3 maja w dzielnicy Ławki płonęły dwa hektary młodnika, a sytuacja wymagała zaangażowania nadzwyczajnych środków, w tym wsparcia z powietrza.

Fot. PSP Mysłowice
Ogień pojawił się na terenie położonym między ulicą Gagarina a Murckowską. Sytuacja była poważna – płomienie szybko objęły 3 hektary młodnika i 0,5 hektara lasu, a gęsty dym był widoczny z dużej odległości.
- W działaniach brało udział 11 zastępów straży pożarnej, a dzięki współpracy z leśnictwem wykonano zrzuty wody z samolotu Dromader oraz śmigłowca, co znacząco przyczyniło się do opanowania sytuacji - informuje mł. bryg. Wojciech Chojnowski z Komendy Miejskiej PSP w Mysłowicach.
Reklama
W akcji brały udział jednostki PSP i OSP z Mysłowic wspierane przez siły z sąsiedniego powiatu bieruńsko-lędzińskiego: PSP z Bierunia, OSP Lędziny oraz OSP Imielin. Do akcji włączono także jednostki lotnicze: samolot gaśniczy Dromader oraz specjalistyczny śmigłowiec wyposażony w zbiornik na wodę.

Fot. PSP Mysłowice
Precyzyjne zrzuty wody z powietrza pozwoliły zdusić największe ogniska pożaru i zapobiec jego dalszemu rozprzestrzenianiu się.
Około godziny 14.00 sytuacja została opanowana, rozpoczęła się faza dogaszania pogorzeliska. W sumie z powietrza wykonano 15 zrzutów wody. Działania zostały zakończone o godz. 21:38.
Straż pożarna ostrzega: warunki w lesie są skrajnie suche. Wystarczy iskra, niedopałek papierosa czy chwilowa nieuwaga, aby doprowadzić do ogromnych strat.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo dla wszystkich biorących udział w akcji !!!!!
Brawo dla wszystkich biorących udział w akcji !!!!!