Od dnia dzisiejszego, tj. 4 września 2024 r, na głównym skrzyżowaniu w centrum miasta zaczął obowiązywać ruch kołowy. Brak jest na razie jeszcze możliwości skrętu w ul. Szymanowskiego.
Wprawdzie realizacja ma spore, bo dwuletnie opóźnienie, ale kierowcy mają w końcu możliwość przemieszczania się w sposób mniej uciążliwy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mniej uciążliwy... Hmmm... Ciekawe. Może to i prawda pomijając notoryczne przytrzymywanie ruchu w jednym, albo w obu kierunkach na raz. Bo jakaś koparka, bo jakaś ciężarówka, a za nią zaraz następna, bo maszyna do asfaltu, bo walec... Tak można długo. Korek od strony s-ca dziś i wczoraj w godzinach porannych ale i popołudniowych sięgał daleko za most. Więc o jakim my mówimy usprawnieniu? Dla mnie bez zmian jak na razie.
Do wyjazdu na katowicką i tak światła. Korki jak były tak będą.
To co jest w tym mieście to zapaść wszystkiego. 150 inwestycji i wszystkie leżą. Opóźnienia, nikt się nie poczuwa do niczego, łącznie z władzami. Krajobraz księżycowy. Wszędzie pył, klaksony zdenerwowanych kierowców, hałas i syf, okna, auta, w domu. Mieszkańcy komunikacyjne wykluczeni. Końca nie widać. Nikt nad niczym nie panuje. Robotnicy się rozmnażają i każdy nowopowstały za punkt honoru obiera sobie wykopać własną dziurę lub coś zdewastować.
No Halo przecież tam jeszcze trwają wszędzie pracę drogowe więc i na razie będą jeździły koparki i inne pojazdy toż to normalne,co maja fruwać???
z tym rondem to sranie w banie a po polsku to przerost formy nad treścią .
Mniej uciążliwy... Hmmm... Ciekawe. Może to i prawda pomijając notoryczne przytrzymywanie ruchu w jednym, albo w obu kierunkach na raz. Bo jakaś koparka, bo jakaś ciężarówka, a za nią zaraz następna, bo maszyna do asfaltu, bo walec... Tak można długo. Korek od strony s-ca dziś i wczoraj w godzinach porannych ale i popołudniowych sięgał daleko za most. Więc o jakim my mówimy usprawnieniu? Dla mnie bez zmian jak na razie.
Do wyjazdu na katowicką i tak światła. Korki jak były tak będą.
To co jest w tym mieście to zapaść wszystkiego. 150 inwestycji i wszystkie leżą. Opóźnienia, nikt się nie poczuwa do niczego, łącznie z władzami. Krajobraz księżycowy. Wszędzie pył, klaksony zdenerwowanych kierowców, hałas i syf, okna, auta, w domu. Mieszkańcy komunikacyjne wykluczeni. Końca nie widać. Nikt nad niczym nie panuje. Robotnicy się rozmnażają i każdy nowopowstały za punkt honoru obiera sobie wykopać własną dziurę lub coś zdewastować.