W kwietniu Regionalna Izba Obrachunkowa (RIO) podała wyniki przeprowadzonej kontroli za ostatnie 5 lat zarządzania miastem przez obecną ekipę. Pokazują, jak bardzo podczas pięciu lat sprawowania władzy przez Dariusza Wójtowicza miejskie służby utraciły fachowość do sprawowania powierzonych im zadań, jak wzrosło poczucie urzędniczej samowoli, jak mało liczy się w tym mieście przestrzeganie przepisów prawa i że w naszym magistracie obumarła zwykła urzędnicza rzetelność.
Obszarów, w których inspektorzy RIO stwierdzili nieprawidłowości, jest sporo. Nawet w przetargach. Tu od zawyżonej wysokości wadium, jakiego zażądała gmina od oferentów w przetargu na remont elewacji I LO im. T. Kościuszki, po nieprawidłowe rozstrzygnięcie i wybór oferty w przetargu na budowę szkoły na Laryszu. Wybrany w nim wykonawca – zdaniem kontrolerów RIO – nie spełnił wymaganych warunków zawartych w przetargu, co powinno skutkować odrzuceniem jego oferty. Przyjęcie takiej oferty i podpisanie umowy na budowę szkoły naruszyło Prawo zamówień publicznych w zakresie zasady uczciwej konkurencji, równego traktowania wykonawców, proporcjonalności oraz przejrzystości postępowania.
To jednak z punktu widzenia interesu gminy niewielki zarzut. Inspektorzy dopatrzyli się wielu ważniejszych nieprawidłowości, uszczuplających finanse gminy. Zwłaszcza w zakresie podatku od nieruchomości. Jak stwierdziła RIO, urzędnicy nie wykonują niezbędnych kontroli składanych deklaracji podatkowych, bądź też przyjmują wyjaśnienia podatników, nie weryfikując ich.
Kontrolerzy zakwestionowali 9 takich podatników, którzy nie zgłosili do opodatkowania gruntów i budowli, mimo iż zajęte one były pod cele służące działalności gospodarczej. Straty w gminnym budżecie? Ponad 120 tys. złotych. To niejedyne nieprawidłowości urzędników zajmujących się podatkami lokalnymi. Kontrolerzy zwrócili uwagę na nieprawidłowe przesunięcia terminów podatkowych płatności, kierując się potrzebą podatników, a nie przepisami ustawy. Rzecz dotyczyła zobowiązań na ponad 3,5 mln złotych.
Istotnym naruszeniem zasad prowadzenia finansów miasta jest ukrywanie zobowiązań. Bo jak inaczej nazwać zaniżanie w budżetowych planach wydatków, które jako należne trzeba zapłacić w danym roku? Mowa o zaniżeniu wpłat do Metropolii za transport publiczny. Proceder ukrywania należnych zobowiązań kontrolerzy stwierdzili w całym okresie kontroli. Zaniżanie wydatków zaczynają się od kwot 4,7 mln złotych w 2020 roku, rosnąc przez kolejne lata, sięgając ponad 16,6 mln złotych w samym 2023 roku. Dziś zadłużenie w Metropolii to ok. 60 mln złotych i jak pamiętacie pewnie, rozłożone w ratach na kilka ładnych lat będziemy spłacać w latach trzydziestych.
To jednak nie wszystko. Ukrywanie zobowiązań nawet tych umownie odroczonych, też zakwestionowała RIO. To długi miasta, które powinny figurować w Wieloletniej Prognozie Finansowej (WPF). Tymczasem tego typu odroczonych długów – także tych wobec Metropolii, w tym dokumencie nie ma. Znowu prezydent i skarbnik ukrywa prawdziwą sytuację miasta, zwyczajnie oszukując tym samym radnych i mieszkańców. Po co? Pewnie, by mamić tych mało zainteresowanych i mniej zorientowanych, że jest dobrze.
RIO ma też sporo zarzutów wobec prowadzenia spraw miasta. Zakwestionowała m.in. przyznanie w 2021 roku dodatku specjalnego wiceprezydentowi Targosiowi, brak obowiązkowych podpisów skarbnik miasta na dokumentach finansowych MZGK, co świadczy o łamaniu kolejnych zapisów ustawy o finansach publicznych. Ma też wiele uwag do archiwizowania dokumentów księgowych i zabezpieczania ich na trwałych nośnikach danych, których w kilku latach brak.
My wiemy, że naruszeń obowiązującego prawa jest więcej. Te udowadniają kolejne wyroki sądowe. Przypominam tylko o uchylonym przez sąd zarządzeniu wydanym przez Targosia o zmniejszaniu etatów w oświacie, czy też łamaniu zasad konkursowych dot. wyborów dyrektorów w jednostkach oświatowych. Ostatni przykład to uchylenie decyzji komisji konkursowej na wybór dyrektora ZSP1. Powołana przez prezydenta komisja konkursowa odrzuciła kandydaturę ówczesnej dyrektor szkoły pod zarzutem nieprawidłowo złożonych przez nią dokumentów konkursowych. Po dwóch latach NSA wydał ostateczny wyrok. Dokumenty były prawidłowe, a konkurs trzeba będzie powtórzyć.
Tak sobie myślę, że gdyby RIO miało większe kompetencje, to za karę zmusiłaby naszego szefa do powtórzenia kadencji. Czego sobie i Wam nie życzę, a…
Co daję pod rozwagę.
Grażyna Haska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.