Sąd Okręgowy w Katowicach skazał Norberta A. na karę 25 lat pozbawienia wolności za brutalne zabójstwo 37-letniego kolegi, do którego doszło latem ubiegłego roku w mysłowickiej dzielnicy Klachowiec. Choć obrona próbowała dowieść, że oskarżony jedynie się bronił podczas pijackiej bójki, sędzia nie miał wątpliwości, że oskarżony skatował 37-latka. Przebieg rozprawy szczegółowo zrelacjonował portal Super Express (se.pl).
Do tragicznego zdarzenia doszło 21 lipca 2025 roku około godziny 22:30 w mysłowickiej dzielnicy Klachowiec. Służby ratunkowe i policja interweniowały w jednym z mieszkań, z którego dobiegały odgłosy głośnej bójki. Na miejscu zastano uczestników spotkania towarzyskiego, z których jeden – 37-letni Krystian – odniósł bardzo poważne obrażenia. Mężczyzna został przetransportowany przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala, gdzie wkrótce zmarł.
Funkcjonariusze zatrzymali na miejscu uczestników imprezy w wieku od 27 do 45 lat. Prokuratura Rejonowa w Mysłowicach przedstawiła wówczas 27-letniemu Norbertowi A. zarzut zabójstwa, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.
Proces w tej sprawie zakończył się 15 lipca 2026 roku przed sądem pierwszej instancji. Na ławie oskarżonych zasiadł Norbert A., który usłyszał wyrok skazujący za morderstwo. Jak szczegółowo relacjonuje portal Super Express (se.pl), oskarżony przed ogłoszeniem wyroku odczytał przygotowane wcześniej oświadczenie. Przekonywał w nim, że nie planował pozbawić kolegi życia, a tylko bronić się w trakcie bójki, którą miał zainicjować nietrzeźwy pokrzywdzony.
Wersji tej nie podzieliła prokuratura. Śledczy dowodzili, że oskarżony działał z niezwykłą brutalnością. Norbert A. zadawał ciosy z ogromną siłą, co potwierdziły m.in. obrażenia jego własnej dłoni oraz wyniki sekcji zwłok ofiary. Kluczowym dowodem były także zeznania świadka - kobiety, która opisała, że napastnik skoczył obunóż na głowę leżącego na podłodze mężczyzny. Obrona bezskutecznie dążyła do zmiany kwalifikacji czynu na spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym, kwestionując m.in. wiarygodność naocznego świadka zdarzenia.
Sąd Okręgowy w Katowicach uznał Norberta A. winnym zabójstwa z zamiarem bezpośrednim i wymierzył mu karę 25 lat pozbawienia wolności.
W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia podkreślił, że skala agresji i zadanych obrażeń wyklucza możliwość mówienia o nieszczęśliwym wypadku czy zwykłym pobiciu. Sąd argumentował, że skoczenie obunóż na głowę leżącego człowieka jest jednoznacznym dowodem na bezpośredni zamiar pozbawienia życia. Od wymierzenia kary dożywotniego pozbawienia wolności oskarżonego uchronił fakt, że zdarzenie nie było zaplanowanym atakiem z zaskoczenia, lecz eskalacją obustronnej bójki między mężczyznami.
Wyrok nie jest prawomocny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze