ma zostać zrealizowane w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Oznacza to, że firma, która wygra przetarg, najpierw stworzy kompletną dokumentację projektową i uzyska wymagane pozwolenia, a następnie wejdzie na plac budowy i zajmie się samą realizacją. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, projektowanie zakończy się w czerwcu 2027 roku, a same roboty budowlane zostaną przeprowadzone między lipcem a końcem października 2027 roku.
Zakres zaplanowanych prac jest szeroki. Wykonawca zajmie się przebudową rampy, która zostanie podniesiona o około pół metra, oraz wymianą muru oporowego. Wokół ułożona zostanie nowa nawierzchnia z kostki brukowej, a sam plac asfaltowy powiększy się o kolejne 210 metrów kwadratowych, co znacznie ułatwi manewrowanie samochodami. Cały teren zyska nowe ogrodzenie panelowe o długości około 200 metrów, a porządku na wjeździe i wyjeździe będą pilnować dwa nowoczesne, automatyczne szlabany. Na miejscu pojawi się również nowa, czytelna tablica informacyjna dostosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.
Duże zmiany zajdą także w samej infrastrukturze punktu. Stary kontener socjalno-biurowy zostanie zdemontowany, a jego miejsce zajmie nowy obiekt z przyłączami wody, kanalizacji oraz prądu. Na terenie PSZOK-u stanie także specjalny magazyn na przedmioty i sprzęty, które nadają się do ponownego użycia, z kolei magazyn na odpady niebezpieczne zostanie przeniesiony w inne miejsce. Nad całością będzie czuwał nowoczesny system monitoringu zewnętrznego. Dodatkowo zaplanowano wyrównanie terenu oraz częściowe utwardzenie zieleni od wschodniej strony działek.
Na realizację tej inwestycji miasto zarezerwowało w swoim budżecie 630 tysięcy złotych. Urzędnicy musieli unieważnić pierwszy przetarg rozpisany w maju. Wtedy jedna z firm zaproponowała rażąco niską cenę i została odrzucona, a druga oferta opiewała na kwotę ponad 873 tysięcy złotych, tj. o 148.300 złotych wyższą od kwoty przeznaczonej przez miasto na sfinansowanie zamówienia.
W drugim, właśnie trwającym postępowaniu, pojawiły się dwie oferty. Jedna z firm wyceniła prace na blisko 687 tysięcy złotych, natomiast druga na 855 tysięcy złotych. Teraz ruch należy do urzędników, którzy zdecydują, czy dołożyć brakującą kwotę i podpisać umowę z tańszym oferentem, by prace mogły ruszyć bez dalszych opóźnień.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze