Reklama

Pierwszy spacer przez ulicę Zielnioka

28/09/2024 11:01

W Mysłowicach szykuje się kolejna wielka masakra piłą mechaniczną. W ramach inwestycji proekologicznej ma zniknąć 380 drzew, w tym sporo lip. Sporo na ten temat powiedziałem w okolicznościowym filmie. Teraz będzie bardziej pokrótce. Jedno jest pewne, Mysłowice to nie jest miasto dla starych drzew. Młodym także nie ułatwia się startu.

Grzech pierworodny i bohaterowie akcji

Drzewa przy tytułowej ulicy posadzono ponad 100 lat temu. Znaczy się to było „za staryj piyrwy” jako godali moja starka. Jak to się stało, że sąsiadują one niemalże na styk z biegnącą tędy linią energetyczną? Trudno powiedzieć. Jest kilka scenariuszy, ale zapewne żaden z nich nie zakładał, że w stosownym czasie korony drzew będą przeplatały się z przewodami. To było nie do przewidzenia. Teraz co jakiś czas zachodzi potrzeba wycinania okienek w ich koronach. To oczywiście ułatwia atak rozmaitych szkodników oraz grzybów pasożytniczych. Niektóre z tutejszych drzew już wyraźnie obumierają. Większość wypuszcza liczne pędy z szyi korzeniowej. To z nich, zgodnie z naturalną skłonnością drzew tego rodzaju, na starym korzeniu może powstać nowy, młodszy następca. Taki bardzo wysoki krzak spotkałem podczas obecnego spaceru. Z drzew dominuje tutaj lipa drobnolistna. Trafiła się jeszcze lipa holenderska - mieszaniec lipy drobnolistnej i szerokolistnej. Poza tym wśród rosnących tutaj drzew zauważyłem jesion pensylwański, sosnę czarną oraz robinię akacjową.

Reklama


 

Tak zwana pielęgnacja

Nie tylko Mysłowice zmagają się z problemem drzew posadzonych dawno, dawno temu zbyt blisko drogi, a zarazem skonfliktowanych z liniami przesyłowymi. Wiele nierzadko historycznych przydrożnych drzewostanów wycięto w całej Polsce. Zazwyczaj okazywały się być one sprawcami wypadków drogowych, wskakując na maski pędzących samochodów takimi drogami jak ulica Zielnioka w Mysłowicach. A wystarczyłaby drobna zmiana w prawie traktująca zadrzewione odcinki dróg na równi z obszarami zabudowanymi.

Reklama

Poza tym o drzewa trzeba dbać. Obcinanie gałęzi drzew, nie tylko lip, nie tylko w tej okolicy, jest swoistym kompromisem niezadowalającym nikogo. W wielu przypadkach powoduje ono ciężkie choroby a nierzadko śmierć. Jest jednak pewna istotna różnica. Śmierć drzewa poprzez wycięcie to rozwiązanie ostateczne, coś w rodzaju zabójstwa. Śmierć wskutek pewnych powikłań po tak zwanych cięciach pielęgnacyjnych to tylko obcięcie ze skutkiem śmiertelnym. A na to w stosownych ustawach są odrębne paragrafy rodzące odmienne skutki finansowe.


 

Reklama

Podsumowanie

Szereg celów, które zakłada się w związku z planowaną masakrą drzew nie będzie mogło być spełnionych. Jak wiadomo najwęższym gardłem jest tutaj przepust pod magistralą kolejową o szerokości 1,9 metra, jak oznajmia okolicznościowy znak drogowy. Nawet, jeśli tutaj uda się przekonać kolej do zmiany tego stanu, pozostaną spore odcinki o zabudowie zbliżającej się do jezdni z obu stron. Jednakże jeśli uda się przezwyciężyć nawet te istotne przeszkody, na przykład burząc część domów dla dobra mieszkańców, i zrealizować to przedsięwzięcie, to i tak w wyścigu o czołowe miejsce do tytułu polskiego ekologicznego hipokryty wszech czasów nie macie szans po tym, jak u sąsiadów wycięto 300 hektarów lasu pod budowę fabryki ekologicznego, bo elektrycznego auta, chociaż póki co jest tam spore pustkowie.

Reklama

Piotr Grzegorzek

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/09/2024 11:01
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości