Są rzeczy, o których filozofom się nie śniło. Tak mówi stare porzekadło, ale rzeczywiście zadziwiające jest to, jak bardzo żywotne były stare pogańskie wierzenia. Wiemy, na Śląsku przyjęto chrzest już w IX wieku i gdy te tereny podbijał Mieszko I, władca Polan, mieszkańcy regionu już od kilku pokoleń byli chrześcijanami. Nie tak, jak nuworysz w tej religii, Mieszko. Ale mimo to, ludzie zachowywali wiele zwyczajów, wierzeń i przyzwyczajeń z czasów pogańskich. Mało tego, wiele z nich przetrwało do naszych czasów, chociaż w nieco zmienionej formie.
I tak było ze Skrzotkami, w które wiara przetrwała aż do XX wieku. W czasach pogańskich były to duchy opiekuńcze domu. Dbały o bezpieczeństwo domowników, ale oczekiwały też drobnej zapłaty w postaci odrobinki jedzenia. Potem widziano je trochę szerzej. Można powiedzieć, że część z tych stworków przeniosła się w lasy. Tak. Nasze tereny obfitują w leśne tereny. Mamy dużo lasów, zatem też i Skrzotki mają gdzie żyć. Z czasem więcej Skrzotków żyło w lasach niż w domach.
Nie lubiły się pokazywać, dlatego żyły w domowych zakamarkach, pod szafami czy łóżkami. Czasem w komórkach, piwnicach, spichlerzach, czy w piekarokach, czyli piecach chlebowych też lubiły mieszkać. A te z leśnego plemienia żyły w zbutwiałych pniach, w lisich norkach, czy różnych dziuplach. Takie były ich schronienia. Ale miały wspólny cel. Nie lubiły się pokazywać, za to lubiły pomagać. Opiekowały się dobytkiem domowym, pomagały czasem sprzątać, przeganiały myszy i inne stworzenia, które mogły w domu narobić szkód. W lesie pomagały dzieciom zbierać grzyby i jagody, drwalom nosić gałęzie, czasem zabłąkanym pomagały odnaleźć drogę, zielorkom wskazywały miejsca, gdzie rosną odpowiednie lecznicze rośliny, ostrzegały też przed niebezpieczeństwem. Były to więc bardzo pożyteczne stworzenia, które w niejednej sytuacji bywały nieodzowne. I nie wymagały wiele. Świętego spokoju i żeby zostawić im trochę jedzenia na noc, jak kaszę, ser, czy chleb. Nie lubiły też, gdy się o nich źle albo złośliwie wyrażało. Wtedy Skrzotki się obrażały. Często robiły na złość mieszkańcom, straszyły ich po nocach, a czasem z domu się wyprowadzały i sprowadzały na rodzinę lub domostwo nieszczęścia. Dlatego lepiej było żyć ze Skrzotkami w zgodzie.
Jak te stworzenia wyglądały? To były bardzo pocieszne ludziki w miniaturze. Miały ok. 30 cm wzrostu, jak głoszą stare podania. Posiadały też brody. Nosiły Skrzotki czerwone czapeczki i buty z wysokimi cholewami. Tak, jak u ludzi, Skrzotki były męskie i żeńskie. Te żeńskie wyróżniały się białymi szatami i niższym wzrostem.
Warto więc rozejrzeć się po swoim domu, czy czasem nie dzieją się w nim rzeczy niezrozumiałe. Czy coś nie przegania myszy, czy jakieś śmieci spod łóżka w tajemny sposób nie zostały wyrzucone na środek pokoju, czy czasem nie słychać jakiegoś szurania po nocach. Bo może się okazać, że żyją w naszych domach Skrzotki. No może ciężko im by było znaleźć lokum w piecu chlebowym, ale we zwykłej bratrurze już na pewno. Tylko pamiętajcie, żeby na noc zostawić trochę jedzenia. Bo wtedy z całą pewnością Skrzotki będa się angażować jeszcze bardziej w życie Państwa domu.
Tomasz Wrona
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze