Wilimowski zadebiutował w reprezentacji Polski w wieku 17 lat w maju 1934 r. w meczu z Danią w Kopenhadze, przegranym 4:2. W tym samym roku Polska zagrała towarzysko z Niemcami w Warszawie, ulegając 2:5. Pierwszego gola na 1:0 dla Polski strzelił Wilimowski, na 2:0 podwyższył Karol Pazurek. Po przerwie dominowali goście.
W drugiej połowie lat 30. XX w. Ruch Wielkie Hajduki zdominował rozgrywki ligowe. W 1934 r. padł rekord, Ruch pokonał Podgórze Kraków 13:0. Wilimowski strzelił 5 goli. Sukcesy w kraju zaowocowały zaproszeniami na mecze za granicą. Ruch grał z drużynami z Bytomia, Gliwic, Raciborza. W grudniu 1934 r. Ruch z Wilimowskim w składzie wyjechał na mecz towarzyski do Monachium. Przeciwnikiem był Bayern. W obecności blisko 10 tys. widzów Ruch wygrał 1:0 po golu Teodora Peterka. Był to spektakularny sukces drużyny z Górnego Śląska. Do czasów współczesnych żadna polska drużyna nie pokonała Bayernu Monachium. Sukces klubu z robotniczej dzielnicy Chorzowa relacjonowała polska i niemiecka prasa. Niemieccy trenerzy z uznaniem wyrażali się o grze Wilimowskiego. Ruch grał także z drużynami z Austrii, Czechosłowacji i Węgier. W uznaniu zasług, za godne reprezentowanie Polski na arenie międzynarodowej, Ruch otrzymał Puchar Ministra Spraw Zagranicznych.
W annałach historii polskiej piłki nożnej zapisał się 1938 rok, kiedy Wilimowski sięgnął z Ruchem po mistrzostwo. Stosunek bramkowy Ruchu na koniec sezonu wynosił 98:19. Dla porównania, wicemistrz - Cracovia zakończyła sezon z bilansem bramek 42:35. Na 98 goli strzelonych przeciwnikom przez Ruch, Wilimowski zaliczył 45 trafień, czyli więcej niż wszystkie gole Cracovii razem wzięte. Wilimowski z wynikiem 45 bramek w jednym sezonie znajdował się na czele klasyfikacji światowej. W 1974 r. wyprzedził go Portugalczyk Yazalda, który strzelił 46 goli.
W 1938 r. Wilimowski brał udział w mistrzostwach świata we Francji. Wcześniej strzelił gola w meczu eliminacyjnym z Jugosławią w Warszawie (4:0). Na turnieju we Francji debiutowała zarówno Polska, jaki i Wilimowski. Najwięcej piłkarzy powołano z Ruchu Wielkie Hajduki – czterech: Brom, Giemsa, Wodarz Wilimowski. We Francji Polska trafiła na Brazylię. Do przerwy prowadzili Brazylijczycy 3:1. Po przerwie, dzięki trzem golom Wilimowskiego rezultat wynosił 4:4. W dogrywce Wilimowski strzelił jeszcze jedną bramkę, Brazylijczycy dwie i awansowali dalej. Wilimowski był pierwszym strzelcem czterech bramek w jednym meczu w historii mundialu.
W biografii Wilimowskiego odnotowano ciekawy epizod, a mianowicie przypadkowe spotkanie z Karolem Wojtyłą. Wilimowski, z zamiłowania narciarz, wyjechał na narty w Beskidy. Nocował w schronisku na Babiej Górze. W tym samym czasie wypoczywał tam przyszły papież. Wspólnie uczestniczyli w Mszy Świętej w kościele w Nowym Targu.
Dariusz Falecki
Na zdj.: Dania-Polska 4:2, Kopenhaga 1934 r. O piłkę walczy E. Wilimowski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze