Często zdarza się, że pomiędzy małżonkami występują dysproporcje zarobków. Podczas zgodnego pożycia małżeńskiego i wspólnego gospodarowania domowym budżetem mogą one nie być odczuwalne. Co jednak w sytuacji pogorszenia się relacji małżonków i np. opuszczenia wspólnego miejsca zamieszkania przez małżonka zarabiającego lepiej? Czy gorzej sytuowany małżonek ma jakiekolwiek środki ochrony, by móc finansować codzienne wydatki?
Tak. Roszczenia o dostarczenie środków utrzymania przysługują nie tylko dzieciom, lecz również małżonkom, bez konieczności uprzedniego uzyskania wyroku rozwodowego lub wszczynania postępowania rozwodowego.
Zgodnie z art. 27 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (k.r.o.) oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać, także w całości lub części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym. Wyrażona powyższym przepisem norma stanowi konkretyzację art. 23 k.r.o. zawierającego między innymi obowiązek małżonków do wzajemnej pomocy oraz współdziałania dla dobra rodziny.
W oparciu o powyższą regulację dopuszczalnym jest zatem, np. w sytuacji opisanej na wstępie, wytoczenie przeciwko małżonkowi powództwa o zobowiązanie do przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny, przed Sąd Rejonowy właściwy dla wspólnego miejsca zamieszkania. Warto ubiegać się również o udzielenie przez Sąd zabezpieczenia tak, aby środki do życia uzyskać jeszcze przed zakończeniem postępowania.
Informacji udzielił Adwokat Krystian Ćwiertnia
z Kancelarii Adwokackiej Płaza Głąb Sp.p.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No proszę. Tego akurat nie słyszałem. To może warto przed ślubem popatrzeć jak wyglądają dochody współmałżonka i jakie ma on szanse na wyrównanie ich do naszych. Bo inaczej może okazać się, że leniwy współmałżonek od którego będziemy chcieli odejść wyrówna sobie naszym kosztem poziom życia. Myślę, że to nie zawsze jest sprawiedliwe. Jeśli oczywiście dobrze zrozumiałem.
No proszę. Tego akurat nie słyszałem. To może warto przed ślubem popatrzeć jak wyglądają dochody współmałżonka i jakie ma on szanse na wyrównanie ich do naszych. Bo inaczej może okazać się, że leniwy współmałżonek od którego będziemy chcieli odejść wyrówna sobie naszym kosztem poziom życia. Myślę, że to nie zawsze jest sprawiedliwe. Jeśli oczywiście dobrze zrozumiałem.
No proszę. Tego akurat nie słyszałem. To może warto przed ślubem popatrzeć jak wyglądają dochody współmałżonka i jakie ma on szanse na wyrównanie ich do naszych. Bo inaczej może okazać się, że leniwy współmałżonek od którego będziemy chcieli odejść wyrówna sobie naszym kosztem poziom życia. Myślę, że to nie zawsze jest sprawiedliwe. Jeśli oczywiście dobrze zrozumiałem.
No proszę. Tego akurat nie słyszałem. To może warto przed ślubem popatrzeć jak wyglądają dochody współmałżonka i jakie ma on szanse na wyrównanie ich do naszych. Bo inaczej może okazać się, że leniwy współmałżonek od którego będziemy chcieli odejść wyrówna sobie naszym kosztem poziom życia. Myślę, że to nie zawsze jest sprawiedliwe. Jeśli oczywiście dobrze zrozumiałem.