Reklama

Skarbniki. Poczet postaci, duchów i demonów występujących w podaniach i legendach

Każde środowisko, w którym żyli dawni ludzie, musiało mieć swojego ducha albo pana. W wodzie panowały utopce, w lasach świytlorze, na łąkach i polach nocnice, na uroczyskach lub w różnych domach duchy. Dlatego też kopalnie, które były bardzo charakterystyczne dla naszego, mysłowickiego terenu, też musiały mieć swojego demona. Tymi demonami byli oczywiście skarbniki.

Tak, skarbnik to podziemny duch, który był panem każdej kopalni. Snuł się po górniczych chodnikach, zwiedzał podziemne jaskinie, pilnował podziemnych skarbów. I to nie tylko w rozumieniu bogactw naturalnych jak węgiel czy rudy żelaza, ale także innych bogactw, które można znaleźć pod ziemią. I tak skarbniki gromadzili w swoich siedzibach złoto, srebro, diamenty i inne drogie kamienie, które nieraz były przedmiotem pożądania ludzi. Skarbnik lubił takie skarby gromadzić, więc wybierał sobie jaką dużą podziemną pieczarę i tam składał różne bogactwa. Tam też bardzo często miał swój dom lub cały pałac, który zamieszkiwał.

Skarbnik bardzo dobrze znał swoją kopalnię. Doskonale wiedział, gdzie jest skała, gdzie lichy węgiel, gdzie wreszcie są pokłady węgla dobrego i bardzo dobrego.

Reklama

To prastary duch. Nikt nigdy nie stwierdził jak powstaje albo skąd się wziął. Nie ma też informacji, by skarbniki mieli żony i dzieci. Jest to zatem duch wieczny, który panuje w pod powierzchnią ziemi.

Jak zatem ten duch świata podziemnego wyglądał? Zazwyczaj, jak podają górnicze podania, skarbnik był przedstawiany jako stary człowiek z brodą i w długich lnianych szatach przepasanych wstęgą lub sznurem, trzymający w ręku lampę. To mogła być lampa karbidka lub jakaś inna. Ważne jest to, że przemieszczając się w czeluściach kopalni, oświetlał sobie drogę. Trzymał też często jakieś narzędzia górnicze jak na przykład kilof. Ale też często przybierał postać sztygara, który wydawał dyspozycje lub jakiegoś górnika. Wtedy można było go poznać po oczach świecących na zielono lub czerwono. Ale skarbnik mógł przybierać także kształty zwierząt. Podania mówią o tym, że pojawiał się jako koza, czarny pies, kot, mysz, a nawet mucha. Czasem był niewidzialny. Ale zawsze pozwalał górnikowi wyczuć swoją obecność. Czasem oddziaływał na psychikę, gdyż górnik wyczuwał jego obecność podświadomie. Czasem jednak dawał wyraźne znaki. Wtedy górnik słyszał różne stukania, skrzypienia i inne nietypowe dźwięki, które właśnie świadczyły górnikowi, że ma nietypowego towarzysza w pracy. A musimy pamiętać, że obecne warunki pracy pod ziemią, chociaż nadal ciężkie, mocno różniły się od obecnych. Dzisiaj mamy wszechobecne światło w postaci mocnych lamp, które są zainstalowane na hełmach. Ale kiedyś górnik miał do dyspozycji maleńką lampkę, która lichym światłem oświetlała mały kawałek otoczenia. Wszystko pozostałe było spowite ciemnościami. Trzeba było mieć sporo odwagi, by pracować w takich warunkach. Po prostu nic się nie widziało, nawet, gdy coś skrzypiało zaledwie dwa metry od górnika.

Reklama

W zasadzie skarbnik należał do tych dobrych, choć czasem kapryśnych duchów. Tak, strzegł porządku, więc mógł być groźny dla tych, którzy się niewłaściwie zachowywali. Nie lubił więc leni i tych, którzy łamali zasady bycia porządnym i pracowitym. Nie cierpiał, gdy ktoś pod ziemią klął lub gwizdał. Tych zdecydowanie napominał, albo wręcz karał. Zdarzało się, że pojawiał się jako sztygar, któremu zgasła lampa i prosił o podanie ognia. Jednak podanie ognia ręką mogło się skończyć urwaniem tej ręki lub wręcz śmiercią delikwenta. Górnicy wiedzieli, że skarbnikowi należy podawać ogień na łopacie, żeby nie mieć z nim bezpośredniego kontaktu.

Natomiast pracowitym i dobrym górnikom pomagał. Ostrzegał przed katastrofami jak wybuch gazu, pożar czy tąpnięcie, a nieraz wskazywał miejsca z lepszym węglem, by dobry, pracowity, a przy okazji nieraz biedny górnik, mógł sobie zarobić więcej pieniędzy. Zdarzały się pojedyncze przypadki, kiedy skarbnik zabierał takiego górnika na oprowadzanie po podziemiach. I nieraz zaprowadzał go do swoich podziemnych jaskiń ze zgromadzonymi bogactwami, by górnik mógł trochę ze sobą zabrać. Wtedy górnikowi się powodziło, ale musiał dalej pracować, gdyż uznawano, że brak pracy jest czymś niemoralnym i nienormalnym. Nie tolerowano pasożytnictwa w typie zawodowego bezrobotnego, któremu nie opłaca się iść do pracy. To była sprawa honoru. I nawet, gdy w czasie II wojny światowej tacy zawodowi bezrobotni trafiali na pół roku do obozu w Auschwitz, nikt ich nie żałował i nie widział w nich żadnych bohaterów, mimo, że powojenne władze próbowały to robić.

Reklama

Musimy się też zastanowić, jak skarbnik sprawdzał, czy górnik jest dobry, czy zły. Otóż obserwował jak się górnicy zachowują w trakcie całego pobytu pod ziemią. Jak się odnoszą do siebie, czy sobie pomagają, czy są pracowici, czy używają niecenzuralnych słów, czy są pobożni. Często pojawiał się w pobliżu obserwowanego górnika w postaci zwierzęcej i zaglądał na jego reakcje. Często górnicy przepędzali takie zwierzątko, ale byli tacy, którzy mieli dobre serce i dzielili się jedzeniem ze zwierzątkiem (na przykład myszą), nie mając pojęcia, że dokarmiają skarbnika i myśląc, że mają do czynienia ze zwykłym mieszkańcem kopalni. I tacy górnicy, którzy byli dobrzy, spełniali wymagania skarbnika i mieli dobre serca, mogli być przez niego nagradzani wskazaniem pokładów lepszego węgla lub wręcz zabraniem na oprowadzanie po tajemnych jaskiniach.

Skarbnik był więc ciekawym i wymagającym, ale też dobrym duchem. Chociaż nie lubił, gdy go nie słyuchano. Przecież to on był panem świata podziemnego. Ale wtedy mógł działać nerwowo i był groźny. Potrafił, jak podawali starzy górnicy, nawet zniszczyć całą kopalnię poprzez zalanie jej lub nawet wysadzenie w powietrze. Kto wie, może naszą kopalnię "Nowa Przemsza" w Brzezince zalał właśnie skarbnik za jakieś przewinienia górników?

Reklama

Tomasz Wrona

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości