Reklama

15 sierpnia - Matki Boskiej Zielnej

15/08/2024 09:41

Zgodnie z kalendarzem Kościoła katolickiego, 15 sierpnia obchodzi się uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej, które ma szczególne miejsce także w naszych tradycjach. Nie znamy wielu szczegółów z życia Maryi. Także nie ma jej grobu, ani relikwii. A przecież chrześcijanie od wieków czczą relikwie świętych, więc z pewnością jeszcze większą czcią by otaczano relikwie matki Jezusa z Nazaretu. I tak, jak z ogromną czcią przechowywane są pamiątki po samym Jezusie (np. całun turyński, chusta z Oviedo, korona cierniowa i inne), nie ma wątpliwości, że także relikwie Maryi byłyby otaczane szczególną czcią.

Brak relikwii związanych z matką Jezusa tłumaczy się faktem, że została wzięta do nieba z duszą i ciałem. I chociaż w Kościele katolickim taki dogmat ogłoszono w 1950 roku (zrobił to papież Pius XII), to jednak od wieków wierzono, że tak było rzeczywiście. Także Kościół prawosławny (wschodni) od dawna obchodzi święto Zaśnięcia Matki Bożej. Zresztą także katolicy przed 1950 rokiem uważali, że Maryja nie zmarła, ale właśnie zasnęła. Najbardziej znanym dowodem na to, co napisałem jest scena główna ołtarza Wita Stwosza w Krakowie, właśnie przedstawiająca zaśnięcie Maryi. Nie mam wątpliwości, że chyba każdy z nas go oglądał. Wszak to tylko 70 kilometrów od nas.

Według starożytnego podania uważa się, że gdy otwarto trumnę z ciałem Maryi, okazało się, że jej tam nie ma. Za to znaleziono w tym miejscu róże. Dlatego zaczęto łączyć święto odejścia Maryi z tego świata ze światem roślin. Sama ludowa nazwa tej uroczystości to Matki Boskiej Zielnej, od ziół właśnie.

Reklama

W dawniejszych czasach, kiedy rolnictwo miało większe znaczenie, dużą wagę przywiązywano do tego święta. W czasach, gdy uprawiano głównie zboża, zazwyczaj przed 15 sierpnia kończyły się żniwa, które rozpoczynano w lipcu. Najpierw koszono zboża ozime, czyli żyto. Warto przy okazji przypomnieć, że pierwszy skoszony snop był ozdabiany krzyżem zrobionym ze słomy, a cała rodzina gromadziła się przy nim, klękała i odmawiała modlitwy dziękczynne za urodzaje, ale też modlono się o dobre pogody, by szybko i sprawnie można było zebrać zboża z pól. Potem koszono pozostałe pola i układano snopy w lalki, by doschły. Cały proces żniw opisałem jakiś czas temu, więc dziś nie będę się tym w szczegółach zajmował.

W każdym razie, według zwyczaju, prace żniwne powinny się zakończyć do 15 sierpnia, czyli Matki Boskiej Zielnej. To święto było więc swoistym świętem dziękczynienia za żniwa, czyli były dożynkami w naszym rozumieniu. Ludzie przynosili kiedyś do kościołów snopy ściętego zboża i zapewne korony wite ze zbóż, wszak to też stara tradycja. Wtedy ksiądz święcił to zboże, a ludzie dziękowali za zebrane plony. Pamiętajmy, że były to czasy, gdy nie było marketów ani zwykłych sklepów i żywność była wtedy, gdy obficie plonowała na polach. W przeciwnym razie głód zaglądał mieszkańcom w oczy. Nie miejmy zatem złudzeń, że dużo większą wagę przywiązywano do tego święta niż dzisiaj. Z biegiem jednak czasu w uprawach pojawiły się nowe rośliny, zwłaszcza ziemniaki w XVIII wieku, które stały się podstawowym (obok chleba) produktem żywnościowym. I wtedy świętowanie zebranych plonów, gdy jeszcze ogromna część upraw znajdowała się na polach, straciła sens. Dlatego pojawiła się tradycja świętować dożynki we wrześniu (chociaż sama nazwa nawiązuje do koszenia zbóż).

Reklama

Jednak święto Matki Bożej Zielnej pozostało, gdyż miało jeszcze jeden aspekt. Równie ważny jak świętowanie zebrania plonów. Pamiętajmy, że kiedyś nie było leków chemicznych, jakie znamy obecnie. Boli ząb - tabletka, mamy gorączkę - tabletka, boli żołądek - tabletka. Takie to proste. Ale czy do końca zdrowe? Kiedyś ludzie nie mieli tabletek, ale to nie znaczy, że nie mieli lekarstw. Te dostarczała im sama przyroda. Czasem mówi się, że są leki z bożej apteki, czyli zioła. Tysiące pokoleń wyeksperymentowało, na które schorzenia pomagają określone zioła. Mówiąc językiem dawnym - boli ząb - żuj goździki, masz gorączkę - pij wywar z kwiatów lipy, boli żołądek - pij napar z mięty pieprzowej. Takich recept co można wykorzystać z naszego otoczenia jest cała masa, ale niestety, coraz mniej ludzi zna się na ziołolecznictwie. Uważano zioła za dar Boga, by pomóc człowiekowi w chorobie. Ponieważ (jak głosi podanie) znaleziono zamiast ciała Maryi kwiaty, zaczęto uważać, ze święto Matki Bożej Zielnej to czas, kiedy należy błogosławić rośliny. Dlatego 15 sierpnia ludzie zbierali zioła i kwiaty, a następnie robili z nich bukiety. Zawsze dodawano do nich gałązkę z owocem, zwłaszcza jabłkiem. Nie zapominano też o dawnej tradycji żniw. Zatem do bukietów dodaje się kłosy zbóż. I z takim bukietem maszerowano do kościoła, by ksiądz w czasie mszy świętej poświęcił zioła. Wieszano je potem w widocznym miejscu i używano w przypadku chorób, uważając, że poświęcone zioła mają szczególną moc uzdrawiania. Suszonymi kwiatami czasem, gdy ludzie czuli się zagrożeni złymi mocami okadzano dom, a także wkładano gałązki suszonych kwiatów poświęconych 15 sierpnia pod poduszkę zmarłemu.

Warto jeszcze się na chwilę zatrzymać nad roślinami. Oczywiście każde zioło, zwłaszcza kwitnące, nadawało się do bukietu. Jednak uważano, że najlepsze są rumianek, mięta, melisa, bazylia, rozmaryn, lubczyk, nasturcja. Często dodawano też dziurawiec, który pięknie kwitnie żółtymi kobiercami na naszych łąkach. Kiedyś przywiązywano też większą wagę do symboliki. Ponieważ biblijne 7 jest symbolem doskonałości, zaczęto pod wpływem chrześcijaństwa łączyć bukiety po 7 roślin. Czasem to była wielokrotność siódemki, ale czasem to było aż 77 roślin. Chociaż w XX wieku w naszych okolicach nie spotykałem ludzi chodzących w Matki Boskiej Zielnej z całymi wiechciami 77 ziół i zbóż...

Reklama

Tomasz Wrona

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości