W filii nr 11 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Mysłowicach odbyło się spotkanie autorskie, którego bohaterką była Maria Inglot-Gonera, znana mieszkańcom naszego miasta przede wszystkim jako „Pani Bajka”. Głównym powodem bibliotecznego spotkania z czytelnikami – zarówno tymi najmłodszymi, jak i nieco starszymi – była promocja jej najnowszej książki pod tytułem „Bajka – niebajka”.
To całkiem świeża pozycja w dorobku autorki, ponieważ ujrzała światło dzienne 1 czerwca tego roku. Podczas wydarzenia Maria Inglot-Gonera osobiście przeczytała obszerne fragmenty utworu, który wciągnął nie tylko dzieci, ale i dorosłych. Autorka od lat przekornie twierdzi, że bajki wcale nie są pisane wyłącznie dla najmłodszych. Kryją w sobie bowiem uniwersalne mądrości życiowe oraz morał, z którego czerpać mogą dojrzali odbiorcy.
Według pisarki, tę książkę rodzice powinni przeczytać dwukrotnie: najpierw sami dla siebie, a dopiero potem swoim pociechom. Opowieści i baśnie, przekazywane dawniej z pokolenia na pokolenie drogą ustną, od zawsze poruszały temat odwiecznej walki dobra ze złem. Autorka podkreśla, że te ponadczasowe historie pomagają nam lepiej zrozumieć współczesny, skomplikowany świat oraz odnaleźć w nim samego siebie.
Po głośnym czytaniu dzieci miały okazję zilustrować usłyszaną baśń, natomiast dorośli chętnie rozmawiali z pisarką, zdobywając pamiątkowe autografy.
Maria Inglot-Gonera to z wykształcenia polonistka, germanistka oraz pedagog waldorfski i montessoriański. Przez wiele lat pracowała jako nauczycielka w szkołach w Polsce oraz w Niemczech. Po powrocie do kraju poświęciła się popularyzacji tradycji snucia opowieści. W Mysłowicach regularnie odwiedza przedszkola oraz prowadzi szkolenia dla kadry pedagogicznej. Mieszkańcy mogą kojarzyć ją również z corocznych obchodów święta św. Marcina w Dziećkowicach, gdzie przy blasku ogniska przybliża zgromadzonym życiorys tego świętego.
Warto przypomnieć, że „Pani Bajka” ma na swoim koncie jeszcze jedną publikację. Rok wcześniej, w 2025 roku, wydała książkę zatytułowaną „Liczenie dni”. To poruszająca, autobiograficzna opowieść o trudach codzienności, chorobie mamy oraz konieczności całkowitego przemodelowania dotychczasowego życia i dostosowania go do potrzeb cierpiącej, bliskiej osoby. To refleksyjna podróżą do korzeni rodzinnych, traktującą o przemijaniu i wartościach każdego kolejnego dnia.
Obie książki są pozycjami godnymi polecenia – tym bardziej, że ich autorka jest rodowitą Mysłowiczanką.
W podziękowaniu za inspirujące popołudnie i przybliżenie swojej twórczości, pisarka otrzymała od czytelników mnóstwo ciepłych słów, gratulacji oraz kwiaty
(SA)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze