Reklama

Służba Stanisława Komorowskiego (cz. 3)

13/08/2022 11:11

W ślad za pogarszającą się sytuacją na frontach kampanii wrześniowej, do St. Komorowskiego zgłaszali się oficerowie pożarnictwa z informacją o zamiarze opuszczenia stolicy. Planowali zgłosić się potem do punktów zbornych w Lublinie i tam zaciągnąć się do armii rezerwowej.

Komendant Centralnego Ośrodka Wyszkolenia Pożarniczego w Warszawie - Izydor Prokopp zaproponował Komorowskiemu wspólne opuszczenie stolicy. Ten odmówił słowami: „zostawić kompanię bez dowódcy to dezercja”. Jak się później okazało, Prokopp dotarł na Węgry.

Życie w stolicy nabierało tempa, Komorowskiego odwiedzali znajomi uchodźcy: płk. Adam Kalinowski - Komendant Straży w Łodzi przyjechał z prośbą o przechowanie srebrnej zastawy, natomiast W. Wojewódzki - były prezydent Łodzi, chciał zamienić spirytus na 20 lit. benzyny. Pewnego dnia wieczorem, przyszło kilku oficerów wojska oznajmiając, że budynek COWP będzie punktem oporu, a obok wykopany zostanie rów przeciwczołgowy. Z tego powodu w środku nocy Komorowski opuścił Żoliborz i przeniósł się na ul. Nalewki, do I Oddziału Warszawskiej Straży Ogniowej. Na miejscu dowiedział się o braku łączności z Komendą tej straży. Sytuacja wymykała się spod kontroli. Tego samego dnia grupa strażaków z Komorowskim na czele podeszła na ul. Targową, aby obserwować falę ludzi podążającą na wschód. Tłum mieszał się z kolumną wojska, wozami i koniami. Patrząc przez godzinę na exodus narodu polskiego Komorowskiemu stanęły w oczach łzy.

Reklama

Po zajęciu Warszawy przez Niemców straż pożarną zmilitaryzowano. Komorowski pełnił funkcję dowódcy 9. Kompanii w III batalionie. Okupant nie wysyłał oficerów pożarnictwa do oflagów, kierując ich do zadań zabezpieczenia przed pożarami. Służba w oddziale na Żoliborzu nie należała do łatwych. Brakowało najbardziej podstawowych artykułów. Menu opierało się o zdobyczne ziemniaki, sól i kapustę. Brakowało warzyw i mięsa. Komorowski mieszkał na Bielanach w wynajmowanym pokoju u niejakiego Ganżulewicza - z pochodzenia Rosjanina. Ten kolaborował z gestapo. Komorowski zmuszony został do przeprowadzki. W czasach deficytu mieszkaniowego udało mu się załatwić pokój w COWP. Współlokatorami byli: płk Sobczyk, kpt. Jerzy Zarzecki i sierż. Gumowski, wszyscy z rodzinami. W 1940 r. aresztowano Stanisława Gieysztora komendanta Warszawskiej Straży Ogniowej. W 1941 r. na komendanta mianowano Adama Kalinowskiego, który był przyjacielem Komorowskiego z czasów służby w Łodzi. Zastępcą komendanta WSO był Jan Pietraszkiewicz.

W życiu Komorowskiego nastąpiła poważna zmiana. We wrześniu 1941 r. J. Pietraszkiewicz poinformował Komorowskiego o rozkazie udania się do Krakowa, celem wstawienia się u majora Jerzego Lgockiego. Lgocki pełnił funkcję kierownika technicznego pożarnictwa w Generalnym Gubernatorstwie. Zasłynął jako współorganizator i pierwszy komendant powstałego w 1939 r. Strażackiego Ruchu Oporu „Skała”. Dzięki pełnionej funkcji posiadał dogodne warunki do prowadzenia działalności konspiracyjnej. Wykorzystując istniejącą organizację Lgocki ps. „Jastrząb” rozwinął działalność ściśle współpracując ze Związkiem Walki Zbrojnej, a następnie Armią Krajową. Starał się o powiększenie stanów osobowych straży, zatrudniając młodzież zagrożoną wywózką do Rzeszy. Koordynował szkolenie, pozorowane akcje gaśnicze i pożary sabotażowe. Do tych zadań Lgocki potrzebował sprawdzonych ludzi, takich jak Komorowski.

Reklama

Dariusz Falecki

 

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości