Reklama

Mysłowicki punkt widzenia. Z czego się cieszycie?

16/05/2021 14:20

94 miliony złotych podatników wydanych, z czego co najmniej 36 złotych milionów z budżetu Mysłowic. Takie wieści ogłaszają jako swój sukces władze Mysłowic w związku z rozpoczęciem akcji wywożenia odpadów niebezpiecznych z Brzezinki. Tylko czy w ogóle jest się z czego cieszyć?

O tym, że na Brzezince zalegają odpady niebezpieczne wiedziano jeszcze pod koniec kadencji prezydenta Mysłowic Edwarda Lasoka, jakieś 2,5 roku temu. Odpady niebezpieczne pozostawiła tam śląska mafia śmieciowa, która uzyskała legalną zgodę z urzędu, ponieważ spełniono konieczne, wymagane przez prawo warunki. Prawo zbyt liberalnie traktowało przez lata śmieciową działalność, dlatego państwo 2 lata temu zadecydowało, że gminy, w których takie nielegalne składowiska się znalazły otrzymają znaczące wsparcie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.

Władze samorządowe mają wobec mieszkańców obowiązki, wśród których znajduje się dbałość o bezpieczeństwo, zatem muszą jak najszybciej usuwać toksyczne śmieci zagrażające życiu i zdrowiu mieszkańców. Tymczasem rozpoczęcie wywózki odpadów rozpoczęło się po ponad 2 latach, termin ten był przez prezydenta miasta odsuwany, w przetargu wzięła udział tylko jedna firma, a kwota jaką płacimy – czyli blisko 12 tysięcy złotych za wywózkę każdej tony – okazała się chyba najwyższą w Polsce (czasem dwukrotnie, a nawet trzykrotnie wyższa niż w innych gminach!), z kolei dofinansowanie NFOŚ było poniżej 50 proc., czyli znacznie mniejsze części niż w innych miastach. Budżet Mysłowic z tego powodu będzie cierpiał latami, braknie środków na wiele inwestycji. Inne miasta takie jak Siemianowice dawno podobnych problemów się pozbyły i zdążyły już o nich zapomnieć, a ich finanse obciążyło to blisko 20 razy mniej niż nasze.

Reklama

I oto mamy do czynienia z sytuacją, że jako mieszkańcy mamy wyrażać zachwyt, że władze Mysłowic wykonały coś co należy do ich podstawowych obowiązków i jeszcze zrobiły to za późno i za drogo. Jako mieszkańcy możemy cieszyć się tylko z tego, że mieliśmy ogromne szczęście, że to składowisko „przypadkiem” nie spłonęło jak wiele innych w kraju oraz że póki co nie odnotowano chorób wynikłych z zanieczyszczenia środowiska.

Niestety dzielnica Brzezinka ma pecha do spraw związanych z ekologią. O ile ze składowiskiem w ciągu najbliższych miesięcy prawdopodobnie się uporamy, to nowa kopalnia, którą prezydent miasta tak mocno forsuje w rozsyłanych do mieszkańców materiałach, będzie problemem dla dzielnicy i całego regionu jeszcze przez długie dziesiątki lat. I tu przypomina się stare powiedzenie, że Polak przed szkodą i po szkodzie głupi.

Reklama

Patrząc na to wszystko zadziwia mnie propaganda sukcesu uprawiana przez urząd miasta i prezydenta w sprawie toksycznych odpadów z Brzezinki, ponieważ poza tym, że mieszkańcy mieli sporo szczęścia, nie ma się z czego cieszyć. Nie ma też powodu, by władze miasta tak mocno chwaliły się tym, że przywlekliśmy się w ogonie pozbywając się toksycznych śmieci jako jedni z ostatnich i najdrożej. Jednak najgłośniej jak się dało w różnych mediach to władze Mysłowic perorowały o naszym „sukcesie”. Znaczy to tyle, że może w wielu innych sprawach jako miasto kulejmy i odstajemy, jednak w propagandzie sukcesu rządzący Mysłowicami nie mają sobie równych. Taki jest mój mysłowicki punkt widzenia.

Marcin Stroński

Reklama

Fot. Google Maps

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ... - niezalogowany 2021-05-16 16:37:43

    Brzezinka ma pecha? Mieszkańcem Brzezinki jest Edward Lasok, który rządził Mysłowicami przez 8 lat z rzędu jako prezydent do jesieni 2018r. To jego administracja wydała zgodę na wysypisko, którego usunięcie będzie kosztowało 94 mln zł!, a mieli pełne prawo aby odmówić wydania zgody. W sprawie planowanej kopalni Brzezinka, też nie zrobił wiele aby zatrzymać cały proces wydawania koncesji. Co zrobili mieszkańcy Brzezinki w wyborach 2018? Wybrali go ponownie na radnego, po prostu ręce opadają....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    zenon - niezalogowany 2021-05-16 21:20:46

    Zgodnie z prawem wydano wszelkie zgody i pozwolenia, a miasto nie mogło nic w tej sprawie zrobić? Wątpię. Od pewne czasu wykuwa się w pocie czoła taka narracja ale czy jest słuszna? W końcu zbudowano na podstawie zgód i pozwoleń gigantyczne składowisko odpadów niebezpiecznych tuż przy domach.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo ctMyslowice.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości