Uczniowie Publicznej Szkoły Podstawowej Jezuitów w Mysłowicach rozpoczęli wakacje nieco wcześniej niż większość rówieśników – uroczyste zakończenie roku szkolnego odbyło się tam w czwartek, 25 czerwca. Wydarzenie to miało niezwykle podniosły, ale też wyjątkowo emocjonalny charakter. Tegoroczna uroczystość upłynęła bowiem pod znakiem potrójnego pożegnania.
Wspólne świętowanie rozpoczęło się od mszy świętej w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa. Eucharystię odprawił o. Krystian Sowa, prezes krakowskiej fundacji „Loyola – dzieła jezuickie”, w asyście o. Mateusza Janygi, o. Tomasza Kopczyńskiego oraz o. Radosława Robaka. Po nabożeństwie duszpasterze, nauczyciele, pracownicy szkoły, rodzice oraz uczniowie udali się do budynku placówki, gdzie w auli im. Augusta kardynała Hlonda odbyła się oficjalna część uroczystości.
Dla uczniów klas ósmych był to ostatni dzień w murach jezuickiej szkoły. Absolwenci odebrali świadectwa ukończenia placówki, a wyróżniający się wychowankowie zostali uhonorowani nagrodami za wybitne wyniki w nauce. Szczególne laury trafiły do uczniów, którzy reprezentowali szkołę w miejskich oraz ogólnopolskich konkursach z języka angielskiego, przynosząc dumę mysłowickiej placówce.
Czwartkowe spotkanie miało jednak drugi, niezwykle poruszający wymiar. Z końcem roku szkolnego swoją misję w Mysłowicach kończy dwóch uwielbianych przez młodzież kapłanów. Dotychczasowy dyrektor o. Mateusz Janyga z końcem lipca obejmie nowe, ważne stanowisko powierzone mu przez władze zakonne - został mianowany nowym prowincjałem Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego. Z kolei o. Tomasz Kopczyński decyzją przełożonych został skierowany na placówkę misyjną do Australii. Nazwisko nowego dyrektora, który przejmie stery w mysłowickiej podstawówce, zakon jezuitów ogłosi pod koniec lipca.
Podziękowaniom i pożegnaniom w szkolnej auli nie było końca. Obaj duchowni mocno wpisali się w codzienne życie szkoły oraz całego miasta, dając się poznać jako wspaniali pedagodzy i oddani duszpasterze. Wzruszenia nie kryli sami zakonnicy, a w oczach wielu nauczycieli, rodziców i uczniów zakręciła się łza.
(SA)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze