Reklama

Vysoke Myto – miasto dobrych sikawek strażackich

30/01/2022 07:59

W ten sposób reklamowała się w latach 30. XX w. czeska wytwórnia sprzętu pożarniczego. Jej założycielem był Vaclav Ignac Stratilek. Urodził się w 1873 roku. Jego ojciec - Petr trudnił się produkcją siodeł i wyrobów ze skóry.

Młody Vaclav uczył się w szkole rzemieślniczej w Morawskiej Trebovie. W 1899 r. założył wytwórnię sikawek strażackich i pomp ręcznych w miejscowości Vysoke Myto koło Pardubic. Początkowo produkował strażackie sikawki ręczne, w niewielkich ilościach, ponieważ był w jednej osobie ich konstruktorem i wykonawcą. Po kilku latach zatrudnił w wytwórni dwunastu robotników.

Na przełomie XIX i XX w. firma Stratilek w Vysokem Mycie wyspecjalizowała się w produkcji sikawek powozowych-czterokołowych. Ciekawostką było to, że oprócz zamontowanej na stałe pompy ręcznej pojazd taki posiadał motopompę również osadzoną na stałe w tylnej części podwozia. W Vysokem Mycie produkowano również sikawki parowe w trzech typach o wydajność wody do 1400 l/min. Sikawka parowa Stratilka zdobyła srebrny medal na wystawie zorganizowanej w 1903 r. przez królewski Czeski Związek Straży Pożarnych oraz złoty medal w 1906 r. na wystawie Śląskiego (Opava) Związku Straży Pożarnych.

Reklama

Od 1907 r. firma posiadała filię w Pradze, w dzielnicy Smichov. Był to rodzaj hurtowi strażackiej, w której jednostki zaopatrywały się w uzbrojenie osobiste i armaturę wodną. Wybuch pierwszej wojny światowej przyczynił się do wstrzymania produkcji w macierzystej fabryce. Półfabrykaty wykonane z trwałych materiałów podlegały konfiskacie austriackiego wojska.

Lepszy okres dla firmy nastał z początkiem lat 20. XX w. Sukcesem okazało się wykonywanie zabudowy pożarniczej na podwoziach samochodów Laurent&Klement, Skoda i Praga. Samochody strażackie karosowane w Vysokem Mycie posiadały zabudowę otwartą. Napędzał je silnik o mocy 50 KM. W tylnej część przewoziły autopompę pożarniczą o wydajności od 1250 do 1400 l/min. Pojazd przewoził do akcji 12-osobową załogę, drabinę przystawną i zwijadło. Popularnością cieszyły się również motopompy przewoźne – dwukołowe, typu 363 o wydajności do 1400 l/min. Były one przystosowane do transportu jako przyczepy. Mniejsze jednostki strażackie zaopatrywały się w motopompy przenośnie typu 262-P, o wydajności do 1100 l/min. (patrz ilustracja).

Reklama

W 1930 r. fabryka wyprodukowała tysięczną w kolejności motopompę dwukołową dla straży pożarnej w Pardubicach. W połowie lat 30. XX w. Vaclav Stratilek – pierwszy właściciel przekazał firmę synom Vlastimilowi i Vaclavowi. Obydwaj byli absolwentami szkoły przemysłowej w Pardubicach. Bracia udawali się na objazdy w teren z zamiarem reklamowania produktów z macierzystej fabryki. Nie omijali wystaw i targów pożarniczych, na których zdobywali medale i wyróżnienia. Sprzęt pożarniczy z Vysokego Myta pojawiał się sporadycznie w strażach pożarnych południowej Polski.

W okresie II wojny światowej produkowano kadłuby i części zamienne do samolotów. W 1948 r. zakład upaństwowiono. Nazywał się „Tovarna na hasici zarizeni”, w skrócie THZ (Fabryka sprzętu pożarniczego). Produkcję rozszerzono o sanitarki, polewaczki do ulic, samochody do wywozu śmieci i asenizacyjne. W latach 1947-1964 produkowano w oddziale Slatinay motopompy typu PS-8, będące ulepszeniem wersji 262-P. Motopompy PS-8 stały się podstawowym wyposażeniem jednostek ochrony przeciwpożarowej w Czechosłowacji. W Vysokem Mycie znajduje się obecnie Muzeum Karosowania Czeskich Pojazdów z ekspozycją pożarniczą poświęconą firmie Stratilek.

Reklama

Dariusz Falecki

Na zdj. motopompa 262-P firmy Stratilek

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości