Katastrofa kolejowa z udziałem lokomotywy i samochodu osobowego, kilkunastu poważnie rannych pasażerów w szoku oraz ukryta w bagażniku bomba – z tak dramatycznym i wielowątkowym scenariuszem musiały zmierzyć się 24 czerwca mysłowickie służby ratunkowe. Uspokajamy mieszkańców: były to skoordynowane ćwiczenia dowódczo-sztabowe, które zorganizowano na terenie firmy przy ul. Szymanowskiego zajmującej się remontami maszyn.
Symulacja rozpoczęła się punktualnie o godzinie 10:00. Jej głównym celem było sprawdzenie w praktyce procedur kryzysowych oraz przetestowanie współdziałania formacji, które na co dzień dbają o bezpieczeństwo w naszym mieście.

W akcji wzięli udział policjanci, strażacy z PSP oraz OSP, na miejscu byli także strażacy z Zakładowej Straży Pożarnej KWK Mysłowice Wesoła, strażnicy miejscy, a także przedstawiciele PKP PLK S.A. i urzędnicy mysłowickiego magistratu. Żeby pozoracja wypadku wyglądała jak najbardziej realistycznie, w rolę ofiar wcielili się uczniowie klas mundurowych z II Liceum Ogólnokształcącego w Mysłowicach.

Ratownicy w pierwszej fazie musieli opanować chaos, uspokoić spanikowanych uczestników wypadku i sprawnie ewakuować ich ze strefy zagrożenia. Równolegle udzielano kwalifikowanej pierwszej pomocy osobom z najcięższymi obrażeniami ciała.
Zwrot akcji nastąpił podczas gaszenia płonącego samochodu. Strażacy natrafili w bagażniku na podejrzaną paczkę, która okazała się materiałem wybuchowym. Do akcji musieli wkroczyć policyjni pirotechnicy, którzy zabezpieczyli niebezpieczny ładunek.

Dzięki takim symulacjom, w przypadku wystąpienia realnego zagrożenia życia i zdrowia, mysłowickie służby będą mogły działać w sposób pewny, w pełni profesjonalny i bez zbędnej zwłoki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze