W dalszym ciągu opowiadam o tym co widziałem 25 lipca, kiedy to odwiedziłem Mysłowice odbywając krótki spacer od dworca kolejowego po ulicę Mikołowską. Więcej czasu spędziłem na dworcu kolejowym. Tutaj postanowiłem zajrzeć do lasu ciągnącego się na południe od peronu trzeciego po cmentarz ewangelicki. Dodam jeszcze, że ograniczają go torowiska oraz ulica Oświęcimska. Nie jest on spory. W nieodległym Jaworznie miałby kategorię przypadkowego zgromadzenia drzew.
Lista obecności

Tak jak w przypadku dopiero co opisanego skupiska pasternaku, i tutaj można mówić o pewnej monotonii, oczywiście innego rodzaju. Dominują brzozy brodawkowate, które dla leśników są jedynie pierwszym pokoleniem lasu. Znaczy się pozwolić osiągnąć jako taki użyteczny rozmiar i wyciąć chociażby na opał. Niektóre z drzew tego gatunku są częściowo wyrwane, ale jeszcze żyją. Jest jeszcze lekkonasienna topola osika. W tym miejscu odnotuję jeszcze wierzbę kruchą oraz wierzbę iwę. Pomiędzy tym bractwem skrywają się już godni następcy drugiego pokolenia lasu. Dominują klon jawor oraz klon zwyczajny. Jawory występują tutaj w dwu odmianach, znaczy się typowej oraz tej o purpurowych liściach. Dla spontanicznej sukcesji w kierunku leśnym mają status ciężkiej kawalerii powietrznej. Do niej zalicza się jeszcze pochodzący zza wielkiej wody jesion pensylwański. Sporadycznie pojawia się dąb szypułkowy. Zapewne jakaś sójka lub inny większy ptak zgubił żołędzia. Do tego dochodzą nieliczne drzewa i krzewy owocowe. Jest zdziczała jabłoń, zapewne efekt pożegnania z ogryzkiem. Jest śliwa wiśniowa zwana potocznie mirabelką. Jest agrest.
Ekoton

Tytułowa formacja to zgrupowanie gatunków z pogranicza zbiorowisk. Wiadomo, że las ma swoje runa, a tereny ruderalne swoje. Tutaj zapewne doszło do inwazji lasu na teren ruderalny, zetem pomiędzy drzewami mamy relikty tamtego zestawu gatunków. Nie wszystkim odpowiada cień. Na początku będzie roślinny drut kolczasty, którym tutaj jest jeżyna popielica. Lokalnie tworzy skłębioną przeszkodę. Im dalej w las, tym go mniej. Na skraju lasu jest sporo pasternaku, jest sporo nostrzyku białego oraz nostrzyku żółtego. Do tego dochodzi inwazyjna nawłoć kanadyjska. Żółtym akcentem są jeszcze dziewanna pospolita oraz starzec. Pierwszą z nich poznamy po drobnych kwiatach tworzących wysoką kolumnę. Ich pręciki są fioletowo owłosione. Z kolei starzec ma baldachogrono złożone z wieku koszyczków opatrzonych żółtymi promieniami kwiatów języczkowych. Sporadycznie pojawia się niebiesko kwitnący żmijowiec zwyczajny. Innym niebieskim kwiatkiem jest cykoria podróżnik. Są okazałe dmuchawce kozibrodu łąkowego. Jest bylica pospolita. Jest nawet różowo kwitnąca mydlnica lekarska. To gatunki raczej wszędobylskie.
Ciąg dalszy

Podczas tego spaceru poszedłem na północ wychodząc na pierwotny teren ruderalny. Tutaj w różnych proporcjach dominują uprzednio wymienione gatunki. Pewną odmianą jest obecność marchwi zwyczajnej oraz krwawnika pospolitego. Są jeszcze teraz zielone kępy rukiewnika wschodniego. Jest goryczel jastrzębcowaty. Jest przymiotno białe. Jest koniczyna łąkowa. Trafił się już owocujący żmijowiec zwyczajny. Był fioletowo kwitnący chaber łąkowy. Jest oset nastroszony. Na zakończenie odnotuję, że powyżej muru skarpy wyrasta płat lilaka pospolitego. To jego miotane wiatrem liście skłoniły mnie do przejścia tego terenu.
Piotr Grzegorzek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze