Reklama

Rozmaitości

20/07/2024 13:00

Podróże kształcą, nawet te bardzo bliskie. W sobotę 13 lipca odwiedziliśmy obszar położony na południe od Liszek k. Krakowa. W Liszkach, a dokładniej na zachód od ich odkryliśmy kolejna Łysą Górę. Jest ich w rejonie Krakowa sporo. Następnie poniosło nas w rejon Rącznej. Na południe od jej zabudowy odkryliśmy Las Powieszon. Najciekawiej było w pobliskich Jeziorzanach, gdzie weszliśmy na widokowe wzgórze Kuściel oraz kamieniołom Sowiarka. W drodze powrotnej zajrzeliśmy jeszcze na starorzecze Wisły w Wołowicach. Ostateczny popas wypadł w Czernichowie.

 

Spotkanie z paziem

Miejsce akcji znajduje się na lewo od drogi Jeziorzany Ściejowice. Można też na nie się dostać od cmentarza w Jeziorzanach. Na mapach papierowych ma wspomnianą powyżej nazwę, mapy Google jeszcze go nie odkryły. Szczyt to znakomity punkt widokowy. Stoki wzniesienia porastają liczne krzewy i drzewa. Jest bardzo ważny zestaw gatunków. Są wśród nich śliwa tarnina, są głogi jednoszyjkowe, są zdziczałe jabłonie oraz grusza dzika. Tę poraża nagoć – Gymnosporangium sabinae. Trafiła się inwazyjna czeremcha amerykańska. Całość uzupełniają płaty muraw. Jednakże najważniejszym gatunkiem spotkanym tutaj był motyl paź żeglarz. To był mój pierwszy live z nim. Było ich tutaj sporo, ale nieliczne były skłonne pozować. Uwieczniony osobnik był w stanie zejściowym, ponieważ nie posiadał charakterystycznych wyrostków na drugiej parze skrzydeł. Warto wiedzieć, że jego gąsienice żywią się liśćmi wymienionych krajowych drzew i krzewów z rodziny różowatych. Dodatkowo chętnie przekąszają czereśnią, morelą, brzoskwinią oraz jarzębiną. Analogiczne zbiorowiska roślinne mamy na wzniesieniach w zasięgu naszych mediów. Moim zdaniem dobrze było by rozważyć jego wprowadzenie na nasz teren oczywiście z błogosławieństwem właściwej instytucji zajmującej się oficjalnie ochroną przyrody. Realnie różnie to bywa.

Reklama

 

Rośliniarka

W murawach Kuściela zauważyłem również dość dużego owada podobnego do błonkówki. Był on czarnej barwy z pomarańczowym segmentem na odwłoku. Okazało się, że jest to rośliniarka z rodziny pilarzowatych z rzędu błonkoskrzydłych. Spotkany owad to nazanek białousek. Jego larwy gustują w przytuliach, których także jest tutaj dostatek. Teoretycznie to w skali Polski owad pospolity, ale ja go po raz pierwszy spotkałem dopiero na tym wzgórzu. Gwoli ścisłości w oficjalnych bazach danych o bioróżnorodności BioMap brak danych dotyczących tego gatunku. Być może ma to związek z brakiem entomologów znających tę grupę.

Reklama

 

Wyjście bokkonii

W Czernichowie w miejscu ruderalnym zauważyliśmy płat bardzo osobliwej wysokiej byliny. To tytułowa bokkonia – Macleaya cordata. Po raz pierwszy widziałem ją w Miejskim Ogrodzie Botanicznym w Zabrzu. Jest rodzima dla flory Chin i Japonii. Jest bardzo ekspansywna. Osiąga do 2,5 metra wysokości. Ma bardzo niskie wymagania glebowe. Jest żywotna i trwała. Jest dostępna w handlu ale trzeba się bardzo zastanowić nad jej wprowadzeniem do ogrodu. Przypadek rdestowców, nawłoci i innych niegdyś ozdobnych roślin stanowi ostrzeżenie.

Reklama

 

PS. Trzynasta tegoroczna wycieczka odbędzie się 27 lipca. Tym razem będziemy odkrywać uroki Katowic. Startujemy z przystanku przy alei Korfantego. Do punktu startu udamy się autobusem linii A, który opuszcza Chrzanów po godzinie 9.00.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Grzegorzekct 2024-07-23 14:52:22

    Jednakże coś mi nie pasowało. Owad zaliczony do rośliniarek nie jest nim. W dniu 23lipca 2024 obejrzałem jeszcze raz oryginalne zdjęcie i okazało się, że to przedstawicielka os z rodziny grzebaczowatych - wytrzeszczka tarczówkowa

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości