8 stycznia o godz. 18.30 w szkole sportowej w dzielnicy Piasek odbyło się spotkanie najemców mieszkań Śląsko-Dąbrowskiej Spółki Mieszkaniowej, którzy chcą interweniować w sprawach związanych z ich mieszkaniami.
Bodźcem do ponownego podjęcia tematu jest zapowiedziana na koniec I kwartału 2024 r. podwyżka stawek za czynsz. Opłata za jeden metr kwadratowy wynajmowanych mieszkań ma wzrosnąć do ponad 11,00 zł. To więcej od obecnego czynszu o co najmniej 2 złote w zależności od lokalu. Zdaniem najemców lokali ŚDSM na Piasku to zdecydowanie wygórowana cena, gdyż standard mieszkań daleko odbiega np. od zasobów Mysłowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej, a płacić mają tyle samo. Co więcej – każdy najemca ma tę stawkę inną i nie ma żadnego wyjaśnienia, na jakiej podstawie jest określana.
- W MZGK cena za 1m2 to 8,50 zł, a w ŚDSM ma być to kwota co najmniej 11,10 - 11,90 zł bez wody, ścieków, śmieci, nie mówiąc już o ogrzewaniu w mieszkaniach, które nie są uciepłownione. To nie do przyjęcia – mówią lokatorzy mieszkań. – Przedstawiciele spółki nie mają nawet cywilnej odwagi, by skonfrontować się z mieszkańcami.
Podczas dyskusji podany był także przykład sąsiadującej z Mysłowicami dzielnicy Katowic – Szopienic, gdzie stawka wynosić będzie po podwyżkach... 3,40 zł. Tak wysokie stawki czynszu zaproponowane przez ŚDSM mieszkańcy tłumaczą sobie chęcią podreperowania przez spółkę budżetu i minimalizowania strat wynikających z braku ściągalności opłat od niepłacących lokatorów.
Temat zaniedbanych budynków, niedostatecznych inwestycji, remontów i zawieszenia wymiany źródeł ciepła mieszkańcy spółki poruszają od lat. Dotychczasowe rozmowy, pisma, skargi i wizyty inspektora nadzoru budowlanego reprezentującego spółkę nie prowadzą do oczekiwanych zmian. Niemal przy każdej interwencji spółka zasłania się rzekomymi samowolkami budowlanymi, czym - według relacji mieszkańców - nazywają nawet wymianę okien.
Duże nadzieje pokładają są we wsparciu posła Wojciecha Króla, którego już wcześniej zapoznawali z tematem i prosili o kontrolę poselską i pomoc. Liczą przede wszystkim na wsparcie w zakresie prawnym, aby podjęte kroki były nie tylko skuteczne, ale i bezpieczne. - Będziemy prosili o wsparcie prawne w sformułowaniu zapytania, by, jak bywa to normą, nie zostało zignorowane, a odpowiedź była rzetelna – kierują swoją prośbę do posła zdeterminowani mieszkańcy.
Kolejną kwestią jest też to, że obecny zarząd spółki wydaje się nie być chętnym do współpracy i rozmów z mieszkańcami oraz reagowania na zgłaszane problemy. Zmiana władzy państwowej, która miała miejsce w ostatnich miesiącach, może mieć także bezpośredni wpływ i przełożenie na to, jakie będą nastawienie i działania spółki.
Tymczasem na poniedziałkowym spotkaniu Rady Dzielnicy Piasek pojawiło się kilkudziesięciu mieszkańców, którym został zaprezentowany plan działania, gdzie najważniejsze jest złączenie sił jak największej liczby lokatorów. Obecni na spotkaniu wyrazili zgodę na takie wspólne działanie oraz reprezentację ze strony Rady Dzielnicy Piasek. – Chyba wszyscy zadeklarowali chęć uczestniczenia w tym, co robimy podpisując się na listach. Przedstawiliśmy mieszkańcom plan działania. – mówi przewodniczącą Rady Dzielnicy Piasek Monika Hajduk.
Kolejnym krokiem będzie skierowanie do spółki pisma przygotowanego przez prawników. Będą w nim zawarte konkretne pytania o np. powód tak wysokich nowych czynszów w porównaniu do innych firm zarządzających swoimi zasobami, powód niegospodarności ŚDSM oraz plany bądź też etap prac dotyczący prywatyzacji, a także stanowisko mieszkańców w odniesieniu do zaistniałej sytuacji.
Najemcy chcą wrócić także do tematu wykupu mieszkań z bonifikatą. W czasie, kiedy spółka funkcjonowała w strukturach Katowickiego Holdingu Węglowego, trwały przygotowania do podjęcia decyzji o wykupie dawnych mieszkań pracowniczych z bonifikatą. Dziś, kiedy zmienił się właściciel spółki, rozmowy o wykupie zostały zawieszone. Temat o tyle jest ważny, że od sierpnia ub. roku zmiany w ustawie pozwalają wykupić mieszkania będące w przeszłości zakładowymi z 95-procentowną bonifikatą, czyli za 5 proc. aktualnej ceny rynkowej. Jak się jednak okazuje, taki wykup interesuje tylko uprawnionych do zakupu lokatorów mieszkań.
jf
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No dobra - za najem mieszknia 50 m2 płacą 550 zł. Dużo?
Komentarz w stylu - nie wiem, ale się wypowiem. 550zl to jest kwota za metraż, do tego dochodzą wszystkie opłaty tworzące "czynsz".
To dużo jeśli jest to wynajem w budynku bez wyremontowanej elewacji, klatki schodowej, budynku nieocieplonym i nie podłączonym do sieci ogrzewania miejskiego. Jeśli władze spółki chcą podnosić czynsze musi iść za tym niezwłoczne działanie podnoszące jakość tych budynków, a tego spółka nie zamierza.
Nie pasuje kwota za mieszkanie, to można się wyprowadzić i nie będzie problemu
Że ten plemnik akurat wygrał... żenada.
Ludzie o czym wy piszecie. Do tego należy doliczyć wodę śmieci . Podgrzanie wody to u nas teraz 78zl/m.. ogrzewanie też nie małe . Do tego dziurawe drogi a nie raz robaki. Chętnie dołączymy się do protestu. Lokatorzy Bończyka. Nie będziemy płacić za nierobów
Czas zrobić z tym zdzierstwem ( który nie daje nic w zamian) porządek !
No dobra - za najem mieszknia 50 m2 płacą 550 zł. Dużo?
Komentarz w stylu - nie wiem, ale się wypowiem. 550zl to jest kwota za metraż, do tego dochodzą wszystkie opłaty tworzące "czynsz".
To dużo jeśli jest to wynajem w budynku bez wyremontowanej elewacji, klatki schodowej, budynku nieocieplonym i nie podłączonym do sieci ogrzewania miejskiego. Jeśli władze spółki chcą podnosić czynsze musi iść za tym niezwłoczne działanie podnoszące jakość tych budynków, a tego spółka nie zamierza.