Spotkanie z administratorami budynków w sprawie regulaminu funkcjonowania PSZOK-ów w mieście ujawniło szerokie niezadowolenie wśród tej grupy usługodawców. Spotkanie odbyło się w urzędzie miasta w piątek 7 lutego.
Na zaproszenie urzędników w spotkaniu udział wzięli niemal wszyscy przedstawiciele mysłowickich wspólnot mieszkaniowych, zarządców wspólnotami i budynkami mieszkalnymi oraz Mysłowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
Obecne funkcjonowanie PSZOK-ów, a w szczególności możliwość nieodpłatnego dostarczania do nich odpadów, zdominowało tematykę spotkania. Odmowy przyjęcia odpadów przez pracowników PSZOK, które dostarczają zarządcy budynków mieszkalnych, bądź domaganie się zapłaty za ich przyjęcie, jest zdaniem przedstawiciel tej grupy przedsiębiorców niedopuszczalne.
Ogromną dezaprobatę budzi domaganie się przez pracowników PSZOK wykazu mieszkańców wraz z ich adresami zamieszkania, których odpady dostarcza Mysłowicka Spółdzielnia Mieszkaniowa czy jakikolwiek inny zarządca budynków, niezależnie od tego jaki rodzaj odpadów jest dostarczany. A są to najczęściej odpady wielkogabarytowe typu meble, panele, muszli klozetowe, wykładziny dywanowe a także opony.
- Przecież my mamy obowiązek dbać o porządek wokół naszych śmietników, za które odpowiadamy. To właśnie tam, i w ich pobliżu, mieszkańcy naszych budynków pozostawiają odpady wielkogabarytowe i te, które powinny trafić do PSZOK-ów – tłumaczy jeden z zarządców będących na spotkaniu. - Odpady, które przywozimy nie są odpadami produkcyjnymi co da się stwierdzić przeglądając asortyment przywiezionych odpadów.
Reklama
Zarządcy twierdzą, że wymuszanie opłat za przywożone odpady przez zarządców do PSZOK-ów to bezprawna praktyka. Za te odpady każdy z mieszkańców płaci już w ramach określonej przez miasto stawki za odbiór odpadów w każdym miesiącu w roku. Także i za te, wielkogabarytowe czy budowlane.
- Korzystanie z PSZOK-ów to prawo każdego mieszkańca, także i tego, którego obsługują zarządcy.
Przypomnijmy, że każdy mieszkaniec w roku ma prawo oddać do PSZOK -u 300 kg odpadów gruzu i nieokreśloną ilość innych odpadów określonych w regulaminie funkcjonowania PSZOK.
Podczas burzliwej dyskusji na tym spotkaniu nie udało się dojść do ostatecznej konkluzji czy porozumienia. Jedynym wspólnym ustaleniem było uznanie, że niezbędne rozstrzygnięcia zostaną poczynione na kolejnym spotkaniu. Zarządcy oczekują konkretnych rozstrzygnięć w regulaminie korzystania z PSZOK dla takich firm jak oni. Nie chcą ponosić kosztów ich funkcjonowania bez stosownej rekompensaty, za – jak twierdzą – wykonywanie zadań należących do miejskiej jednostki.
Brak konsensusu w tej sprawie może doprowadzić do powstania większej ilości dzikich wysypisk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
inwigilacja nawet na śmietniku jednak myslowice to bandyckie miasto jak donosiła ogólnopolska prasa .
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
inwigilacja nawet na śmietniku jednak myslowice to bandyckie miasto jak donosiła ogólnopolska prasa .
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.