W teorii efektu motyla, pięknie ilustrującego założenia chaosu deterministycznego, lekkie machnięcie skrzydeł owada, za kilka dni, pod zupełnie inną szerokością i długością geograficzną, może spowodować tornado. Albo burzę.
Zimą motyli nie uświadczysz, ale gdzieś późną jesienią albo zimą ubiegłego roku, jakiś chowany w magistracie motyl (może ćma?) musiał swymi delikatnymi skrzydełkami ruszyć nie raz nawet, czego efektów katastrofalnych doświadczyliśmy w ubiegłym tygodniu.
Może nawet był to nie jeden motyl, a cała ich radosna eskadra. Może nawet nie było to ostatniej jesieni lub zimy, ale wiosny przed kilku laty, bo liczba katastrof ekonomicznych, prestiżowych, wizerunkowych i wszelakich w naszym mieście sekwencje opisane niegdyś w Apokalipsie.
Mysłowicki motyl skrzydłami musiał ruszać gęsto 5-6 lat temu, czego efektem jest dziś katastrofalna sytuacja miejskich finansów. Ale musiał machnąć i kilka tygodni temu, czego efektem była w ubiegłym tygodniu seria głupich i panicznych zdarzeń w obszarze zwanym edukacją.
Miejska kasa świeci pustkami od dłuższego, bo nikt tak jak Wójtowicz nie zadłużył tego miasta, w - przynajmniej – najnowszej, taktowanej latami 1990-2024 – historii Mysłowic. Od osiemdziesięciu kilku do 300 mln zł w ciągu 6 lat, to wyczyn równy Lasokowi, Osyrze, Augustynowi i kilku prezydentów przed nimi, pomnożonymi razy dwa. A warto wspomnieć, że i Lasok, i Osyra, rządzili przez dwie kadencję, a nie jedną, nawet przedłużoną.
Praprzyczyną, pra-machnięciem skrzydeł motyla jest więc absolutny brak umiejętności zarządzania finansami u Wójtowicza i jego współpracowników.
Skutki tego braku odczuwamy dzisiaj co chwilę. W sierpniu odczuli pracownicy administracji i obsługi mysłowickich szkół i przedszkoli. Na nieprzemyślaną, restrukturyzacyjną szarżę, niczym husarz w przegranej bitwie, rzucił się Mateusz Targoś. Pan wiceprezydent przygotował zarządzenie, na mocy którego dyrektorzy placówek mieli skosić etaty swoich podwładnych jak kosiarze koszą trawę – nieco nad ziemią.
Szukanie oszczędności w sytuacji Mysłowic jest inicjatywą chwalebną. Styl szukania – naganną. Taki program – odejść, reedukacji - można było przygotować wcześniej. A nie na ostatnią chwilę. Część pracowników niemal z dnia na dzień dowiedziała się, że zostaje bez pracy. Inna część, że pracuje mniej, za połowę czy ćwierć tego, co dostawała miesiąc wcześniej za pracę.
Nauczycielskie związki zawodowe od początku kwestionowały takie rozwiązanie. Na sierpniowej sesji rady miasta kwestionowałem je i ja, moja klubowa koleżanka, z wieloletnim doświadczeniem w systemie edukacji: Dorota Konieczny-Simela, jako niezgodne z prawem.
Wtedy na sesji do protestujących pracowników powiedziałam takie słowa: mam dla Was dobrą wiadomość, podobne zarządzenie prezydenta w innym mieście zostało uchylone przez nadzór prawny wojewody, więc bądźcie dobrej myśli – i to zostanie uchylone.
Tak się właśnie stało. Prawnicy urzędu wojewódzkiego potwierdzili zastrzeżenia oświatowych związków zawodowych i nasze – wydając takie zarządzenie, prezydent (rękami wiceprezydenta) wkroczył w kompetencje przypisane tylko i wyłącznie dyrektorom szkół i przedszkoli. I uchylił to zarządzenia.
Zarządzenia, na mocy którego zwolniono ileś osób, iluś zmniejszono etaty nie ma. Mówiąc dokładnie: nie ma i nie było. Ale… iluś ludzi straciło pracę. Co z nimi? Ich też w szkołach nie ma, a powinni być. Czy wystąpią do sądu o przywrócenie etatów? Czy dostaną odszkodowania? Jeżeli tak, to nie z kieszeni Targosia i Wójtowicza, ale nas wszystkich. Jak zwykle. Taki chaos wywołuje jedna nieprzygotowana, nieprzemyślana decyzja.
Ale to nie koniec. Tuż przed wolnym poniedziałkiem, 14 października – wolnym dla niektórych, dla uczniów i nauczycieli, bo to Dzień Edukacji Narodowej, potocznie zwany Dniem Nauczyciela, wiceprezydent Mateusz Targoś podpisał inne zarządzenie. Trudno mi powiedzieć jakie będą jego losy, ale wiadomo jakie są jego krótkoterminowe skutki. Otóż jednym podpisem pan wiceprezydent podpisał decyzję, że w tym roku Mysłowice nie wypłacą zwyczajowych nagród z tej okazji. To nie są gigantyczne pieniądze. Zasięgnąłem języka i wyszło, że dla niektórych po kilkaset złotych brutto, dla innych – tysiąc, może dwa przed opodatkowaniem.
