Reklama

Mysłowicki poseł Wojciech Król odcina się od afery w Tramwajach Śląskich. Prawnicy wzywają CBA do sprostowania

04/07/2026 13:58

Prawnicy reprezentujący posła Wojciecha Króla z Koalicji Obywatelskiej domagają się od Centralnego Biura Antykorupcyjnego sprostowania oraz przeprosin. W ich ocenie oficjalne komunikaty Biura doprowadziły do niesłusznego powiązania parlamentarzysty z aferą korupcyjną w spółce Tramwaje Śląskie. Obrońcy podkreślają, że taki wniosek nie znajduje odzwierciedlenia w materiałach zgromadzonych w aktach sprawy.

„Dziś moi pełnomocnicy złożyli do CBA (w likwidacji ) wniosek o sprostowanie zmanipulowanej informacji prasowej, która miała uderzyć nie tylko we mnie, ale także w struktury KO na Śląsku. Nie pozwolę na wykorzystywanie służb i państwowych instytucji do prowadzenia politycznej propagandy” - poinformował 3 lipca na platformie X poseł Wojciech Król.

Zdaniem pełnomocniczki posła, adwokat Marty Smołki, analiza dokumentów przekazanych do Sejmu w ramach procedury uchylenia immunitetu jasno wskazuje, że sprawa Wojciecha Króla ma inny charakter. Prawniczka zaznacza, że materiał nie potwierdza, aby zarzuty wobec posła dotyczyły bezpośrednio modernizacji infrastruktury tramwajowej, ustawiania przetargów czy udziału w procederze korupcyjnym, o którym informowało CBA.

Reklama

Adwokat Marta Smołka wyjaśnia, że intencją obrony nie jest blokowanie działań śledczych, lecz reakcja na formę przekazu medialnego. Zwraca uwagę, że treść wniosku o uchylenie immunitetu skierowanego do parlamentu znacząco różni się od obrazu sytuacji, jaki wyłonił się w przestrzeni publicznej po publikacji oficjalnych komunikatów przez służby.

Przypomnijmy, że na początku maja Prokuratura Europejska (EPPO) poinformowała o złożeniu wniosku o uchylenie immunitetu jednemu z polskich posłów w związku z podejrzeniem płatnej protekcji. Wniosek dotyczy właśnie mysłowickiego posła Wojciecha Króla.

Reklama

W wydanym oświadczeniu poseł zdecydowanie odciął się od dotychczasowych doniesień medialnych oraz oficjalnych komunikatów formułowanych przez organy ścigania, wskazując na brak powiązania z głośną aferą korupcyjną:

„Treść wniosku nie ma absolutnie nic wspólnego z oficjalnymi, sensacyjnymi komunikatami prokuratury. Brak w nim jakiegokolwiek związku z aferą korupcyjną w Tramwajach Śląskich, o której przez ostatnie tygodnie rozpisywały się media”.

Sprawa - od której odcina się poseł Król - ma związek z wielowątkowym śledztwem prowadzonym przez funkcjonariuszy katowickiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego pod nadzorem Prokuratury Europejskiej. Dotyczy ono domniemanej zmowy przetargowej oraz korupcji przy modernizacji infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Reklama

Służby badają wątek sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia szkody majątkowej o wartości około 1 miliona euro spółce Tramwaje Śląskie. Według ustaleń śledczych, wewnątrz spółki miał funkcjonować zorganizowany układ korupcyjny. Polegał on na przekazywaniu poufnych danych przetargowych faworyzowanej firmie z branży inżynierii budowlanej, co miało ułatwić jej zdobycie lukratywnego kontraktu.

Proceder ten doprowadził do fali zatrzymań. 17 grudnia 2025 roku CBA zatrzymało pierwsze cztery osoby. W trakcie przeszukań zabezpieczono wówczas blisko 38 tysięcy euro w gotówce, sztabkę złota oraz milion złotych. Decyzją sądu w areszcie tymczasowym wciąż przebywa jeden z głównych podejrzanych – dyrektor w spółce Tramwaje Śląskie, będący jednocześnie byłym pracownikiem Urzędu Miasta Mysłowice. Pod koniec kwietnia 2026 roku agenci CBA na wniosek EPPO zatrzymali kolejnych sześć osób zamieszanych w ten sam mechanizm korupcyjny.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/07/2026 13:58
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości