Reklama

Między Bolesławem a Olkuszem Starym

14/01/2024 12:57

Warunki termiczne jakie są - wielu odczuwa. Z tego powodu trudno zebrać mi się na wyprawę po chaszczach w zasięgu naszych mediów. Wobec powyższego, honorując tych z naszych czytelników, którzy odważyli się na udział w zapowiedzianej wycieczce, opowiem o ostatniej ubiegłorocznej wycieczce zapowiadanej w tej rubryce. W sobotę 30 grudnia udaliśmy się w rejon Bolesława. Na początku był kościół i cmentarz a potem obszar leżący na wschód od osadnika w Bolesławie Ujkowie. Cykl fotoreportaży już się pojawia w wiadomym miejscu.

Taki sobie las

Interesujący nas obszar leży w osi drogi biegnącej z zachodu na wschód od ulicy Osadowa. Na północ od niej znajdują się laski, piaski a na południe od niej spora dziura, była piaskownia. Teren podlega intensywnej gospodarce leśnej, co widać wyraźnie, kiedy tej okolicy przyjrzymy się z kosmosu. W drzewostanach dominują młode sosny zwyczajne oraz brzozy brodawkowate. Towarzyszą im olsze szare oraz jałowce pospolite. Jest sporo sosny czarnej, jako gatunku obcego pochodzenia. Wiele drzew ma sporo lat, chociaż na takie nie wygląda. To oczywiście skutek trudnych warunków życia. Dość ważną i zapewne niedawną zmianą jest pojawienie się w piaskowniach akwenów. Zachodni z nich nosi wręcz nazwę Jeziora Bolesławskiego Pierwszego. Drugie zapewne znajduje się przy wschodnim krańcu wyrobiska. Tamże znajduje się zalana uprawa leśna. My podczas naszej wycieczki, zachowując należytą ostrożność, korzystając z istniejących dróg, obeszliśmy wschodnią część piaskowni w taki sposób, aby w końcu dojść do Grodziska w Starym Olkuszu, gdzie znajdują się ruiny kościoła. Po drodze mieliśmy okazję oglądać liczne zapadliska, niektóre całkiem świeże.

Reklama

 

Porosty

Podczas naszej wędrówki udało nam się zobaczyć szereg ciekawych gatunków porostów. Z gatunków pospolitych, których trudno szukać nawet w zasięgu naszych mediów, pojawia się pustułka pęcherzykowata. W tym rejonie to gatunek bardzo pospolity, o czym przekonaliśmy się podczas wycieczki w rejon Hutek. Tutaj na gałęziach sosen zauważyłem kępki mąklika otrębiastego. Było go sporo, a identyfikacji dokonałem dopiero oglądając zdjęcia. Na niektórych gałązkach znajdowały się żółte skupiska jaskrawca. Było sporo porostów naziemnych. Dominowały gatunki z rodzaju chrobotek. Jest gatunek o wyraźnych kieliszkowatych podecjach. Był chrobotek o szydlastych podecjach. Były gatunki z kręgu chrobotka reniferowego, alpejskiego lub leśnego. Mógł być jeszcze chrobotek strojny i rosochaty. Niestety wielu tych gatunków bez badania realnych okazów nie sposób oznaczyć.

Reklama

 

Chróścik

Jednakże sporą osobliwością okazał się być jakiś gatunek z rodzaju chróścik – Stereocaulon. Wszystkie gatunki tego rodzaju podlegają w Polsce ochronie bądź to ścisłej bądź to częściowej. Zasługują na to, ponieważ tutaj to było moje drugie spotkanie z przedstawicielem tego rodzaju. Rozpoznania dokonałem dopiero przeglądając zdjęcia. To niewielki biały krzaczek pomiędzy szarymi krzaczkami chrobotków. Jego gałązki pokrywają bardzo jasne grudki. Gałązki to nagie podecja. Jasne grudki to poduszeczkowate fyllokladia z których odbywa się fotosynteza.

Reklama

Piotr Grzegorzek

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości