Nad Bałtykiem rozpostarły swoje skrzydła siły z Marsa / Atakować w taki sposób, to jest jedna wielka farsa – śpiewał mój ulubiony Kazik w utworze „Mars napada”, a ja dziś ten tekst zaadaptuję do warunków mysłowickich.
Gdzie Bałtyk zastąpi Przemsza – ta jako prawobrzeżny dopływ Wisły, koniec końców wpada z Wisłą do Bałtyku.
Gdzie skrzydła będą mackami, układami, posadami.
Gdzie atakować, będzie atakowaniem, a jedna wielka farsa – niejedną wielką farsą.
A Mars będzie PiS-em – głodną rodziną lokalnego Prawa i Sprawiedliwości, spragnioną.
No więc… Nad Przemszą rozpostarły swoje macki siły z PiS-u, atakować w taki sposób to niejedna wielka farsa – mogłoby by brzmieć, oczywiście bez rymu.
I dalej: „hej, hej – Mars atakuje / żadnej litości nie czuje / hej, hej – Mars napada /
owoce pracy naszej zjada” – wyśpiewuje Kazik z zespołem, a ja wtóruję mu: „hej, hej – PiS atakuje / żadnej litości nie czuje / hej, hej – PiS napada / owoce pracy naszej zjada”.
Dosłownie i w przenośni.
Mysłowice są dziś jednym z ostatnich, jeżeli nie ostatnim bastionem byłej partii rządzącej. Partii PiS, która zasłynęła w Mysłowicach głównie z kolonizacji. Kolonizacją polityczną, sensu stricto, było wsadzenie Mateusza Targosia – piekarskiego radnego na stanowisko wiceprezydenta Mysłowic. Przypadkowo zbiegło się to oczywiście ze słynną dotacją na usunięcie niebezpiecznych odpadów z Brzezinki, których to część – jak wszyscy dobrze pamiętają – z Mysłowic zamiast do instalacji utylizacyjnej skutecznie przerzucono do Rojkowa w województwie mazowieckim.
Po tym wspaniałym biznesie został nam w Mysłowicach jeno Targoś jako symbol tego najbardziej patologicznego zjawiska w polskiej polityce: dotacji za posady dla partyjniaków. On sam od członkostwa w partii się odżegnuje (bezpartyjny fachowiec), ale mysłowiczanie wiedzą swoje: myślisz Targoś – mówisz PiS.
Pan prezydent wice, jak wiadomo, od prawie 4 lat, swoją nową małą ojczyznę pokochał na tyle mocno, że nie dość, że się tu sprowadził, zamieszkał, korzenie rzekłbym zapuścił, to jeszcze kolejnych partyjnych i około partyjnych ziomków do Mysłowic sprowadza.
Cenę za nikłą większość w radzie miasta mysłowiczanie płacą sporą. Jeszcze latem w zarządzie Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji zakwitł kolejny kwiat tegoż pięknego bukietu z kwiaciarni PiS. Panu Kowalskiemu jednak, z racji zdobytego doświadczenia między innymi w Katowickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, a wcześniej w Stadionie Śląskim, daje jednak pewien kredyt zaufania i uznaję, że może on mysłowiczanom do czegoś się przydać. Ale jak wiadomo, po owocach ich poznacie, jak MPWiK wyskoczy ze straty w fajny zysk i jak uda się jakiś harmonogram inwestycji w stare rury ogarnąć, to z radości podskoczę i powiem: a nie mówiłem!
Ostatnimi czasy inwazja sił Marsa, czytaj PiS-u na mysłowicki samorząd jednak się nasila. Ponoć konkurs na stanowisko w kancelarii rady miasta wygrał radny PiS z Gliwic. W samorządzie od trzech kadencji, więc fajnie – jego doświadczenie przyda się we wsparciu merytorycznym Mariusza Wielkopolana, również z PiS, ale dla odmiany z Mysłowic. Pan przewodniczący od czasu do czasu statut miasta na sesjach radnych traktuje jak chce, albo jakby go nie znał, więc.. jak najbardziej.
Inną sprawą jest to, że pan z gliwickiego PiS-u zajmie najpewniej stanowisko apolitycznego, wieloletniego pracownika urzędu miasta. Trzeba było go przesunąć do innego wydziału… wiadomo po co.
Ale to nie koniec świetnych transferów do Mysłowic. Z radością przyjąłem informację o nominowaniu byłej posłanki (z listy PiS oczywiście) Barbary Dziuk do rady nadzorczej Śląskiego TBS.
Znam panią Basię od lat, pamiętam ją jeszcze jako radną sejmiku wojewódzkiego, później posłankę jednej i drugiej kadencji parlamentu. Co mogę powiedzieć? Jest ona osobą wysokiej kultury, szerokiego uśmiechu i wielkiej serdeczności. Jest osobą dobrych manier i wzajemnej kultury. Słynie również z nienagannych kreacji, takich naprawdę nienagannych, gdzie kolory grają z dodatkami, te są wysmakowane, stanowią harmonię, wspólnotę barw i struktur tkanin.
Z gospodarką mieszkaniami wspólnego miała raczej nie wiele, bardziej jej aktywność społeczna objawiała się w trosce o zdrowie mieszkańców swojego powiatu, ale… liczę, że była posłanka Dziuk, poniekąd znana z pracowitego objeżdżania swojego okręgu, w Mysłowicach będzie często i nieco swych outfitowych gustów przeniesie i do TBS.
Sprawa jest niebagatelna, bo jak mi doniesiono nową pracownicą tej niewielkiej spółeczki, ze znaczącym udziałem mysłowickiego, miejskiego kapitału, stała się słynna Anna J. czyli urzędniczka mysłowickiego magistratu, znana z kampanijnego skoku na kolporterów materiałów wyborczych konkurentki swojego pryncypała.
Twarz pani Anny, może państwo nie pamiętacie, była zasłonięta szalem i tu – właśnie – widzę pole do edukacji dla pani Barbary. Mogłaby ona nauczyć panią Anię, że szale i apaszki, owszem, ale raczej do owijania szyi albo ozdoby, a nie zasłaniania twarzy.
A tak serio, ten transfer – Anny J. z urzędu miasta do TBS – jest dowodem na to, jak wielkie zasługi poczyniła ona prezydentowi Wójtowiczowi i że on, mimo ewidentnej wpadki swej podopiecznej, postanowił się odwdzięczyć.
Dlaczego? W urzędzie trzymać jej nie wypada, a zwalniać (z punktu widzenia Dariusza W.) szkoda. Ale coś zrobić trzeba, bo… biorąc pod uwagę, że Anna J. przyznała się – jak informowały media - do winy, akt oskarżenia trafił do sądu, wyrok skazujący jest wielce prawdopodobny, to… pani Ania nie mogłaby być dłużej urzędniczką. Ci, tak stanowi ustawa o pracownikach samorządowych, nie mogą być skazani.
Tym sposobem, prezydent Dariusz pokazał, że o tych, co mu coś pomogli, to pamięta. Tylko zobaczcie – o kim prezydent pamięta, a o kim zapomniał?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
ten przegrany pis jak kradł tak kradnie nadal a ten kowalski z wodociągów dopisuje do faktury 272 tysiące litrów wody /272000/ ponad to co wskazały indywidualne nowoczesne liczniki ze zdalnym odczytem ----kowalski to jednak ma pisowski łeb .a dopisano do rachunku w bloku 22 na ulicy reja -------i tak nas walą po kieszeni co pół roku -taki okres rozliczeniowy
Prezydent Mysłowic nie zapomina również o sobie, wystarczy przczytać jego najnowsze oświadczenie majątkowe.
a gdzie mój komentarz o nadmiarze wody w brzezince którą to wodę w cenie złota przypisuja wodociągi mieszkancom wbrew ilosci jej zużycia notowane przez super nowoczesne liczniki ---LEGALIZOWANE Z ZDALNYM ODCZYTEM ---tylko szkoda że woda droższa niż w DUBAJU ---kowalski i wodociągi tym janosikowym sposobem wnet wyjdą na swoje i duży plus.
pani aniu niech pani nie spi w pracy ..................................
A gdzież zniknęła pani Od-ciastek?
ten przegrany pis jak kradł tak kradnie nadal a ten kowalski z wodociągów dopisuje do faktury 272 tysiące litrów wody /272000/ ponad to co wskazały indywidualne nowoczesne liczniki ze zdalnym odczytem ----kowalski to jednak ma pisowski łeb .a dopisano do rachunku w bloku 22 na ulicy reja -------i tak nas walą po kieszeni co pół roku -taki okres rozliczeniowy
Prezydent Mysłowic nie zapomina również o sobie, wystarczy przczytać jego najnowsze oświadczenie majątkowe.
a gdzie mój komentarz o nadmiarze wody w brzezince którą to wodę w cenie złota przypisuja wodociągi mieszkancom wbrew ilosci jej zużycia notowane przez super nowoczesne liczniki ---LEGALIZOWANE Z ZDALNYM ODCZYTEM ---tylko szkoda że woda droższa niż w DUBAJU ---kowalski i wodociągi tym janosikowym sposobem wnet wyjdą na swoje i duży plus.