
Wyjazd został zorganizowany przez Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych Nasze Mysłowice wraz z firmą MK TOUR Andrzej Sklarek. W środę wieczorem autokar z wolontariuszami i darami – m.in. środkami opatrunkowymi, płynami do dezynfekcji, apteczkami, kocami, żywnością – wyruszył na wschód z parkingu przy kościele na Bończyku.


W nocy autokar dotarł na granicę polsko-ukraińską, rano wrócił na Śląsk.

Piotr Olszowski tak w nocy opisywał w mediach społecznościowych sytuację na granicy: - Tragedia, dzieci z matkami płaczą, trudne wybory, tylko matki z dziećmi i dwa zwierzaki mogły z nami się zabrać. Obiecaliśmy, że wrócimy.
Autokar przywiózł do Polski 56 Ukraińców.
- To jest straszne. Musiałem zostawić matkę z dziećmi. Ja tam wrócę – powiedział nam na gorąco Piotr Olszowski po powrocie do Polski, bardzo poruszony tym, co dzieje się na granicy.
Fot. SIL Nasze Mysłowice
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze