Domy miałyby powstać na terenie przylegającym do ul. Wiosny Ludów. Na czterech działkach o powierzchni pond 2,5 ha. Niewiele ponad dwa tygodnie temu, 1 kwietnia br. deweloper złożył do miasta wniosek o wydanie WZ. Wszystko wskazuje na to, że chce zdążyć przed uchwaleniem planu ogólnego.

Uchwalenie Planu Ogólnego Gminy (POG) dobiega końca. Na majowej sesji rady miasta zostanie poddany pod głosowanie. To aktywizuje wielu właścicieli terenów do złożenia wniosków o pozwolenie na budowę domu albo co najmniej o wydanie warunków zabudowy. Po uchwaleniu planu ogólnego wydanie takich pozwoleń będzie niemożliwe. Zatem czy deweloperski pomysł na kolejne osiedle domów na południu miasta dojdzie do skutku? Mieszkańcy planują się temu przeciwstawić. Już informują prezydenta, że budowa domów w tym miejscu to z wielu względów zły pomysł.

Procedura wydania WZ już została rozpoczęta ale bez udziału gminy Mysłowice - została wyłączona z postępowania. Powodem jest jedna z działek zawarta we wniosku inwestora, której właścicielem jest miasto. Urzędnicy już 8 kwietnia br. złożyli wniosek do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Katowicach, o wyznaczenie zastępczej gminy do prowadzenia postępowania. Na dziś nie ma jeszcze decyzji, komu to postępowanie zostanie powierzone. Działka należąca do gminy ma wielkość 0,382 ha. Tymczasem sprawa wydania WZ jest więcej niż pilna. Mało czasu na wydanie WZ ma deweloper i mieszkańcy. Ze złożeniem wniosków o odmowie wydania WZ muszą zdążyć przed wydaniem decyzji.

Teren, na którym deweloper chce wybudować domy, to zalesiony dziś obszar składający się z czterech działek w o łącznej powierzchni ponad 2,5 ha. To teren poeksploatacyjny po działalności KWK Wesoła i dawne zalewisko powstałe po szkodach górniczych kopalni.
Żadna z działek zawartych w deweloperskim wniosku nie ma Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP). Natomiast w ciągle jeszcze obowiązującym na tym terenie Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Miasta, teren określony jest jako „obszar w ciągu dolin, cenny pod względem przyrodniczo- krajobrazowym”.
Jeszcze bardziej rygorystycznie inwestorskie działki zakwalifikowane są w przygotowanym do uchwalenia Planie Ogólnym Gminy (POG).
Według POG trzy z głównych działek zawartych we wniosku inwestora, oznaczone są jako tereny otwarte, na których bezwzględnie obowiązuje zakaz jakiejkolwiek zabudowy na tym obszarze. To tereny chronione przeznaczone pod lasy, tereny rolnicze, wodę i zieleń naturalną.
Tylko jedna z działek wskazanych we wniosku przez inwestora o numerze 620/33, mająca zaledwie 0,1281 ha, ma oznaczenie działki pod zabudowę jednorodzinną.

Do tego przez główną działkę (779/32), której właścicielem w księgach wieczystych nadal jest SRK (mimo iż przetarg na zbycie do niej prawa do użytkowania odbył się w sierpniu 2025 r.) przechodzi rów odprowadzający wody opadowe w czasie intensywnych opadów deszczu, który pełni rolę regulowania wód gruntowych. Na działce znajdują się też urządzenia wodno-kanalizacyjne, w tym dwa kolektory. Ich obsługa wymagana jest od właściciela bądź dzierżawcy działki i taką musiałby podjąć inwestor lub właściciele wybudowanych domów, jeśli inwestycja dojdzie do skutku.
Generalnie rzecz ujmując, wyrażenie zgody na zabudowę działek może spowodować zmiany w stosunkach wodnych dla okolicy oraz doprowadzić do deformacji terenu.
Wątpliwości związanych z budową domów jest więcej.
Jak ostatecznie miasto podejdzie do zgłaszanych zastrzeżeń mieszkańców i jaki będzie finał tej sprawy, będziemy informować.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze