Reklama

Dawna kopalnia „Morgenroth”

13/05/2023 10:08

Zakłady wydobywcze „Morgenroth” (Zorza poranna) i „Bergtal” (Dolina Górnicza) należały do najstarszych na pograniczu dzisiejszego Janowa (katowickiego) i Szopienic. Pierwszymi właścicielami tytułowej kopalni byli Aleksander Mieroszewski i Daniel Dalibor – z zawodu sztygar.

Urzędowe nadanie pola górniczego nastąpiło w roku 1826, a do regularnej eksploatacji przystąpiono kilka lat później. Firma „Spadkobiercy Gieschego” odkupiła kopalnię od wyżej wspomnianej dwójki w roku 1838. W początkach działalności pole górnicze „Morgenroth” liczyło ponad 100 hektarów i było tym samym największym w całej okolicy. Pierwsze prowizoryczne szyby sięgały głębokości ledwie 34 metrów, co w tym czasie było całkiem odważną inwestycją. Załoga kopalni składała się początkowo z 20 górników dołowych i kilku pracowników nadzoru technicznego. W roku 1870, przed włączeniem pola do kopalni „Giesche”, pracowało w zakładzie 90 górników.

Nazwa kopalni należała do grupy dawnego nazewnictwa górniczego i oznaczała z języka niemieckiego zorzę poranną, zwaną też jutrzenką. Nazwa symbolizować miała w ogólnym założeniu nadzieję, z jaką brać górnicza witała nowy dzień. Pole górnicze „Morgenroth” to teren po prawej stronie ul. Oswobodzenia w Katowicach – Janowie. Wschodnia granica tego pola sięgała aż po Stawiska.

Reklama

Podjęcie regularnego wydobycia wymagało budowy odpowiedniej infrastruktury. Obok tej typowo górniczej powstało nieopodal zakładu osiedle patronackie, na które składało się kilka familoków. W tych budynkach mieszkała m.in. załoga kopalni, a kilka mieszkań przeznaczonych było dla dozoru technicznego. Z opisów kronikarskich wynika, że życie w koloni Morgenroth nie należało do łatwych, ponieważ nawet mieszkania dla urzędników były bardzo skromnie wyposażone. Pierwszymi pracownikami zakładu byli okoliczni mieszkańcy, natomiast dozór i administracja to głównie Niemcy sprowadzani na Górny Śląsk z głębi Prus (najczęściej z Saksonii).

Reklama

Na terenie pola górniczego „Morgenroth” powstało łącznie pięć szybów. Najstarszym był Albert (Wojciech), następnie Croneck (od nazwiska jednego z udziałowców spółki), Wilson I i II (pierwotnie Richthofen i Hulda) oraz Frankenberg, z czego typowo wydobywczymi były dwa szyby Wilson. W roku 1883 pole górnicze wraz z całym zapleczem gospodarczym zarząd spółki włączył do kopalni „Giesche”. Na terenie dawnej kopalni zbudowano później imponujący budynek cechowni. Kompleks wykonany z czerwonej cegły, utrzymany w stylu gotyku przemysłowego, zachował się w całości do dziś i służy jako galeria „Szyb Wilson”, w której odbywają się cykliczne imprezy kulturalne.

Dariusz Falecki

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości