Reklama

Służba Stanisława Komorowskiego (część 6., ostatnia)

03/09/2022 11:00

Tuż po objęciu przez Komorowskiego stanowiska komendanta bielskiej straży pożarnej uwidocznił się brak autodrabiny. Sprzęt ten był niezbędny w mieście, w którym dominowały wielopiętrowe kamienice.

Na początku lat 50. XX w. Komorowski gościł w Poznaniu i przypatrywał się tamtejszym strażakom, którzy budowali we własnym zakresie drabiny z pojedynczych elementów. Komorowski zwrócił się do ówczesnego komendanta poznańskiej straży - płk. Wł. Pilawskiego o pomoc w budowie drabiny na podwoziu ciężarówki General Motors. Dowiedział się, że we wsi koło Poznania użyto drabiny jako podpory dla dzwonnicy. Strażacy pojechali tam i odkupili przęsła. Następnie Komorowski dostarczył do Poznania samochód i po kilku tygodniach Bielsko posiadało 22-metrową ręcznie spawaną drabinę. Dzięki tej drabinie uratowano 21 osób w czasie pożaru fabryki.

Strażacy z Bielska nie posiadali także żadnego sprzętu transportowego. Otrzymany w ramach pomocy UNRRA samochód postanowiono dostosować do przewożenia wody. Temu posłużył znaleziony w fabryce mydła zbiornik o pojemności 2,5 tys. litrów. Po dorobieniu rur spustowych, przymocowano zbiornik do podwozia. W niedługim czasie zmontowano następną autocysternę.

Reklama

W 1957 r. S. Komorowskiemu powierzono stanowisko komendanta wojewódzkiego w Katowicach. Do największych sukcesów zaliczyć należy budowę pierwszej w powojennej Polsce siedziby dla komendy wojewódzkiej. Ewenementem była budowa w sercu aglomeracji poligonu pożarniczego w Rudzie Śląskiej. Tym sposobem idea pożarnicza miała emanować na cały Śląsk. O dużym nakładzie prac świadczą: budowa trybun, boiska, wyasfaltowanie dróg, doprowadzenie energii elektrycznej. Postawiono tam dwie wspinalnie, wkopano zbiorniki na wodę, urządzono tor przeszkód i tunel do ćwiczeń w zadymieniu. W ten sposób powstał jeden z najnowocześniejszych kompleksów do ćwiczeń strażackich w kraju. Na jego terenie planowano budowę pożarniczej szkoły podoficerskiej.

Komorowski współorganizował pierwsze pożarnicze zawody krajowe w Zabrzu. Na drugich zawodach krajowych, które odbyły się we Wrocławiu ekipa Komorowskiego zajęła pierwsze miejsce. Z tej okazji zaproszono go do Komitetu Wojewódzkiego na rozmowę z Edwardem Gierkiem - I Sekretarzem PZPR. Po wymianie uprzejmości Komorowski przystąpił do konkretów. Mówił o śląskich miastach podkopywanych przez kopalnie, co zwiększało ryzyko pęknięć przewodów elektrycznych i gazowych. Zwracał uwagę na duży ruch kolejowy i samochodowy. Wspomniał o braku szkoły podoficerskiej. Postulował stworzenie batalionu z kompaniami specjalistycznymi: ratunkowym, łączności i oświetlenia. Zaproponował przejęcie przez straż pożarną ratownictwa w komunikacji szynowej i kołowej. Podał przykłady akcji prowadzonych przez ekipy zakładowe, które działały nieskutecznie z powodu przestarzałego sprzętu. Gierek wysłuchał gościa i obiecał pomoc.

Reklama

W lipcu 1972 r. Komorowski napisał do gen. Jerzego Ziętka (ówczesnego wojewody katowickiego) raport z prośbą o przejście na emeryturę. Generał prosił o pozostanie jeszcze na jeden rok. Komorowski postanowił odejść, tłumacząc to zwiększającą się biurokracją, a on, jak zawsze sam twierdził, był człowiekiem czynu. Swoje spisane wspomnienia zakończył zdaniem: „Charakter mam surowy, ale tylko wobec ludzi, którzy dużo mówią a mało robią”.

St. Komorowski zmarł 15 października 1982 r. w Wiśle. Spoczywa na cmentarzu przy ul. Francuskiej w Katowicach.

Reklama

Dariusz Falecki


 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości