Nysa była stolicą księstwa należącego do biskupów wrocławskich. Zamiarem duchownych było utworzenie w Nysie ośrodka kultury, promieniującego na Górny Śląsk. Piękno Nysy zniszczyła II wojna światowa. Mimo poważnych ubytków w architekturze, odczuwa się tam wciąż imponującą historię. Po wojnie nastąpiła całkowita wymiana ludności.
Nysa stanowiła przez stulecia intelektualny bastion Górnego Śląska. Biskupi wrocławscy założyli tam szkołę parafialną. Z opanowanego przez protestantów Wrocławia przeniesiono do Nysy w 1575 r. katolickie Seminarium Duchowne. W 1624 r. sprowadzono do Nysy jezuitów. Jezuici – katolicki zakon intelektualistów, założyli tam szkołę zwaną Carolinum - od imienia inicjatora Karola Habsburga, wychowanka jezuitów, biskupa wrocławskiego i Wielkiego Mistrza zakonu krzyżackiego. Na bazie kolegiaty planowano utworzenie w Nysie pierwszego na Górnym Śląsku uniwersytetu. W ten sposób, o mały włos, to Nysa stałaby się ośrodkiem akademickim, a nie Wrocław. W sąsiedztwie Carolinum zachowały się w oryginale barokowe gmachy szkół, kościoła i pałacu biskupiego.
Miano śląskiego Rzymu uzyskała Nysa ze względu na urozmaiconą architekturę, położenie w sąsiedztwie górzystego terenu oraz zachowanej do dziś nyskiej Fontanny Trytona, wzorowanej na rzymskiej Fontannie Trytona, dłuta mistrza Berniniego. Fontannę w Nysie zbudowano w latach 1700-1701 r. w stylu barokowym. Nie zachowały się informacje o wykonawcy. Fontannę wieńczy figura Trytona, greckiego boga głębin morskich, przedstawianego w sztuce jako półczłowiek-półryba. Tryton trzyma w ustach muszlę, na której według legendy wygrywa radosną melodię. Nyską rzeźbę Trytona podtrzymują kamienne delfiny (po lewej). W sztuce przedstawiono delfiny najczęściej w ruchu, z masywną głową, półotwartym pyskiem, wygiętym grzbietem i ogonem. Podobny motyw delfina znajduje się w Mysłowicach na konnej sikawce z 1717 roku w zbiorach Centralnego Muzeum Pożarnictwa. Na bocznej ścianie ramy sikawki umieszczono na metalowej blasze płaskorzeźbę delfina. Delfin posiada szczególną symbolikę w chrześcijaństwie. Ze względu na wesołe usposobienie jest symbolem zbawienia. Delfin, wyskakując nad powierzchnię wody, obcuje z dwoma światami, podobnie jak chrześcijanin obcuje ze światem doczesnym i niebiańskim.
Nysa to także symboliczne miasto dla śląskiego pożarnictwa. W Nysie działali Johannes Hellmann (ur. 1840, zm. 1924) i Józef Mikuła (ur. 1896 zm. 1985). Pierwszy zdeklarowany Niemiec urodził się w Sauditz, drugi zdeklarowany polski patriota urodził się w Dąbrowie k. Karwiny, czyli miejscowościach, leżących obecnie na górnośląskiej części Czech. Ścieżki kariery zawodowej zaprowadziły obu do Nysy. J. Hellmann pełnił tam funkcję miejskiego radcy prawnego, zaangażował się w rozwój pożarnictwa ochotniczego. Mikuła był po wojnie współtwórcą szkoły pożarniczej w Nysie. Mikuła współorganizował też Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach. Obecnie głośno jest w kręgach mniejszości niemieckiej i autonomistów tylko o J. Hellmannie, urządza się konferencje, prelekcje na jego temat. O Mikule, Górnoślązaku z krwi kości zapominają wyżej wspomniani.
Dariusz Falecki
Na zdj.: po lewej delfin - fragment z Fontanny Trytona w Nysie. Po prawej delfin z sikawki konnej w Mysłowicach
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze