Reklama

Wniosek o uchylenie immunitetu posła Wojciecha Króla i nowe opinie prawne obnażają chaos prokuratury

18/07/2026 13:47

Wszystko wskazuje na to, że sprawa immunitetu posła Wojciecha Króla (Koalicja Obywatelska) może zakończyć się spektakularnym zwrotem akcji. Jak ustaliła „Gazeta Wyborcza”, do marszałka Sejmu wpłynęły trzy nowe opinie prawne, które stawiają pod dużym znakiem zapytania rzetelność działań prokuratury. W tle pojawia się spór o prawo unijne oraz fundamentalne pytanie: czy z wnioskiem o ściganie posła nie wystąpiono po prostu zbyt pochopnie i niedbale?

Sprawa posła Wojciecha Króla od początku budziła spore emocje, jednak najnowsze analizy ekspertów rzucają na nią zupełnie nowe światło. Zamiast jednoznacznych dowodów, opinia publiczna obserwuje dziś skomplikowany, wręcz irracjonalny spór prawny, w którym argumenty prokuratury zaczynają się chwiać.

 

Prokuratura nie wie, czy złamano prawo?

Najbardziej uderzającym wnioskiem płynącym z dotychczasowego postępowania jest fakt, że prokuratura wciąż nie ustaliła ponad wszelką wątpliwość, czy poseł Wojciech Król w ogóle podejmował jakiekolwiek działania niezgodne z prawem. Wystąpienie z wnioskiem o uchylenie immunitetu parlamentarzyście to ostateczność, która powinna być poparta żelaznym materiałem dowodowym. Tymczasem w tym przypadku odnosi się wrażenie, że śledczy zadziałali w pośpiechu.

Reklama

Zgromadzony materiał i argumentacja prawna wskazują na to, że wniosek przygotowano niedbale, z licznymi błędami formalnymi i merytorycznymi. W kuluarach sejmowych coraz głośniej mówi się o tym, że ciężar domniemanych zarzutów wobec posła jest niezwykle mały. Może to tłumaczyć, dlaczego procedura tak bardzo się przeciąga – odesłanie wniosku lub przedłużanie debat to wygodny sposób na zamaskowanie faktu, że z oskarżeniami wobec parlamentarzysty po prostu się pospieszono.

 

Irracjonalny spór o prawo unijne i krajowe

Kluczowym elementem zamieszania wokół posła Króla stał się spór kompetencyjny, który eksperci określają mianem wręcz absurdalnego. Chodzi o relację między prawem krajowym a unijnym. Z jednej strony nadrzędność prawa Unii Europejskiej nad prawem krajowym jest fundamentem naszej obecności we Wspólnocie. Z drugiej strony, samo prawo unijne wprost odsyła do procedur i przepisów krajowych w kwestiach dotyczących immunitetów parlamentarnych. Mimo tej jasnej wykładni, w strukturach prokuratorskich doszło do upartego klinczu decyzyjnego. Wygląda na to, że urzędnicy prokuratury za wszelką cenę starają się przeforsować swoją interpretację, ignorując opinie wybitnych konstytucjonalistów i ekspertów od prawa europejskiego.

Reklama

 

Co dalej z posłem Królem?

Trzy nowe opinie prawne, do których dotarła „Wyborcza”, mogą dać marszałkowi Sejmu silny mandat do podjęcia decyzji: odesłania wadliwego wniosku lub pozostawienia bez dalszego biegu. Przewodniczący sejmowej Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych Jarosław Urbaniak wprost wskazuje, że dokument Prokuratury Europejskiej (EPPO) został skierowany z poważnym błędem proceduralnym - ominięto polskiego Prokuratora Generalnego, kierując wniosek bezpośrednio do marszałka Sejmu, a na dodatek opatrzono go wyłącznie podpisem elektronicznym, którego polska procedura karna po prezydenckim wecie wciąż nie dopuszcza.

Reklama

Co więcej, pełnomocniczka parlamentarzysty mec. Smołka, bezlitośnie punktuje fakt, że konstrukcja dokumentu ma charakter wybitnie przedwczesny. Jej zdaniem śledczy dopiero chcą szukać dowodów i ustalać ewentualną rolę posła, podczas gdy instytucja uchylenia immunitetu ma służyć stawianiu już zweryfikowanych zarzutów, a nie „łowieniu dowodów” na oślep i bezpodstawnemu nękaniu parlamentarzysty.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości