Do zdarzenia doszło około godz. 13 na pasach w rejonie Słupnej. Oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach sierż. szt. Łukasz Paździora informuje, że piesza została potrącona przez 32-letnią kobietę kierującą samochodem marki Opel. Na szczęście 74-latka nie odniosła obrażeń.
Fot. KMP Mysłowice
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak ustawa dała doskonałe pole do pierwszych żeby się nie oglądać na pasach w końcu mogą wchodzić jak na łąkę. Chociaż 74 latka ma naukę za sobą to kiedyć się rozglądała na pasach.Czy w tym kraju ludzie myślą.Bo to już nie jeden przypadek potrącenia na pasach. Inną rzeczą jest to że kierowcy nie są lepsi dziś na Mikołowskiej znów widziałem jak samochód mknął z dużą prędkością i tu nie ma znaczenie czy postawili przy biedronce barierki przy pasach, bo logicze że nie wychamuje nagle jadąc z tak dużą prędkościom.
Tak długo jak będzie nazywać się to "wypadkiem" a nie zabójstwem, nic się nie zmieni.
Przepis przepisem, ale trzeba przede wszystkim myśleć. Jeżeli wchodzę na pasy to niezależnie od tego jakie są przepisy zakładam, że ktoś może we mnie wjechać. Niestety jako społeczeństwo przestajemy myśleć, bo większość rzeczy jest automatyzowania w naszym życiu...
Do boku zabójstwem na własne życzenie a to nie zabójstwo tylko samobójstwo
Tak ustawa dała doskonałe pole do pierwszych żeby się nie oglądać na pasach w końcu mogą wchodzić jak na łąkę. Chociaż 74 latka ma naukę za sobą to kiedyć się rozglądała na pasach.Czy w tym kraju ludzie myślą.Bo to już nie jeden przypadek potrącenia na pasach. Inną rzeczą jest to że kierowcy nie są lepsi dziś na Mikołowskiej znów widziałem jak samochód mknął z dużą prędkością i tu nie ma znaczenie czy postawili przy biedronce barierki przy pasach, bo logicze że nie wychamuje nagle jadąc z tak dużą prędkościom.
Tak długo jak będzie nazywać się to "wypadkiem" a nie zabójstwem, nic się nie zmieni.
Przepis przepisem, ale trzeba przede wszystkim myśleć. Jeżeli wchodzę na pasy to niezależnie od tego jakie są przepisy zakładam, że ktoś może we mnie wjechać. Niestety jako społeczeństwo przestajemy myśleć, bo większość rzeczy jest automatyzowania w naszym życiu...