Reklama

4 lutego – rocznica tragedii w kopalni Mysłowice. IPN pokazał akta

04/02/2025 12:49

4 lutego mija 38. rocznica katastrofy w kopalni Mysłowice, gdzie w 1987 roku doszło do potężnego wybuchu metanu, w wyniku którego zginęło 19 górników, a 20 zostało ciężko poparzonych. To zdarzenie jest jednym z najtragiczniejszych w historii polskiego górnictwa.

Do wybuchu metanu doszło o godzinie 5.35 pod koniec szychty górników pracujących 500 metrów pod ziemią. W wyniku eksplozji i późniejszego pożaru 17 górników zginęło na miejscu, dwóch kolejnych zmarło w szpitalu. Z miejsca wybuchu ewakuowanych było ponad 50 pracowników, którzy zostali poparzeni. Wielu z nich do dziś odczuwa zdrowotne skutki tamtejszych wydarzeń.

W katastrofie zginęli górnicy w wieku od 19 do 51 lat: Jan Ceglarek, Jerzy Rogowicz, Ryszard Grzesiak, Feliks Krzyska, Krzysztof Woźnica, Marek Kąkol, Piotr Błazy, Leszek Błahuciak, Tomasz Mańko, Mirosław Wójcik, Krzysztof Flis, Dariusz Oszek, Mieczysław Mittman, Wojciech Mieszczak, Andrzej Trzeciak, Marek Haśnik, Franciszek Dubiel, Marek Świeżawski, Władysław Nieduziak.

Reklama

 

Z akt Instytutu Pamięci Narodowej

W rocznicę tych tragicznych wydarzeń katowicki oddział Instytutu Pamięci Narodowej zaprezentował akta dochodzeń prowadzonych w tej sprawie przez Służbę Bezpieczeństwa w Katowicach i Mysłowicach.

Jak podaje IPN, śledztwo, prowadzone pod nadzorem Prokuratury Wojewódzkiej w Katowicach wykazało, że prace były wykonywane „bez zachowania podstawowych zasad bezpieczeństwa pracy”. Oskarżonych zostało dziewięć osób: spawacz, który wywołał eksplozję zapalając palnik acetylenowo-tlenowy bez uprzedniego, ponownego pomiaru stężenia metanu, metaniarz nierzetelnie wykonujący pomiary oraz siedem osób z nadzoru, które dopuściły do robót górniczych i zaniedbały swoje obowiązki. Do najpoważniejszych należało sporadyczne (i niewystarczające) opylanie pyłem kamiennym, mające na celu uniknięcie wybuchu pyłu węglowego, nieprawidłowe instalowanie czujników metanometrycznych (w prądzie świeżego powietrza), lekceważenie przez dozór kopalni wcześniejszych przypadków zapłonu metanu i zła organizacja pracy.

Reklama

W grudniu 1989 roku postępowanie wobec wszystkich osób oskarżonych o przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków służbowych dotyczących BHP, w wyniku czego górnicy zostali narażeni na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała i rozstroju zdrowia, zostało umorzone, „bo wymierzona kara nie przekraczałaby dwóch lub trzech lat pozbawienia wolności, gdyby postępowanie wykazało ich winę” - podaje IPN.

Operacyjne rozpracowanie katastrofy, któremu nadano kryptonim „Wypadek”, prowadziła SB w Mysłowicach. Esbecy zbierali m.in. informacje od tajnych współpracowników o sytuacji i nastrojach na kopalni i w Mysłowicach, obserwowali przebieg pogrzebów. Sprawę „Wypadek” zakończono w lipcu 1989 r., w czasie trwania procesu przeciwko oskarżonym.

Reklama

SA, IPN

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/02/2025 17:45
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości