Reklama

Nad Boliną przy Bończyku

03/05/2025 09:30

W poniedziałek 22 kwietnia zajrzałem na chwilę do Mysłowic. Padło na Bończyk i pobliską dolinę Boliny. Kiedyś ta okolica to był real za Realem. Zasadniczo o tej okolicy można by powiedzieć, że botanicznie szału tutaj nie ma.

W drodze

W drodze do doliny zauważamy spore trawiaste przestrzenie zdominowane przez żółte mniszki oraz płaty białej rogownicy pięciopręcikowej. Ten gatunek omówiłem dopiero co. W zaroślach przy Bończyku dominują topola osika, jesion wyniosły oraz jabłoń. Ta ostatnia to zapewne udane pożegnanie z ogryzkiem. Na pniu osiki wyróżniają się żółte plamy porostu złotorostu ściennego. Z roślin zielnych trafia się tutaj jasnota purpurowa, mokrzycznik oraz przetacznik polny. Jest jeszcze niezapominajka pagórkowa. Są płaty stokrotki pospolitej. Jest jeszcze rogownica skupiona. W rejonie byłego sklepu wielkopowierzchniowego pojawia się okazały dąb czerwony. Jest wał żywo zielonej tawuły. Trafił się bardzo połamany ale w sporej części żywy tamaryszek. Nieco dalej są prawie drzewiaste rokitniki pospolite. Do tego dochodzą okazałe brzozy brodawkowate oraz wierzby iwy. W okolicy posadzono klony zwyczajne o jasnożółtych blaszkach liściowych.

Reklama

 

Las w dolinie

Tuż za terenem zajmowanym przez tereny byłej świątyni handlu zaczyna się spora skarpa. W tutejszym drzewostanie dominują topole euroamerykańskie. Pojawia się spora domieszka brzozy brodawkowatej. Są jeszcze wiązy szypułkowy oraz górski oraz topola osika i wierzba iwa. Pojawiła się morela, być może skutek pożegnania z pestką. Trafił się jeszcze jesion pensylwański. Zauważyłem siewki jaworu. Ważna jest zielona masa tworząca niższe piętro drzew. To już kwitnąca czeremcha zwyczajna. Z krzewów ozdobnych zauważyłem irgę pozioma oraz berberys Thunberga. Pod drzewami brak runa. Są nieliczne płaty pokrzywy zwyczajnej oraz rzeżusznika Hallera. Jest jeszcze przytulia czepna. Są wyraźne kępy śmiałka darniowego. Na obrzeżu lasu trafiają się skupiska rdestowca japońskiego.

Reklama

 

Opuszczając dolinę

Dno lasu w dolinie Boliny jest usłane licznymi powalonymi drzewami. Pnie powalonych drzew nie są zasiedlone przez widoczne organizmy. Nieliczne z nich zasiedlają mchy. Tutaj najbardziej wyróżnia się krótkosz szorstki. Teoretycznie to miejsce trudno dostępne, ale śmieci nawet w głębi drzewostanu nie brak. Warto jeszcze przyjrzeć się Bolinie. Podczas tego spaceru była niewyczuwalna. Poza tym wolno sączyła się nią ciecz optycznie czysta. Taka sam ciecz wpada do niej kanałem mającym swój początek u podnóża skarpy. Zbliżając się do nasypu drogi krajowej minąłem dziki bez czarny. Kilka tutejszych drzew o białej korze sprawia wrażenie brzozy omszonej, ale to będzie wymagało dalszych obserwacji. Na jednym z martwych drzew natrafiłem na grzyba przypominającego muśnięcie białą farbą. Z drzew zauważyłem jeszcze jarzębinę. Tego dnia rozpoczynała kwitnienie. Poza tym są tutaj głogi jednoszyjkowe. Aby wyjść na szczyt skarpy musiałem pokonać stokowy śmietnik.

Reklama

Piotr Grzegorzek

PS. Kolejna, dziewiąta wycieczka odbędzie się już 10 maja. Wszyscy chętni powinni stawić się do godziny 9.00 w Muzeum w Chrzanowie przy ulicy Mickiewicza 13.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości