Wracamy do sprawy, którą kilkukrotnie już poruszaliśmy. Władze Lędzin zdecydowały się jednak wybudować halę sportową przy SP3. W tym przypadku presja społeczna przyniosła efekt. To dzięki naszym publikacjom, mieszkańcy Lędzin i lędzińscy radni, dowiedzieli się, że w gazecie miejskiej podane zostały nieprawdziwe informacje na temat sali gimnastycznej, która miała powstać przy lędzińskiej „Trójce” w ramach programu „Olimpia”.
Zgodnie z ostatnią burmistrzowską narracją, sala to już nie brezentowy namiot, a inwestycja w budynek ze zmodyfikowanym systemem ogrzewania i chłodzenia oraz z szansą na dodatkowe dofinansowanie. Burmistrz Marcin Majer zdecydował się zrealizować plany poprzednich władz.
Przypomnijmy, że znowelizowane w zeszłym roku przepisy w sprawie ustanowienia programu pod nazwą „Program Olimpia – Program budowy przyszkolnych hal sportowych na 100-lecie pierwszych występów reprezentacji Polski na Igrzyskach Olimpijskich” dały szansę na dodatkowe pieniądze na budowę sali sportowej przy SP3.
Nowe przepisy złagodziły wymogi techniczne dotyczące budowy przyszkolnych hal sportowych oraz zwiększyły maksymalne dofinansowanie do 8 mln zł. Mają one zastosowanie również do inwestycji, które już otrzymały wsparcie i to była najważniejsza informacja dla Lędzin. Jak wskazano w programie, dofinansowanie realizacji zadania związanego z budową obiektu sportowego może wynieść nie więcej niż 70% wydatków związanych z realizacją zadania.
Gmina zobowiązany jest do pokrycia wkładu własnego w wysokości wystarczającej na pokrycie pozostałej części kosztów realizacji zadania pochodzących ze środków innych niż dofinansowanie ze środków publicznych. W przypadku gdy wartość ostateczna zadania ustalona po przeprowadzeniu przetargu jest wyższa niż jej wartość przewidywana we wniosku o dofinansowanie, wnioskodawca może złożyć wniosek o zwiększenie dofinansowania do 70% wartości kosztorysowej inwestycji określonej przy rozpoczęciu jej realizacji.
Co bardzo ważne – zwiększenie dofinansowania możliwe jest tylko dla wnioskodawców mających przyznane dofinansowanie na lata 2024 lub 2025. I ta sytuacja dotyczyła właśnie Lędzin, które uzyskały dofinansowanie w wysokości około 2 mln zł, ale po przetargu okazało się, że najniższa oferta wyniosła 5,4 mln zł. Trzeba było zatem dołożyć z gminnej kasy 3,4 mln zł. To więcej od zakładanego wkładu własnego i zabezpieczonych środków w gminnym budżecie o 2,6 mln zł. Pojawiła się szansa na pozyskanie dodatkowych środków na tę inwestycję i odciążenie gminnego budżetu. Gmina na szczęście w terminie złożyła stosowny wniosek.
Budowa hali sportowej spadła z budżetu na rok 2024. Burmistrz Marcin Majer uznał, że nie dość, iż nakłady po przetargu na jej wybudowanie wzrosły, to jeszcze budynek nie jest na tyle solidny, by wydać na jego budowę aż 5,4 mln złotych. Decyzja ta to w istocie była rezygnacja z niemal 2 milionów złotych zapewnionego rządowego dofinansowana tej inwestycji i załatwienia jednej z najpilniejszych potrzeb uczniów SP3.
Argumentacji burmistrza wtórowała miejska gazeta lędzińska, nazywając zaprojektowaną salę „namiotem”. To pewnie sugestia, która miała wówczas usprawiedliwić rezygnację z inwestycji. Tymczasem zaprojektowany przez urzędników i inżynierów pod nadzorem poprzednich władz, budynek sali gimnastycznej opisany w projekcie technicznym i w załączniku do przeprowadzonego przetargu, jasno wskazywał, że to solidny obiekt murowany z niezbędnymi funkcjami sali gimnastycznej.
Ten nowoczesny, lekki obiekt murowany z dachem, który stanowi stalowa konstrukcja łukowa jest zabezpieczony na wszelkie możliwe sposoby i ocieplony wełną mineralną o grubości 200 mm. W budynku rozplanowane zostały następujące funkcje: sala sportowa z rozkładanymi trybunami (4 rzędy na 112 osób łącznie), siłownia/sala fitness, zespoły szatniowe z węzłami sanitarnymi i prysznicami, pokój trenera, dwa magazyny, pomieszczenia techniczne. W obiekcie miały także powstać 4 stanowiska strzelnicy laserowej. Miał on być połączony łącznikiem, także murowanym, z głównym budynkiem szkoły.
Dobrze się stało, że burmistrz i radni przemyśleli sprawę, zmienili zdanie, skorzystali ze zmienionych przepisów i wystąpili do Ministerstwa Sportu i Turystyki po dodatkowe pieniądze, by przy hołdunowskiej podstawówce powstała jednak nowoczesna hala sportowa z prawdziwego zdarzenia. Dzięki temu dzieci nie będą musiały wędrować na zajęcia z WF do miejskiej hali nawet, jeśli czas dojście do niej to „zaledwie” 10 minut.
Podobnie jak w Mysłowicach, także w Lędzinach potrzebna była presja społeczna, żeby nakłonić władze do skorzystania z rządowego programu „Olimpia”. Czy tak ma wyglądać nowoczesne zarządzanie miastem, że jego mieszkańcy muszą brać sprawy w swoje ręce, mając wybranych przedstawicieli u władzy?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze