W zalewie codziennych, często trudnych informacji, ta historia pokazuje, że drobne gesty mają ogromne znaczenie. Jedna z mieszkanek Mysłowic doświadczyła empatii i bezinteresownej pomocy ze strony funkcjonariuszy z Oddziału Prewencji Policji w Katowicach, którzy patrolowali akurat ulice naszego miasta.
Kobieta niedawno opuściła szpital. W miniony piątek po raz pierwszy od dłuższego czasu zdecydowała się na samodzielne wyjście z domu, by zrobić niezbędne zakupy. Osłabiona chorobą, w drodze powrotnej zdała sobie sprawę, że przeceniła swoje siły. Aby odpocząć, usiadła na schodkach przy jednym z wieżowców.
Wtedy zauważył ją przechodzący w pobliżu patrol policji. Byli to funkcjonariusze Oddziału Prewencji Policji w Katowicach, którzy tego dnia wspomagali mysłowickich policjantów i patrolowali ulice Mysłowic. Dwoje mundurowych – policjantka i policjant – nie przeszło obok kobiety obojętnie. Podeszli, by sprawdzić, czy nie potrzebuje pomocy. Mysłowiczanka wyjaśniła, że jest po prostu zmęczona dźwiganiem zakupów po przebytej chorobie.
Reakcja funkcjonariuszy całkowicie ją zaskoczyła. Policjanci bez wahania zaproponowali, że zaniosą jej zakupy do domu. Słowa dotrzymali i bezpiecznie odprowadzili kobietę.
Mieszkanka postanowiła podzielić się tą sytuacją i publicznie wyrazić swoją wdzięczność. W jej imieniu przekazujemy podziękowania dla dwojga funkcjonariuszy, którzy udowodnili, że hasło „Pomagamy i chronimy” to nie tylko oficjalny slogan.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze