Reklama

Dawne formy stroju z XVIII wieku. Mysłowickie stroje regionalne (cz. 2)

17/05/2026 12:19

Stroje ludowe to potężne zagadnienie. Nie tylko dlatego, że są bardzo zróżnicowane, ale także dlatego, że trzeba pamiętać o zmianach w strojach na przestrzeni wieków. Tak, grubo myli się ten, kto myśli, że stroje ludowe były czymś stałym. Wręcz odwrotnie. Odzież dawnych mieszkańców wsi nieustannie się zmieniała. Nie były to zmiany rewolucyjne, ale stałe, które doprowadziły do ukształtowania się stroju ludowego takiego, jakie znamy współcześnie.

Co zatem wpływało na owe zmiany? Przede wszystkim zasobność finansowa ludności. W czasach pańszczyźnianych, czyli do 1807 roku stroje były bardzo skromne i ubogie. Po reformach uwłaszczeniowych, które przebiegały u nas w pierwszej połowie XIX wieku (od 1807 roku) ludność wiejska stawała się coraz bardziej zamożna. To zaczęło się odbijać na jej strojach ludowych. Dużym zastrzykiem finansowym dla śląskiej ludności była też rewolucja przemysłowa. Nie tylko pod względem możliwości zakupu tanich, fabrycznych tkanin, ale także z powodu znalezienia dodatkowej pracy w przemyśle, obok zajęć rolniczych. Także duże zyski dla rodzin dawała eksploatacja górnicza. Bo w Prusach i w Niemczech prawo mówiło, że to, co jest pod ziemią, należy do właściciela powierzchni. I dlatego kopalnie płaciły pieniądze z tytułu eksploatacji górniczej rolnikom, pod polami których fedrowali węgiel. Duży wpływ na stroje ludowe w naszej okolicy miał też boom gospodarczy, który w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku dał dodatkowe zyski rodzinom mieszkającym w okolicy. Dzięki tym wszystkim czynnikom, stroje ludowe stawały się coraz barwniejsze, obfitsze, droższe i szyte z coraz lepszych materiałów, na płótnie począwszy, poprzez wełny aż po jedwabie.

Trzeba też zwrócić uwagę na jeszcze jeden element. Na modę ludową miały wpływ nie tylko zasobność portfela, coraz tańsze tkaniny, ale także wpływ mody miejskiej i arystokratycznej. Przecież, gdy spojrzymy na krój i wygląd stroju męskiego, szybko dojrzymy jego korzenie w modzie europejskiej XVII i XVIII wieku. Gdy nie tak dawno, w związku z Dniem Regionalnym, który organizowałem w szkole, w której pracuję, pojawiłem się na lekcjach w męskim stroju ludowym, moi ukraińscy uczniowie, którzy nie znali śląskiego stroju ludowego, ze zdumieniem orzekli, że się ubrałem jak XVIII wieczny generał. Tak, te ich słowa pokazały bardzo wyraźnie korzenie stroju ludowego z naszego terenu.

Reklama

Jeżeli więc chcielibyśmy zapoznać się z najdawniejszymi formami strojów, to musimy pamiętać, że kobiety nosiły suknie - kiecki płócienne. Czy już można je nazwać mazelonkami - trudno powiedzieć. W późniejszym czasie na pewno. Kiecki często były białe, gdyż tkaniny niefarbowane były tańsze. Jedynie wyjściowe kiecki mogły być farbowane na kolory z barwników dostępnych w przyrodzie. Zatem czerń uzyskiwano z kory dębu, brązy z łusek cebuli, czerwienie z buraków itp. Te praktyki farbiarskie pozostały nam w tradycyjnym barwieniu jajek wielkanocnych. Kiecka była długa do kostek, podbudowana halką. Była doszyta do stanika (oplycek), który podtrzymywał piersi. Mogła też występować ciasnocha, czyli halka z doszytym elementem obejmującym piersi. Wtedy stanik był niepotrzebny. W dolnej części kiecka była podszyta drugim materiałem, tzw. listwą lub okłodkami. Służyło to obciążeniu kiecki. Myślę, że innych ozdób kiecka nie miała. Jedynie trzeba dodać, że zimowe kiecki musiały być z wełny, przynajmniej u bogatszych. Pamiętajmy, że ówczesne tkaniny były samodziałowe, czyli wykonane samemu na krosnach w domach.

Z przodu kieckę przykrywał fartuch, nazywany zopaską. Także płócienny. Często był on stemplowany we wzory. Dlaczego? Bo fartuch chronił kieckę przed ubrudzeniem, a sam łatwo mógł się ubrudzić. Jednak w przypadku wzorów te plamy nie były tak widoczne. Natomiast fartuchy wyjściowe były także płócienne, ale białe i pokryte haftami. Czasem były to hafty płaskie, nie wykluczam, że niektórzy zdobili fartuchy haftami dziurkowymi. Na pewno dominowały motywy roślinne. Zgodnie z modą XVIII wieku były to róże, które zresztą dominują w stroju do czasów obecnych.

Reklama

W mojej ocenie, latem noszono płócienne bluzki, kabotki. Przy czym były one proste. I niczym nie były ozdobione. Mogły to też być koszule z krótkimi rękawami, sięgające do kolan. To one były pierwszym ubiorem zakładanym na gołe ciało. Na kabotek, do stroju wyjściowego, być może stosowano chusty skrzyżowane na piersiach, które także noszono w tamtym czasie do stroju miejskiego. Natomiast w porach chłodnych, noszono kaftany (trudno opisać szczegóły), a zimą stosowano kożuchy zakładane na kabotki.

Głowa mężatki musiała być zawsze nakryta. Symbolem mężatki był czepiec, który pierwotnie szyty był z płótna, ale z biegiem czasu wyparły go czepce czółkowe z koronki klockowej. Tak, takie czepce, które zachowały się w stroju pszczyńskim również występowały na naszym terenie. Są na to świadectwa ostatnich chopionek. Świadczyła o nich Julia Ebert z Kosztów, Monika Dera z Brzezinki (dotyczyło to jej babki z Wesołej), Zofia Bołdys z Morgów oraz Jadwiga Wilk z Kosztów (rodem z Imielina). Więc spokojnie można założyć, że czepce występowały na terenie całego stroju mysłowickiego, zarówno w części parafii mysłowickiej, jak i parafii południowych. Na czepiec wiązano chustę, z tyłu głowy. Prawdopodobnie były one białe z białymi haftami. Barbara Bazielich w swojej książce o śląskich strojach ludowych pokazuje także fotografię czepca z nieco późniejszego okresu. Ma on wąską koronkę na otoku i jest ozdobiony sztucznymi kwiatami.  W dolnej jego części spływają na plecy dwie barwne wstążki we wzory kwiatowe. Nie da się jednak wykluczyć, że czepiec ten nie należał do ludności wiejskiej, a był elementem stroju mieszczańskiego.

Reklama

Panny zazwyczaj miały gołą głowę. Do strojów obrzędowych zakładały (jako druhny weselne) wianki ze sztucznych lub suszonych kwiatów. W mojej ocenie ozdabiano je kłosami żyta i owsem. Z biegiem czasu nasiona owsa owijano w sreberka. Zarówno kłosy żyta i owe nasiona owsa prawdopodobnie dały w późniejszym czasie wzór do ozdabiania wianków mietełkami (wiązki złotych nici) i paciorkami.

Oprócz chust czepinowych, stosowano jeszcze chusty odziewcze, stosowane zazwyczaj w czasie obrzędów lub lub w okresie chłodów. Nie zachowały się ich nazwy. Być może były to hacki lub odziewacki, jak nazywano takie starodawne chusty w sąsiednich okolicach Pszczyny i Bytomia lub ochtusa i łobrus. Stanisław Bronicz w "Atlasie strojów ludowych. Strój pszczyński" wspomina białe chusty łoktuszki i łobrusy. I prawdopodobnie te nazwy są najwłaściwsze dla naszej okolicy także. Odziewano nimi całe ciało. Pewnie te chusty były płócienne, a w okresie zimowym wełniane, także z wełny samodziałowej, chociaż najbiedniejsi musieli się zadowolić grubym płótnem lnianym.

Reklama

Trzeba też powiedzieć, że w tamtym czasie generalnie chodzono boso. Do kościoła zakładano jednak buty. Czasem były to drewniane trepy w stylu francuskich sabotów. Czasem trepy robiono na drewnianej podeszwie, a górna część była obita skórą. Ale wspomnienia mówią też o butach szytych z tkanin na drewnianej lub skórzanej podeszwie (wg relacji Moniki Dery). Czasem też szyto je z aksamitu. Były haftowane w motywy kwiatowe. Równolegle, najbogatsze kobiety zakładały czasem skórzane trzewiki niskie lub wysokie. Zazwyczaj w kolorze czarnym. Jako ciekawostkę chciałbym dodać, że etnografowie wskazują, że noszono do niskich butów czerwone pończochy. 

Mężczyźni nosili w tamtym czasie stroje bardzo skromne. Płócienne, zgrzebne koszule i spodnie, a na głowie słomkowy kapelusz. Niektórzy nosili płócienne lub sukienne kamizelki. Ale to czas, kiedy zaczęły się upowszechniać kamizelki długie do ud. Nazywano je bruślekami. wzorowane były na ówczesnej modzie dworskiej. Chłopi zazwyczaj chodzili boso. Jedynie na wielkie parady najbogatsi zakładali trepy lub skórzane buty z cholewami. Zimą niektórzy nosili czapki obszyte futrem.

Reklama

W temacie strojów na naszym terenie w XVIII wieku w zasadzie mamy bardzo mało informacji. Można jedynie poprzez analogie analizować wygląd stroju w okolicy Mysłowic.

Tomasz Wrona

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/05/2026 12:19
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości