Przez kilka ostatnich dni zajmowałam się Imielinem. Nasi sąsiedzi zdecydowali się ocenić pracę swojego burmistrza w ustawowym czasie, nie korzystając z przedłużonych terminów z powodu pandemii. W zasadzie 27 maja imielińscy radni zakończą budżetowe rozliczenia dotyczące ubiegłego roku i niewątpliwie udzielą swojemu burmistrzowi wotum zaufania oraz absolutorium z wykonania budżetu za 2020 r. I trudno się dziwić.
Mimo pandemii, covidowych obostrzeń i niższych wpływów podatkowych, zaplanowane na ten rok zadania w Imielinie zostały wykonane w sposób nienaruszający równowagi budżetowej. W przeciwieństwie do Mysłowic obyło się bez emitowania obligacji, zaciągania kredytów i przekładania inwestycji na następne lata. Imielin od ponad 25 lat gospodaruje swoimi dochodami rozsądnie, realizując wytyczone na kilka lat do przodu plany rozwojowe, stąd na koniec 2020 roku nie ma na głowie poręczeń, a poziom kredytów – wziętych zresztą na budowę kanalizacji - nie przekracza 10 procent dochodów budżetowych.
Imielińscy radni nigdy nie byli stawiani w obliczu moralnych wyborów, kiedy to włodarz miasta znienacka proponuje uzupełnienie miejskiej kasy pieniędzmi z kredytu czy z emisji obligacji.
Pora jednak wrócić do mysłowickiej rzeczywistości. Od ostatniej sesji, podczas której naprędce rada zgodziła się na wzięcie 20,5 mln zł pożyczki z WFOŚiGW, zwyczaje mysłowickiego włodarza miasta nie zmieniły się ani na jotę. Tak co do potrzeb kredytowych, jak i wywierania presji na radnych ze względu na terminy.
Na majowej sesji, kiedy imielińscy radni będą świętować podsumowanie kolejnego roku zakończonego sukcesem, mysłowiccy radni będą zastanawiać się, które zło będzie mniejsze. Zgoda na proponowaną przez prezydenta kolejną emisję obligacji na 31 mln zł - bo pora rozpocząć budowę szkoły na Laryszu, czy zmobilizowanie prezydenta do porządnego przygotowania tej inwestycji i narażenie się na niechęć mieszkańców Larysza. Bo to, że Wójtowicz wykorzysta przeciw nim ewentualne odłożenie w czasie zgody na emisję obligacji, to pewne.
To nie jedyny kontrowersyjny temat, jaki radni dostali do rozstrzygnięcia na tej sesji. Drugi, wcale nie łatwiejszy, a może nawet trudniejszy, to wyrażenie zgody na przejęcie przez miasto od Spółki Restrukturyzacji Kopalń terenów pokopalnianych. Mimo wieloletnich dyskusji na ten temat ciągle brakuje konkretów związanych z ewentualnymi korzyściami i zagrożeniami wynikającymi z tej decyzji.
Decyzję dodatkowo utrudnia sytuacja związana z budową kopalni Brzezinka, która może pozbawić miasto środków z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Wprawdzie prezydent Wójtowicz zapowiada, że dostaniemy ich aż 144 mln zł, ale negatywną opinię o poziomie wiedzy naszego włodarza na temat funduszu jednoznacznie wyraziła podczas kwietniowej sesji senator Gabriela Morawska-Stanecka.
Warto więc tym razem, naciskając guzik w pulpicie do głosowania, zaufać raczej swojemu rozumowi i zweryfikowanej wiedzy, która jest jednoznaczna, niż prezydenckim wizjom i obietnicom.
Powód? Dług naszego miasta na koniec kwietnia urósł już do 127 mln zł i sięga ćwiartki budżetowego dochodu, nie licząc pożyczki z WFOŚiGW i ustanowionych poręczeń, a terminy spłaty rat sięgają daleko po zakończeniu kadencji obecnego prezydenta.
Można zatem głosowaniem radnym jeszcze mocniej dokopać naszym dzieciom i wnukom, zostawiając im do spłacenia długi, które zrobią z nich przysłowiowych dziadów.
Co daję pod rozwagę.
Grażyna Haska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Łatwo się gospodaruje w gminach pasożytach takich jak imielin głównie praca i nnym miescie spanie w imieliniu zero wydatków na szpitale a leczenie albo Tychy albo Mysłowice zero lokalów komunalnych mniejsze wydatki na komunikację miejską jedna szkoła na krzyz i od miasto . Takich gmin jest bardzo dużo więc nie ma co porównywać miasta wsi do miasta w pełni miejskiego bo to jest zwyczajnie głupie co daje pod rozwagę .
100/100. Imielin to miasteczko jakich wiele, tyle, że na węglu. Jakby nie opłata eksploatacyjna to by klepali biedę. Do pracy dojeżdżają, do liceum dojeżdżają, do szpitala, do supermarketu, nawet do powiatu, do skarbowego, do PKP, na basen, na lodowisko itd... muszą dojeżdżać. Wszędzie na sępa. Żadnych atrybutów miasta. Nie mówię, że tam źle się mieszka, ale nie porównujmy wreszcie tej dużej wsi z miastami.
a co przeszkadza żeby w Mysłowicach sprzedać szpital i zlikwidować kilka niepotrzebnych szkół. Gmina Imielin to przykład ekonomicznego rozsądku z której powinniśmy wziąć przykład
Powiedział co wiedział. A może warto trochę poczytać na co wydają i z czego mają dochody? Co także daję pod rozwagę
No z czego mają dochody. Większość imielokow pracuje w ościennych miejscowościach szpitala brak szkół srednich brak mieszkańców kilka tysięcy.Tak można się rządzić.
Radni i prezydent przede wszystkim dbają o siebie. Nawet przez chwilę, wobec gigantycznych braków nie przyszło nikomu przez głowę aby przyjrzeć się przerostom zatrudnienia w Urzędzie Miasta i miejskich instytucjach i podległych spółkach gdzie bez trudu można odnaleźć osoby bliskie, spokrewnione czy choćby znane z wspólnych list wyborczych i komitetów które nagle się odnalazły w tego typu pracy gdy bliscy z rodziny lub listy wyborczej znaleźli się bliżej urzędu. Komputeryzacja, informatyzacja, a tabuny urzędników rosną i tworzy się nowe struktury płacowe. Tu mowy o oszczędnościach nie ma bo przecież jesteśmy miastem super zarządzanym i wzorcowym.
do tego dochodzą nikomu niepotrzebne liczne rady nadzorcze w spółkach miejskich
Radni powinni odzyskać kręgosłup i nie obawiać się czarnego PR w portalu, skupionym wokół prezydenta, który i tak będzie manipulować emocjami swoich odbiorców. Większość mieszkańców nie utożsamia się z opiniami i komentarzami tam wygłaszanymi i nie łapie się na lep tandetnych zagrywek fb- kowych prezydenta i jego świty. Ja obserwuję, co się dzieje w mieście, oglądam sesje, słucham uwaznie wypowiedzi radnych, prezydenta, urzędników i redakcja wiadomego portalu nie wpoi mi swojego manipulacyjnego obrazu mysłowickiej rzeczywistości. Radni zaczęli się bać tego hejtu, jaki tam płynie bystry ściekiem i działać asekuracyjnie- zresztą różne sprawy były po drodze załatwiane z prezydentem, stąd nagła zmiana postaw podczas głosować. Z drugiej strony, jak w końcu ktoś nie zgłosi sprawy o naruszenie dóbr osobistych czy zniesławienie, to sytuacja będzie się nasilać. Ile razy można zostać oplutym i udawać, że się tego nie dostrzega?
100/100. Imielin to miasteczko jakich wiele, tyle, że na węglu. Jakby nie opłata eksploatacyjna to by klepali biedę. Do pracy dojeżdżają, do liceum dojeżdżają, do szpitala, do supermarketu, nawet do powiatu, do skarbowego, do PKP, na basen, na lodowisko itd... muszą dojeżdżać. Wszędzie na sępa. Żadnych atrybutów miasta. Nie mówię, że tam źle się mieszka, ale nie porównujmy wreszcie tej dużej wsi z miastami.
A ja uważam że ten prezydent robi dużo dobrego widać remonty ulic, wygląd miasta się poprawia, a za Lasoka to sobie kościelną ulice pod domem wyremontował. Sądzę że następne wybory dadzą większość obecnemu prezydentowi, to że zaduża się miasto to normalne aby przyciągnąć ludzi i inwestycje wystarczy popatrzeć na Kraków, a lepsze takie zadużanie niż budowa kanalizacji pod górę w całym mieście ????
Łatwo się gospodaruje w gminach pasożytach takich jak imielin głównie praca i nnym miescie spanie w imieliniu zero wydatków na szpitale a leczenie albo Tychy albo Mysłowice zero lokalów komunalnych mniejsze wydatki na komunikację miejską jedna szkoła na krzyz i od miasto . Takich gmin jest bardzo dużo więc nie ma co porównywać miasta wsi do miasta w pełni miejskiego bo to jest zwyczajnie głupie co daje pod rozwagę .
100/100. Imielin to miasteczko jakich wiele, tyle, że na węglu. Jakby nie opłata eksploatacyjna to by klepali biedę. Do pracy dojeżdżają, do liceum dojeżdżają, do szpitala, do supermarketu, nawet do powiatu, do skarbowego, do PKP, na basen, na lodowisko itd... muszą dojeżdżać. Wszędzie na sępa. Żadnych atrybutów miasta. Nie mówię, że tam źle się mieszka, ale nie porównujmy wreszcie tej dużej wsi z miastami.
a co przeszkadza żeby w Mysłowicach sprzedać szpital i zlikwidować kilka niepotrzebnych szkół. Gmina Imielin to przykład ekonomicznego rozsądku z której powinniśmy wziąć przykład