Krasowy toną. Ta okolica jest obecnie najbardziej medialna. Niestety, nie mogę brać bezpośredniego udziału spotkaniach mających na celu poszukiwanie rozwiązania tego problemu. Sporo jednak wiem na ten temat, ponieważ problem jest ogólnopolski. Istnieje pewna niefrasobliwość w zakresie planowania przestrzennego, szczególnie podczas wyznaczania miejsc przeznaczonych pod budownictwo, czego sztandarowym przykładem jest wrocławski polder Kozanów.
Tytułem wstępu

Nie wiem, jak było w tym przypadku ale mam takie przeczucie, że zanim przystąpi się do sporządzania Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego dobrze jest przedtem sprawdzić ukształtowanie terenu w bliższej i dalszej okolicy. Powinno się ustalić stosunki wodne i to nie tylko w zakresie kierunku spływów powierzchniowych ale i podziemnych. Tego rodzaju badania do tanich nie należą, ale i tak wydatki są mniejsze niż późniejsze działania ratunkowe. Poza tym taka inwentaryzacja nie zawsze jest dla planistów wiążąca. Tutaj muszę się posłużyć przykładem z Chrzanowa. Przed 2003 rokiem zaprzyjaźniony geolog wykonał mapę sozologiczno-hydrologiczno-geologiczną Chrzanowa, oczywiście na zlecenie urzędu miejskiego. W tym opracowaniu wykazał, które tereny trwale nie nadają się pod budownictwo czy to jako strefy zasilania źródeł, czy to jako doliny zbierające spływy po opadach z bliższej i dalszej okolicy. Do dzisiaj prawie wszystkie z nich zostały zabudowane. Posiłkując się jego danymi oraz osobistym doświadczeniem opisałem to wszystko w 131 numerze Kroniki Chrzanowskiej (lipiec – wrzesień 2003). Konstatacją było stwierdzenie, że jestem w stanie zrozumieć ze strony właścicieli takich gruntów chęć korzystnego dla siebie zapisu MPZP, ale dziwię się, że znajdują się nabywcy takich działek. W przypadku Śląska warto uzmysłowić sobie, że miejsc chronicznie podmokłych było tutaj sporo. Wiele z nich osuszono, ale one tak czy owak wchodzą w zasób, który określam mianem klubu anonimowych bagien. Do tego dochodzi osiadanie terenu spowodowane eksploatacją węgla. Na nieszczęście dla wielu nie zawsze są to takie katastrofalne zdarzenia jak w odległej Trzebini Sierszy. Po prostu budujemy domy na łące lub w polach i nagle mamy domy na rozlewisku, tak jak tutaj w Krasowach.
Znaki ostrzegawcze

Aby ograniczyć prawdopodobieństwo przysłowiowej wtopy dobrze jest na wstępie sprawdzić ukształtowanie terenu. Zalecam również sięgnąć do historycznych map. Na nieszczęście czasami teren ulega zalaniu jedynie podczas gwałtownych opadów. Można także sprawdzić lokalną florę, bo ona może bardzo wiele podpowiedzieć.

Dla naszych terenów takim sztandarowym gatunkiem jest trzcina pospolita. Inne trawy związane z mokradłami to mozga trzcinowata, trzęślica modra oraz śmiałek darniowy. Warto także zwrócić uwagę na wspomniane w poprzednim numerze sitowie leśne. Do tego dochodzi wiele gatunków turzyc, roślin o pokroju trawy ale o trójkątnych na przekroju łodygach. Są jeszcze rośliny kwiatowe takie jak wiązówka błotna, ostrożeń łąkowy, ostrożeń warzywny czy ostrożeń błotny. A jeśli w drzewostanie pojawią się olsza czarna, wierzby biała, krucha oraz ich mieszańce czy jesion wyniosły to wiemy, że powinniśmy sobie taką okolicę jako swoje miejsce na ziemi odpuścić.
Piotr Grzegorzek
PS. Piąta tegoroczna wycieczka odbędzie się 9 marca 2024. Spotykamy się w Chrzanowie przy ulicy Mickiewicza 13, znaczy się pod Muzeum. Czekamy do godziny 9.00. Cel wyprawy ustali się w dniu zbiórki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ogólnie uchwalanie Planów Zagospodarowania Przestrzennego w Mysłowicach ma duże tradycje. Tylko w tym przypadku Radni są w stanie ponad podziałami się zjednoczyć by spacyfikować mieszkańców zgłaszających jakiekolwiek uwagi lub zwracających na tego typu przypadki zaniedbania. Uchwalenie planu to gigantyczne pieniądze dla niektórych i grupy interesu są i mogą na tym gigantycznie skorzystać. Od niemal zawsze pojawiają się dziwaczne zapisy na których ktoś korzysta a potem mieszkańcy się z tym męczą i spłacają rachunki za to. Niestety do odpowiedzialności jak zwykle nikt się nie poczuwa a przecież mamy w radzie samych specjalistów w tej dziedzinie. Idą wybory - coś zmieńmy by dalej tak nie było. Polecam poszukać i poczytać jak bywa z uchwaleniem planów zagospodarowania w Mysłowicach i kto od dawna tak faktycznie tu rodzaje karty.
Krasowy takie mają położenie, były tam tereny podmokłe, są i będą. Ludzie kupili tanie działki i wybudowali się na bagnach, a teraz oczekują od miasta pomocy.
Już to pisałem gdzie indziej ale kiedy wspomnianemu hydrogeologowi rzuciłem hasło Krasowy i ulica Kościelniaka od razu bez chwili wahania powiedział, że tam od schyłku plejstocenu zawsze było bagno. Znaczy się trwa od nieco ponad 10 tysięcy lat. Trudno nie zauważyć.
To by znaczyło, że ci co sprzedawali działki wiedzieli? Więc dlaczego teraz mieszkańcy innych częsci miasta mają pokryć koszty a zyski ktoś innych przytulił?
Ogólnie uchwalanie Planów Zagospodarowania Przestrzennego w Mysłowicach ma duże tradycje. Tylko w tym przypadku Radni są w stanie ponad podziałami się zjednoczyć by spacyfikować mieszkańców zgłaszających jakiekolwiek uwagi lub zwracających na tego typu przypadki zaniedbania. Uchwalenie planu to gigantyczne pieniądze dla niektórych i grupy interesu są i mogą na tym gigantycznie skorzystać. Od niemal zawsze pojawiają się dziwaczne zapisy na których ktoś korzysta a potem mieszkańcy się z tym męczą i spłacają rachunki za to. Niestety do odpowiedzialności jak zwykle nikt się nie poczuwa a przecież mamy w radzie samych specjalistów w tej dziedzinie. Idą wybory - coś zmieńmy by dalej tak nie było. Polecam poszukać i poczytać jak bywa z uchwaleniem planów zagospodarowania w Mysłowicach i kto od dawna tak faktycznie tu rodzaje karty.
Krasowy takie mają położenie, były tam tereny podmokłe, są i będą. Ludzie kupili tanie działki i wybudowali się na bagnach, a teraz oczekują od miasta pomocy.
Już to pisałem gdzie indziej ale kiedy wspomnianemu hydrogeologowi rzuciłem hasło Krasowy i ulica Kościelniaka od razu bez chwili wahania powiedział, że tam od schyłku plejstocenu zawsze było bagno. Znaczy się trwa od nieco ponad 10 tysięcy lat. Trudno nie zauważyć.