Reklama

Przyroda wokół nas. Dziś i wczoraj

24/01/2021 10:59

Zima postanowiła pokazać swoje najpiękniejsze oblicze. Trudno chodzić po chaszczach. Generalnie gdziekolwiek by pójść - las będzie wyglądał tak samo. Po prostu drobne różnice, które mógłbym wykazać skrywa kopny śnieg. Ponownie sięgam do materiałów archiwalnych. Ale zanim ruszymy w przeszłość co nieco o teraźniejszości.

O choinka

Naturalne choinki powoli odchodzą w przeszłość. Większość z nich spełni się w roli odpadów biologicznych, część tych, które do naszych domów trafiły w doniczkach ma szansę na drugie życie. Niestety, nie zawsze będzie to możliwe. Drzewko, które zgodnie z rytmem natury przygotowało się do zimowego snu zostało w pewnym sensie brutalnie obudzone po to, aby po ustrojeniu cieszyć nasze oczy jako świąteczna ozdoba. Teraz, kiedy spełniło swoją rolę pojawia się pytanie co dalej, abyśmy mieli czyste ekologiczne sumienie. No właśnie nie jest lekko. Zacznijmy od tego, że wiele drzew zostało po prostu brutalnie wykopanych, wstawionych do doniczek, bo takie lepiej się sprzedają. Ich los najczęściej jest tożsamy z losem drzewek ściętych przed sprzedażą. Jeśli jednak chcemy mu mimo wszystko dać drugą życiową szansę musimy go jakoś przetrzymać do wiosny. Nie wystarczy teraz, takiego przebudzonego drzewka po prostu wystawić gdzieś poza mieszkanie. Nie wiem ile drzewek przeżyje dostarczonych do punktu zbiórki przy ulicy Bytomskiej 18 a, ale nawet, jeśli będzie to kilka na kilkadziesiąt to i tak warto to zrobić. Sam w domu ma półmetrowego, doniczkowego świerka kupionego w sklepie wielkopowierzchniowym. Przetrzymam go w najzimniejszym pokoju w moim mieszkaniu do wiosny a potem trafi do ogrodu. Jak to się skończy napiszę w swoim czasie.

Reklama

 

Letnia zimówka

Płomiennica letnia w Dziećkowicach

 

Dopiero co opisałem płomiennicę zimową, grzyba jadalnego, którego można zbierać do konsumpcji o tej porze roku. Dawniej ten gatunek nazywano jeszcze zimówką aksamitnotrzonową. Po łacinie tak czy owak Flammulina velutipes. Otóż w 2005 roku, będąc na Grabinie w Dziećkowicach bardzo się zdziwiłem, kiedy tego grzyba znalazłem tam 22 sierpnia. Już wówczas świtało mi, że coś jest nie tak, ale nie znałem aktualnych już w owym czasie wyników badań nad tym rodzajem. Teraz wiem, że było to moje pierwsze spotkanie z płomiennicą letnią – Flammulina fennae opisaną dla nauki dopiero w 1983 roku. Poza porą występowania ma kilka innych wyróżniających go cech. Po bardzo jasne, niemalże białe kapelusze o prążkowanym brzegu. Jak wszystkie gatunki tego rodzaju uwielbia drewno liściaste, tutaj musiały to być częste na Grabinie lipy drobnolistne. Gatunek ma bardzo mało notowań w Polsce, ponieważ jest jeszcze słabo rozpoznawalny. Ale to dotyczy prawie całego potencjalnego obszaru jej występowania. Oczywiście są jeszcze różnice w budowie mikroskopowej, ale to akurat przeciętnego czytelnika naszych mediów nie dotyczy.

Reklama

 

Był sobie hotel

Rdestnica grzebieniasta w Czarnej Przemszy

 

Niedawno grupa eksploratorów odwiedziła były hotel nad Czarną Przemszą. Teraz to oczywiście obraz nędzy i rozpaczy, ale dawniej miały być same pozytywne aspekty takiej lokalizacji, na przykład bliskość dróg dojazdowych oraz widok na rzekę. W pierwszym aspekcie zgoda, w drugim prawie też, bo w owym czasie Czarna Przemsza była bardzo czarna pełniąc rolę kloaki Śląska. Dzisiaj to głównie kloaka Mysłowic i tylko dlatego podczas spaceru jej brzegiem nosa nie urywa. W materiale eksploratorów wspomniano i powodzi z 2010 roku, kiedy nasz ściek będąc bardzo wylewny zalał najniższe kondygnacje budowli. Wkrótce to może się powtórzyć. Wszak cały śnieg, który teraz leży w zlewni Brynicy, Rawy oraz Czarnej Przemszy po stopnieniu będzie musiał tędy przepłynąć. Z tego też powodu uważam, że po zburzeniu budynku działkę powinno zwrócić się naturze. Swoistą darowizną może być pozostawiony na miejscu gruz. To co najwyżej idealna miejscówka pod punkt widokowy z zielenią urządzoną.

Reklama

Przechodząc w tej okolicy 11 lipca 2015 roku udokumentowałem budynek jako taki oraz nadrzeczne zarośla, w których dominują wierzby kruche oraz topola szara. Był też klon jesionolistny oraz klon ginnala. Zielone smugi w cieczy, tamtego dnia przeźroczystej, to rdestnica grzebieniasta – Potamogeton pectinatus. Bardzo wytrwałe zielsko.

Piotr Grzegorzek

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości