Pozytywny wynik egzaminu równoznaczny był z uzyskaniem stopnia młodszego mistrza. Po roku rzemieślnik stawał się starszym mistrzem. Najwyższym stopniem zawodowym w hierarchii był starszy cechmistrz.
Bednarz w warsztaciePomyślny rozwój rzemiosła na Górnym Śląsku skutkował nasyceniem towarów rzemieślniczych w rodzimych miastach. Zaistniała potrzeba poszukiwania rynków zbytu. Temu służyły jarmarki. Rzemieślnicy sprzedawali wyroby w miastach, które posiadały takowy przywilej. Jarmarki stanowiły dla rzemieślników świetną okazję do nawiązywania kontaktów handlowych, były formą zjazdów zawodowych. Grupowanie się miejscowego rzemiosła w nieformalne kartele miało na celu wyeliminowanie konkurencji rzemieślników przybywających z innych stron.
U schyłku średniowiecza rzemiosło górnośląskie wciąż poszukiwało rynków zbytu. Z chwilą odłączenia się od Górnego Śląska Księstwa Oświęcimskiego i Zatorskiego sprzedaż górnośląskich wyrobów w miastach na ich terenie miała charakter zagraniczny. Z czasem całość nadprodukcji znajdywała chłonny rynek w zachodnim pasie Polski. Na rynki Polski trafiały również wyroby z Wrocławia i innych miast Śląska Dolnego.
Pod względem narodowym przeważała wśród górnośląskich rzemieślników ludność autochtoniczna, czyli Słowianie. Świadczy o tym fakt, że ze wszystkich zabytków piśmiennych Górnego Śląska, które dotyczyły rzemiosła, aż 90 proc. spisana była w języku polskim, względnie czeskim. Wyjątek na Górnym Śląsku stanowił pas wzdłuż linii Głubczyce, Nysa, Grodków, gdzie w miastach dominował żywioł niemiecki. Podobnie było w Bielsku. Tamtejszy statut cechu sukienników z 1565 r. zakazywał przyjmowania osób innych niż Niemcy.
Po zajęciu Śląska przez Prusy w połowie XVIII stulecia następował na Górnym Śląsku proces uprzemysłowienia. Życie cechowe postrzegano jako relikt średniowiecza. W gospodarce europejskiej zrodził się nowy prąd ekonomiczny zwany merkantylizmem, charakteryzujący się dążeniem do podniesienia statusu materialnego państwa poprzez eksploatację i sprzedaż bogactw naturalnych i co za tym idzie rozwojem handlu i eksportu. Od tej pory rzemieślnik stawał się robotnikiem w fabryce, gdzie właściciel zatrudniał większą ilość załogi. Powstające fabryki najbardziej uderzyły w rzemiosło tkackie i płóciennicze, szczególnie w Bielsku i nie tylko. Przykładowo w Pszczynie w 1778 r. na 1800 mieszkańców funkcjonowało aż 327 rzemieślników, natomiast w 1858 roku, na 3000 tys. mieszkańców było zaledwie 166 rzemieślników.
Organizacja rzemiosła na nowych zasadach rozpoczęła się w Prusach w drugiej połowie XIX w. Na mocy ustawy z 1878 roku przywrócono cechom charakter zrzeszeń publiczno-prawnych. Zorganizowane na nowych zasadach rzemiosło rokowało właściwy rozwój. W 1863 r. odnotowano na Górnym Śląsku 468 cechów. Do największych ośrodków rzemieślniczych należały: Racibórz - 24 cechy i 667 mistrzów, Nysa - 20 cechów i 650 mistrzów, Głubczyce - 20 cechów i 445 mistrzów, Bytom - 7 cechów i 192 mistrzów. W drugiej połowie XIX w. powstały pierwsze cechy w Mysłowicach.
Dariusz Falecki
Literatura: Księga pamiątkowa rzemiosła. Katowice 1947 r.