Ale nagród nie będzie. Oficjalnie, bo sytuacja miasta trudna. I to też specyficzne tłumaczenie, bo z tego co wiem, to wydatek na te nagrody jest obligatoryjnie wyliczany przy tworzeniu oświatowych budżetów i akurat pieniądze na ten cel są zapisane w budżecie. Co więcej, można je nazwać pieniędzmi oznaczonymi, tak jak np. odpisy na fundusz socjalny.
Ale nagród nie ma. Przynajmniej na razie. Nie ma lepszego prezentu na Dzień Nauczyciela niż odmowa przyznania nagrody, która rok w rok, z automatu, była przyznawana. Brawa dla obu panów!
Środowisko oświatowe jest oburzone. Ciekawe ilu z jego przedstawicieli to oburzenie wyartykułuje głośno, bo - jak wiadomo – w obawie o utratę pracy oburzenie a wyrazy dezaprobaty, to dwie różne sprawy.
Strach przed oburzeniem musiał być jednak duży. Sposób działania Wójtowicza sprowadza się często do tego, że unika trudnych tematów i sytuacji, w których ktoś może powiedzieć mu kilka przykrych zdań. Dlatego nie dziwi, że w piątek przed świątecznym poniedziałkiem, odwołano miejską, równie tradycyjną uroczystość – akademię z tej okazji. Bez szacunku dla zaangażowanych w jej przygotowanie. Bez szacunku dla całego nauczycielskiego środowiska, któremu – wytłumaczenie wyżej opisanych ruchów i decyzji – najnormalniej w świecie się należało i wypadało to zrobić. Stanąć przed nimi, pochylić głowę i powiedzieć: wybaczcie, zawaliliśmy.
Tak się nie stało, co prowadzi mnie tylko do jednej refleksji. Drodzy dyrektorzy przedszkoli i szkół, drodzy nauczyciele – prezydent i jego świta traktują was jak przedmioty, jak zabawki. Jak trzeba zdjęcia na fejsbuka, to stańcie na baczność, zróbcie imprezę, rozdajmy razem odblaski. Ale jak normalnie, między dorosłymi ludźmi, jest jakieś napięcie i sytuacja wymaga wytłumaczenia, to sorry, idźcie do kąta.
Krzysztof Bąk
radny Mysłowic. Były dziennikarz Co Tydzień, Dziennika Zachodniego, TVS, TVP i Polsatu News oraz Wydarzeń.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe, na co pójdą pieniądze z funduszu socjalnego przeznaczonego na te właśnie nagrody? Czy wiadomo, jaka to kwota i jaki jest cel jej wydatkowania? Nauczyciele powinni wiedzieć, bo to przecież z ich wynagrodzeń ten fundusz jest tworzony. Trzeba było wziąć udział w miejskiej uroczystości, podziękować nauczycielom i dzieciom za ich zorganizowanie, wyjaśnić sytuację, ale na to trzeba mieć odwagę cywilną. Łatwiej zrobić kolejny lajf i odwrócić kota ogonem. Znowu radni KO będą winni?
łysy krasnal za naszą kasę wydał znowu gazetkę ---nasze mysłowice choć powinien tytułować MOJE mysłowice na pierwszej stronie ---tytuł ----z wodą nie ma żartów -----przekonali się juz mieszkancy bloku reja 22 którym to łysy krasnal za pierwsze pólrocze 2024 roku dopisał 237 metrów szesciennych to jest 237 000 litrów wody jako zużycie tych że mieszkanców z reja 22 do zużycia ogólnego jakie wskazał główny wodomierz ??????---i co wodę sprzedali do Dubaju a barany zapłacą ?????????--widzicie że krasnal ma rację w myslowicach z wodą nie ma żartów ---to nie jest bajka.
#TEMATDLAUWAGI
Ciekawe, na co pójdą pieniądze z funduszu socjalnego przeznaczonego na te właśnie nagrody? Czy wiadomo, jaka to kwota i jaki jest cel jej wydatkowania? Nauczyciele powinni wiedzieć, bo to przecież z ich wynagrodzeń ten fundusz jest tworzony. Trzeba było wziąć udział w miejskiej uroczystości, podziękować nauczycielom i dzieciom za ich zorganizowanie, wyjaśnić sytuację, ale na to trzeba mieć odwagę cywilną. Łatwiej zrobić kolejny lajf i odwrócić kota ogonem. Znowu radni KO będą winni?
łysy krasnal za naszą kasę wydał znowu gazetkę ---nasze mysłowice choć powinien tytułować MOJE mysłowice na pierwszej stronie ---tytuł ----z wodą nie ma żartów -----przekonali się juz mieszkancy bloku reja 22 którym to łysy krasnal za pierwsze pólrocze 2024 roku dopisał 237 metrów szesciennych to jest 237 000 litrów wody jako zużycie tych że mieszkanców z reja 22 do zużycia ogólnego jakie wskazał główny wodomierz ??????---i co wodę sprzedali do Dubaju a barany zapłacą ?????????--widzicie że krasnal ma rację w myslowicach z wodą nie ma żartów ---to nie jest bajka.
#TEMATDLAUWAGI