W tym tygodniu dyżurny Straży Miejskiej w Mysłowicach otrzymał zgłoszenie od mieszkańca zaniepokojonego sytuacją swojego sąsiada. Z przekazanych informacji wynikało, że kilka dni wcześniej zmarła partnerka mężczyzny, która była jego jedyną opiekunką. Schorowany Mysłowiczanin został sam i wymagał natychmiastowego wsparcia.
Na miejsce skierowano patrol straży miejskiej, żeby zweryfikował, czy zdrowie lub życie mężczyzny nie jest zagrożone. Podczas interwencji mundurowi potwierdzili, że ze względu na stan zdrowia mężczyzna nie jest w stanie samodzielnie zadbać o siebie ani o swojego psa. Bezpośrednio po śmierci partnerki doraźną opiekę nad chorym oraz jego czworonogiem przejęli sąsiedzi, którzy również zaalarmowali odpowiednie służby.
Dzięki zebranym przez strażników informacjom sprawę niezwłocznie przekazano do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej (MOPS). Pracownice socjalne przeprowadziły już wywiad środowiskowy na miejscu i podjęły decyzję o uruchomieniu systemowych form pomocy dla mieszkańca.
Straż Miejska w Mysłowicach przekazała oficjalne podziękowania dla sąsiadów za ich czujność, empatię i zaangażowanie, które pozwoliły na szybkie i skuteczne zabezpieczenie potrzebującego mężczyzny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze