Lasy to przestrzeń, która dla współczesnego człowieka jest obca. Tak. Lubimy chodzić do lasu na spacer, na grzyby, nasi dziadowie chodzili na jagody, łochynie i borówki. Las dzielił się swoimi dobrami, dlatego ludzie chętnie z tego korzystali. Jednak nie zmienia to faktu, że las jest dla nas obcym środowiskiem i postrzegamy go jako niezbyt przyjazny. Bo my jesteśmy przyzwyczajeni do wolnej przestrzeni, do dalekich widoków, do tego, że widzimy z daleka, co na nas nadciąga - dobrego lub złego. A las to wszystko ogranicza. I do tego spróbujcie wybrać się do lasu po ciemku. Zawsze jakieś niewyjaśnione lęki człowieka ogarniają. Gdzieś tam podświadomie czujemy, że las to nie jest miejsce dla nas. I słusznie.
Bo w lesie żyją różne istoty. Spotykamy tam wielkie drzewa, gęste krzewy, zające, lisy, jelenie, dziki i całe mnóstwo różnorakiej zwierzyny. Ale myliłby się ktoś, gdybyśmy sądzili, że nasi przodkowie widzieli tylko świat materialny. Oni byli święcie przekonani, że las jest siedliskiem różnego rodzaju istot nadprzyrodzonych. Wystarczy zestawić podania i różnych spotkaniach z takimi istotami w lesie między Kosztowami, Imielinem a Dziećkowicami! Przecież właśnie tam, na terenie niezamieszkałym spotykamy mnóstwo opowieści o takich stworzeniach. Bo las jest pełen naszego strachu. tego, czego nie rozumiemy, nie wiemy, nie znamy.
Oprócz utopców, świytlorzy, świtu deptu, duchów i innych stworzeń, lasy zamieszkiwały też Jaroszki. Żyły w ostępach leśnych, najczęściej tam, gdzie ich ludzie nie niepokoili. Różnie o nich mówiono. Że są tam po to, by pilnować skarbów, że były dobrymi duchami lasu, że potrafiły ludziom wyrządzać krzywdę. Jak widać, nie mamy jednolitej opinii o tych istotach.
Za to rozumiemy, że miały dwoistą naturę. Mogły być dobre lub złe. I zazwyczaj dobre były dla ludzi dobrych, którzy dobrze traktowali innych, ale też dobrze traktowali przyrodę. A złe były Jaroszki dla tych, którzy byli źli, którzy gnębili innych ludzi, źle się zachowywali w lesie, wrzeszczeli, niszczyli bezmyślnie drzewa i wszystko, co się w lesie znajdowało. Ale też Jaroszki potrafiły zmieniać swoje kształty. Raz były małymi ludzikami, podobnymi do krasnali, którzy oświetlali sobie drogę trzymaną w ręku latarnią z niebieskim zazwyczaj światłem. Czasem były wyłącznie niebieskim światłem, które prowadziło zabłąkanych w lesie. Innym razem były w postaci anioła, który przeprowadzał przez niebezpieczne miejsca w lesie, ma przykład bagniska. A czasem przybierały formę małego diabełka, całego czarnego i owłosionego, który strzegł leśnych skarbów. Nie mamy więc jednolitego przekazu, jak to stworzenie w rzeczywistości wyglądało.
Różnie też na te stworzenia się mówiło. Dla jednych były to Jaroszki, dla innych elfy, albo leśne elfki, albo duszki. Nazywano ich też światełkami leśnymi. Cała gama. Do wyboru do koloru! Bez wątpienia miało to związek z różnorakimi kształtami i wyglądem Jaroszków.
Co zatem robić, gdy się Jaroszka spotkało? Najpierw trzeba było rozpoznać ich intencje. Bo trudno negatywnie reagować, gdy taki Jaroszek chciał pomóc komuś, kto się zabłąkał w lesie. Zwłaszcza ceniono sobie jego pomoc wobec zabłąkanych dzieci. W takiej sytuacji, należało bezwzględnie Jaroszkowi podziękować za udzieloną pomoc. Gdy taki Jaroszek miał złe intencje, wtedy broniono się przed nim znakiem krzyża wykonanym w powietrzu lub na swoim ciele, ludzie znali też i odmawiali specjalne modlitwy chroniące przed demonami. Do obrony była też dobra woda święcona, którą kropiono ducha. Wtedy, jako siła nieczysta, uciekał gdzie pieprz rośnie. Ale też były miejsca, w których szczególnie często ludzie byli ofiarami Jaroszków. Przez te ataki i figle, jakie płatały zwykłym ludziom, trzeba było mieć nadzwyczajne środki. W takich miejscach wieszano na drzewie lub budowano kapliczkę. Albo stawiano krzyż. Wtedy z takich miejsc złośliwe istoty odchodziły.
Pamiętajmy więc o Jaroszkach. Pamiętajmy, że to istoty, które mogą nam pomóc. Albo zrobić jakieś figle. Za pomoc trzeba dziękować, ale w sytuacji ataku Jaroszka, warto mieć przy sobie flaszkę. Tak. Małą flaszkę z święconą wodą!
Tomasz Wrona
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze