1 lutego 2025r. – w kościele pw. św. Anny w Lędzinach odbyła się uroczysta msza święta o dar beatyfikacji i kanonizacji księdza Pawła Kontnego z okazji 80. rocznicy jego męczeńskiej śmierci oraz o jego wstawiennictwo u Boga dla całej wspólnoty parafialnej. Warto przypomnieć tę postać. Ważną dla losów mieszkańców Górnego Śląska.
Do tragicznych wydarzeń doszło 1 lutego 1945 roku w Lędzinach. Do jednego z domów stojących przy drodze wszedł sowiecki oficer. W mieszkaniu była 38-letnia matka z trojgiem dzieci. Żołnierz poprosił o wodę do samochodu. Za chwilę wrócił jednak i zaczął napastować kobietę. Wtedy 13-letnia córka pobiegła po pomoc na plebanię.
Takie sceny nie były rzadkością. Sowieccy żołnierze „wyzwalali” Górny Śląsk, ograbiając mieszkańców i gwałcąc kobiety. Młode dziewczyny ukrywały się przed wojakami, a ładniejsze chowały urodę pod chustami i brzydkimi ubraniami.
Świadkowie twierdzą, że kiedy ks. Paweł Kontny przybiegł do tego domu, nikogo nie zastał. Kobiecie udało się uciec. Jednak obok na ulicy Sowieci próbowali wepchnąć do samochodu dwie młode dziewczyny. Ks. Kontny znał świetnie język niemiecki i rosyjski. Nieraz negocjował z sowietami, ratował życie Polaków, dzięki jego interwencji około 70 jeńców niemieckich mogło wrócić do swoich rodzin. Tym razem jednak rozwścieczeni żołnierze zastrzelili go, a chcąc pozbyć się dowodów zbrodni, zakopali zwłoki w ogrodzie. Wcześniej zdążyli jeszcze ograbić zabitego z płaszcza. Bezradni mieszkańcy Lędzin uprosili jedynie, żeby ciało księdza zawinąć w prześcieradło i koce.

Urodził się w Paprocanach (obecnie dzielnica Tychów) 29 czerwca 1910 r. Po zdaniu egzaminu dojrzałości postanowił wstąpić do seminarium duchownego. Złożył więc podanie do śląskiego seminarium duchownego, które wówczas miało siedzibę w Krakowie. Nie został jednak przyjęty, gdyż z powodu przepełnienia seminarium nie przyjmowało już kandydatów. Po odczytaniu odezwy w „Przewodniku Katolickim” na temat powstającego nowego zgromadzenia zakonnego, którego nazwa brzmiała Towarzystwo Chrystusowe dla Wychodźców (późniejsza nazwa: Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej), Paweł Kontny zgłosił się do niego, jako jeden z pierwszych kandydatów. Założycielem tego zgromadzenia był ówczesny prymas Polski kardynał August Hlond, a zajmowało się ono pracą duszpasterską wśród Polaków przebywających na obczyźnie.
Studia teologiczne kontynuował w Gnieźnie i Poznaniu, a święcenia kapłańskie przyjął z rąk kardynała Augusta Hlonda na trzy miesiące przed wybuchem II wojny światowej. Na swoją pierwszą placówkę duszpasterską został skierowany do Kivioli w Estonii. Po wybuchu wojny udał się do Łucka. Razem z kolegą z rodzinnej parafii, z którym wspólnie był święcony, ks. Alojzym Dudkiem, przez kilka tygodni posługiwał przy parafii katedralnej. Odwiedzał chorych i rannych żołnierzy, chciał wcielić się do wojska, aby zostać kapelanem.
Wkroczenie wojsk sowieckich na tereny Polski 17 września 1939 r. mocno pogorszyło sytuację polskich księży na Wschodzie. Ks. Kontny powrócił na Górny Śląsk. Jego zaangażowanie duszpasterskie i patriotyczne poglądy, widoczne w wygłaszanych po polsku kazaniach, doprowadziły do dwukrotnego aresztowania. W czasie jednego z pobytów w więzieniu poznał ks. Jana Klyczkę, administratora parafii w Lędzinach. U niego w późniejszym okresie wojny znalazł schronienie.
28 stycznia 1945 r. Armia Czerwona wkroczyła do Lędzin. Ks. Paweł Kontny został zastrzelony 1 lutego, ale dopiero kilka dni później, gdy front przesunął się dalej na zachód, ciało księdza ekshumowano z miejsca morderstwa i przeniesiono do pobliskiego klasztoru sióstr boromeuszek, a potem do kościoła pod wezwaniem św. Klemensa. Jego pogrzeb 8 lutego 1945 r. był prawdziwą manifestacją wiary i patriotyzmu.
Mszę świętą celebrował ks. Jan Wodarz, dziekan i proboszcz z Mysłowic, a homilię pogrzebową wygłosił ks. Jan Klyczka, proboszcz z Lędzin, który wielokrotnie podkreślał dobitnie, że ks. Paweł zginął jako męczennik. W pogrzebie wzięło udział 10 księży i liczny tłum wiernych, co na ówczesne warunki było bardzo znaczące. Ulica w Lędzinach, przy której ksiądz został zamordowany, została przemianowana na ulicę Księdza Pawła Kontnego. Tam także, w najbliższą niedzielę zostanie poświęcony obelisk.
„By innych ratować dam wszystko, dam nawet życie swoje” – te słowa miał wypowiedzieć według relacji ks. Jana Klyczki, ks. Paweł Kontny dzień przed swoją śmiercią. Mając na uwadze wciąż trwającą opinię męczeństwa (fama di martirio), Towarzystwo Chrystusowe postanowiło wszcząć proces beatyfikacyjny ks. Pawła Kontnego.
Po wcześniejszych pracach przygotowawczych, postulator procesu ks. Bogusław Kozioł złożył 9 lutego 2022 r. u abp. Wiktora Skworca tzw. Suplex libellus, czyli oficjalną prośbę o rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego ks. Pawła Kontnego wraz z dokumentami zgodnymi z wymogami prawa kanonizacyjnego. Ksiądz biskup metropolita uruchomił całą procedurę zmierzającą do rozpoczęcia procesu informacyjnego na etapie diecezji. Następnie 21 listopada 2023 r. – Konferencja Episkopatu Polski udzieliła Nihil obstat (Nie ma przeszkód), co do rozpoczęcia procesu a 29 czerwca 2024 r. powołana została komisja historyczna, która gromadzi i bada dokumentację dotyczącą sługi Bożego ks. Pawła Kontnego.
Od 1 lutego 2025 r. ma miejsce peregrynacja fragmentu chusty, którą zostało przykryte ciało ks. Pawła Kontnego, po jego męczeńskiej śmierci. Chustę można zabrać podczas mszy (będzie wręczana przed końcowym błogosławieństwem), a zwracać przed mszą przynosząc ją do zakrystii. Propozycje kilkudniowych terminów pobytu chusty ks. Pawła Kontnego w domach można znaleźć na liście, która jest dostępna w zakrystii. Tam też można zarezerwować dogodny dla siebie termin.
Przy tej okazji warto również wspomnieć, że zrodził się pomysł, aby powstał film o ks. Pawle Kontnym, który byłby odsłonięciem kolejnego epizodu w Tragedii Górnośląskiej z 1945r.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze