Portal Myslowice.net odpowiedział na mój felieton o sytuacji w Szpitalu nr 2 w sposób potwierdzający, że problemy, o których mówiłem istnieją. Zamiast rozbroić moje argumenty autor Anonimus Hejterus, postanowił mnie publicznie obrzucić błotem i popłynąć w polemice. Niepokojące, że o poważnych sprawach władze miasta mówią na poziomie przegadywanek nastolatków w szkolnej szatki.
„Mierni, ale wierni”, „akwizytor z Brzęczkowic”, „domorosły felietonista”, „polityczne wypociny”, „farmazony”, „ultra bezczelność” - takimi epitetami w odniesieniu do mniej posługiwał się Anonimus Hejterus, bo przecież na Myslowice.net nie znajdziemy od dawna żadnego tekstu pod nazwiskiem. Dlaczego? Bo chyba nikt dorosły nie podpisałby się pod tego rodzaju słownictwem. Próba wygrania atmosferą pogardy, gdy przegrywa się na poziomie konkretu, może budzić co najwyżej zażenowanie. Jeżeli ktoś ma rację, nie koncentruje się na obrażaniu autora.
Mysłowice.net wmawia czytelnikom, że problem ze Szpitalem nr 2 został wymyślili polityczni przeciwnicy prezydenta. Gdy pojawiają się niewygodne pytania do prezydenta, jego media natychmiast przyklejają pytającym łatkę. Nie ma już mieszkańców, pracowników, związkowców, pacjentów. Są „aktywiści”, „dziennikarze sztabowi” i „ulubiona partia”. Zamiast odpowiadać się na pytania, odczłowiecza się tych, którzy je zadają. Ostatnio ulubionym bohaterem takich ataków Myslowice.net stał się radny Krzysztof Bąk mówiący głośno o kłopotach mysłowickiej lecznicy, czy nieprzemyślanym rozwiązaniu problemu miejsc parkingowych pod Bauvereinem.
Największa manipulacja dotyczy listu intencyjnego: portal odpowiada, że „to jeszcze nie decyzja”, choć nie stwierdziłem, że szpitale już połączono. Mój zarzut dotyczył tego, że mieszkańcy i pracownicy po fakcie dowiedzieli się, że władza weszła na ścieżkę rozmów o przyszłości Szpitala.
Druga manipulacja: „wszyscy od lat wiedzą, że szpital jest w złej sytuacji”. Tylko że wiedza o długach szpitala, a to nie to samo, co wiedza o planowanej ścieżce konsolidacji z Jaworznem.
Trzecia manipulacja to przykrywanie tematu szpitala opowieścią o inwestycjach. Portal wylicza drogi, szkoły, żłobki, wydarzenia i kopalnię, choć same kwoty spokojnie można podważać. Ale nawet zostawiając liczby na boku: co z tego wynika dla pacjenta? Zwłaszcza że w przeliczeniu na mieszkańca Mysłowice są ostatnie wśród miast na prawach powiatu pod względem wydatków inwestycyjnych.
Dodano też, że rewitalizacja dawnego laboratorium KWK Mysłowice MA ruszyć… Minęło 5 lat od przejęcia terenów pokopalnianych, a mieszkańcy wciąż czekają. Ale można przeciąć wstęgę i źle prowadzić komunikację o Szpitalu oraz nadal nie odpowiadać pracownikom, czy ich miejsca pracy są bezpieczne.
Czwarta manipulacja: liczby o szpitalu. Portal pisze, że miasto od 2000 roku dołożyło do Szpitala prawie 90 mln zł, a placówka i tak jest ok. 60 mln zł pod kreską. Jeśli przez lata dokładano miliony, a sytuacja nadal jest dramatyczna, to kto nadzorował ten system, jakie decyzje podejmowano i dlaczego mieszkańcy mają dziś uwierzyć, że nagle wszystko jest pod kontrolą. Radni musieli ostatnio przekazać szpitalowi 2,5 mln zł na spłatę zajęć komorniczych, aby uwolnić środki na wypłaty, co nie przypomina spokojnego zarządzanie kryzysem, a gaszenie pożaru wiaderkiem wody.
Propagandową narrację rozbija stanowisko związków zawodowych. Pracownicy na zarzut „populizmu” odpowiadają wynikiem referendum: 91 % głosujących przeciw konsolidacji z Jaworznem oraz 85 % poparcia dla obecnej dyrekcji ignorowanej przez przez prezydenta Wójtowicza.
Władza i jej medialne zaplecze mogą mnie obrażać, kpić z opozycji i rzucać epitetami, ale nie mówią co zostanie z mysłowickiego szpitala - Oddziały? Kontrakty? Personel? Decyzyjność? Czy pacjent z Mysłowic będzie miał opiekę na miejscu?
Anonimus Hejterus z Mysłowice.net chciał strzelić gola, ale pomylił bramki i zaliczył samobója, serwując czytelnikom niewybredne epitety oraz nerwową propagandę. Szpital nie potrzebuje takiego medialnego hałasu, tylko prawdy, planu i odpowiedzialności. Taki jest mój mysłowicki punkt widzenia.
Marcin Stroński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze