Reklama

Nie róbmy z naszych dzieci dziadów

28/05/2021 16:25

Przez kilka ostatnich dni zajmowałam się Imielinem. Nasi sąsiedzi zdecydowali się ocenić pracę swojego burmistrza w ustawowym czasie, nie korzystając z przedłużonych terminów z powodu pandemii. W zasadzie 27 maja imielińscy radni zakończą budżetowe rozliczenia dotyczące ubiegłego roku i niewątpliwie udzielą swojemu burmistrzowi wotum zaufania oraz absolutorium z wykonania budżetu za 2020 r. I trudno się dziwić.

Mimo pandemii, covidowych obostrzeń i niższych wpływów podatkowych, zaplanowane na ten rok zadania w Imielinie zostały wykonane w sposób nienaruszający równowagi budżetowej. W przeciwieństwie do Mysłowic obyło się bez emitowania obligacji, zaciągania kredytów i przekładania inwestycji na następne lata. Imielin od ponad 25 lat gospodaruje swoimi dochodami rozsądnie, realizując wytyczone na kilka lat do przodu plany rozwojowe, stąd na koniec 2020 roku nie ma na głowie poręczeń, a poziom kredytów – wziętych zresztą na budowę kanalizacji - nie przekracza 10 procent dochodów budżetowych.

Imielińscy radni nigdy nie byli stawiani w obliczu moralnych wyborów, kiedy to włodarz miasta znienacka proponuje uzupełnienie miejskiej kasy pieniędzmi z kredytu czy z emisji obligacji.

Reklama

Pora jednak wrócić do mysłowickiej rzeczywistości. Od ostatniej sesji, podczas której naprędce rada zgodziła się na wzięcie 20,5 mln zł pożyczki z WFOŚiGW, zwyczaje mysłowickiego włodarza miasta nie zmieniły się ani na jotę. Tak co do potrzeb kredytowych, jak i wywierania presji na radnych ze względu na terminy.

Na majowej sesji, kiedy imielińscy radni będą świętować podsumowanie kolejnego roku zakończonego sukcesem, mysłowiccy radni będą zastanawiać się, które zło będzie mniejsze. Zgoda na proponowaną przez prezydenta kolejną emisję obligacji na 31 mln zł - bo pora rozpocząć budowę szkoły na Laryszu, czy zmobilizowanie prezydenta do porządnego przygotowania tej inwestycji i narażenie się na niechęć mieszkańców Larysza. Bo to, że Wójtowicz wykorzysta przeciw nim ewentualne odłożenie w czasie zgody na emisję obligacji, to pewne.

Reklama

To nie jedyny kontrowersyjny temat, jaki radni dostali do rozstrzygnięcia na tej sesji. Drugi, wcale nie łatwiejszy, a może nawet trudniejszy, to wyrażenie zgody na przejęcie przez miasto od Spółki Restrukturyzacji Kopalń terenów pokopalnianych. Mimo wieloletnich dyskusji na ten temat ciągle brakuje konkretów związanych z ewentualnymi korzyściami i zagrożeniami wynikającymi z tej decyzji.

Decyzję dodatkowo utrudnia sytuacja związana z budową kopalni Brzezinka, która może pozbawić miasto środków z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Wprawdzie prezydent Wójtowicz zapowiada, że dostaniemy ich aż 144 mln zł, ale negatywną opinię o poziomie wiedzy naszego włodarza na temat funduszu jednoznacznie wyraziła podczas kwietniowej sesji senator Gabriela Morawska-Stanecka.

Reklama

Warto więc tym razem, naciskając guzik w pulpicie do głosowania, zaufać raczej swojemu rozumowi i zweryfikowanej wiedzy, która jest jednoznaczna, niż prezydenckim wizjom i obietnicom.

Powód? Dług naszego miasta na koniec kwietnia urósł już do 127 mln zł i sięga ćwiartki budżetowego dochodu, nie licząc pożyczki z WFOŚiGW i ustanowionych poręczeń, a terminy spłaty rat sięgają daleko po zakończeniu kadencji obecnego prezydenta.

Można zatem głosowaniem radnym jeszcze mocniej dokopać naszym dzieciom i wnukom, zostawiając im do spłacenia długi, które zrobią z nich przysłowiowych dziadów.

Reklama

Co daję pod rozwagę.

Grażyna Haska

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek Burczymucha - niezalogowany 2021-05-28 19:34:53

    Łatwo się gospodaruje w gminach pasożytach takich jak imielin głównie praca i nnym miescie spanie w imieliniu zero wydatków na szpitale a leczenie albo Tychy albo Mysłowice zero lokalów komunalnych mniejsze wydatki na komunikację miejską jedna szkoła na krzyz i od miasto . Takich gmin jest bardzo dużo więc nie ma co porównywać miasta wsi do miasta w pełni miejskiego bo to jest zwyczajnie głupie co daje pod rozwagę .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Mieszczuch - niezalogowany 2021-05-30 12:05:35

    100/100. Imielin to miasteczko jakich wiele, tyle, że na węglu. Jakby nie opłata eksploatacyjna to by klepali biedę. Do pracy dojeżdżają, do liceum dojeżdżają, do szpitala, do supermarketu, nawet do powiatu, do skarbowego, do PKP, na basen, na lodowisko itd... muszą dojeżdżać. Wszędzie na sępa. Żadnych atrybutów miasta. Nie mówię, że tam źle się mieszka, ale nie porównujmy wreszcie tej dużej wsi z miastami.

    • Zgłoś wpis
  • as - niezalogowany 2021-05-31 10:25:04

    a co przeszkadza żeby w Mysłowicach sprzedać szpital i zlikwidować kilka niepotrzebnych szkół. Gmina Imielin to przykład ekonomicznego rozsądku z której powinniśmy wziąć przykład

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości