W nocy z soboty na niedzielę (z 6 na 7 czerwca) w mysłowickiej dzielnicy Wesoła doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Przy ulicy Granicznej wybuchł pożar samochodu z napędem elektrycznym. Choć ogień udało się opanować, działania gaśnicze na miejscu wciąż trwają i ze względu na specyfikę pojazdu mogą potrwać jeszcze wiele godzin.
Zgłoszenie o płonącym aucie wpłynęło do służb ratunkowych w nocy. Na miejsce skierowano 5 zastępów straży pożarnej. Mimo ugaszenia płomieni, strażacy nie mogli zakończyć akcji i powrócić do bazy. W niedzielę o godzinie 10.00 rozmawialiśmy z mł. bryg. Wojciechem Chojnowskim z KM PSP w Mysłowicach. Zastępy nadal są na miejscu, stale monitorując sytuację.

Głównym problemem przy tego typu zdarzeniach są akumulatory trakcyjne. Jak wyjaśnia mł. bryg. Wojciech Chojnowski z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Mysłowicach, bateria cały czas wykazuje oznaki podwyższonej temperatury, w związku z tym konieczne jest nieustanne dogaszanie i schładzanie.

Pełne zabezpieczenie i chłodzenie baterii jest procesem bardzo czasochłonnym. Strażacy szacują, że cała akcja na Wesołej może potrwać nawet do 20 godzin.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze